Opracowanie

Pani Przepiórkowska "stara Przepiórzyca"

Pani Przepiórkowska to właścicielka stancji w Klerykowie, u której przez kilka lat uczył się i mieszkał Marcin Borowicz. Kobieta jest wdową ciężko doświadczoną przez los, która straciła synów, a mimo to zachowała pogodę ducha. Jej historia pokazuje również brutalność rosyjskich zaborców, którzy ostatecznie zmuszają ją do zamknięcia interesu.

Autor: Dorota Blednicka Czas czytania: 3 min
Spis treści
  1. Kim jest pani Przepiórkowska?
  2. Wygląd i usposobienie
  3. Tragiczna przeszłość „starej Przepiórzycy”
  4. Ofiara rusyfikacji

Kim jest pani Przepiórkowska?

Pani Przepiórkowska, nazywana przez uczniów „starą Przepiórzycą”, prowadzi stancjęWynajmowany pokój dla uczniów, często połączony z wyżywieniem i opieką właściciela. w Klerykowie. To właśnie pod jej dachem przez kilka lat nauki mieszka Marcin Borowicz. Kobieta jest dawną znajomą matki chłopca, pani Borowiczowej.

Obie panie poznały się wiele lat wcześniej. Przepiórkowska mieszkała wtedy w pobliżu Gawronek, w Grabowym Smugu. Przebywała tam u swojego syna, który pracował jako podleśny w lasach rządowych.

Wygląd i usposobienie

Mimo podeszłego wieku staruszka jest wysoka, czerstwa i bardzo żwawa. Zazwyczaj nosi czyste, szare ubranie oraz duży, biały czepiec z ogromnymi falbankami. Spod nakrycia głowy wystają jej siwe włosy, które lśnią jak czyste srebro.

Duża twarz babci jest poprzecinana masą zmarszczek tworzących istne sieci komunikacyjne między oczyma i ustami, między brodą i środkiem dolnej wargi. Skóra jej twarzy jest biała, a raczej popielata, białoszara. Wśród zmarszczek nadających obliczu pani Przepiórkowskiej cechy martwoty świecą żywo jej oczy duże, ruchliwe, ale już zupełnie wyblakłe i prawie zbielałe.

Właścicielka stancji to osoba niezwykle życzliwa i pogodna. Szczerze lubi Marcina Borowicza i stara się mu pomagać w codziennym życiu. Niestety, nie potrafi całkowicie zlikwidować poczucia samotności, z którym zmaga się chłopiec z dala od rodzinnego domu.

Tragiczna przeszłość „starej Przepiórzycy”

Życie boleśnie doświadczyło panią Przepiórkowską. Po śmierci męża żyła w skrajnej nędzy. Tylko dzięki ogromnej sile woli i zaradności zdołała przetrwać i wykształcić pięcioro dzieci.

Przez kilka lat mieszkała w domu najstarszego syna, Teofila. Rodzinny spokój zniszczył wybuch powstania.

Dobrze wiedzieć
Akcja powieści toczy się po upadku powstania styczniowego (1863 r.). Wzięło w nim udział wielu młodych Polaków, co często kończyło się dla nich śmiercią lub zsyłką na Syberię.

W walkach zginął jej młodszy syn. Matka długo szukała jego ciała po całej okolicy, ale nigdy go nie odnalazła. Osiem lat później spadł na nią kolejny cios. Teofil zmarł nagle po ukąszeniu przez żmiję.

Wtedy załamana kobieta przeniosła się z córkami do najmłodszego syna, Karola. To właśnie tam otworzyła swoją stancję dla uczniów.

Ofiara rusyfikacji

Staruszka prowadzi gospodarstwo syna żelazną ręką. Swoją stancją zarządza bardzo uczciwie i rzetelnie. Niestety, po wielu latach władze szkolneW zaborze rosyjskim szkoły były kontrolowane przez carskich urzędników, którzy tępili polskość i narzucali rosyjskie zasady. zmuszają ją do zamknięcia działalności.

Powód tej decyzji jest czysto polityczny. Jako katoliczka traci prawo do wynajmowania pokoi uczniom. To jeden z przejawów bezwzględnej rusyfikacji, która niszczy życie zwykłych ludzi w Klerykowie.

Syzyfowe prace · 11 kroków do poznania lektury