Streszczenia i opracowania lektur szkolnych klp klp.pl Lektury Analizy i interpretacje Motywy literackie Epoki
Premiera „Wesela” Stanisława Wyspiańskiego stała się głośnym wydarzeniem w Krakowie. Widzowie, zmierzający do teatru, oczekiwali, że ujrzą na scenie obrazy, odtwarzające autentyczne wydarzenie z kręgu życia lokalnej inteligencji, a postacie dramatu będą z łatwością skojarzone z osobami powszechnie znanymi w mieście. Spodziewano się skandalu i reportażu z głośnego wesela powszechnie lubianego poety z wiejską dziewczyną z Bronowic.

Te oczekiwania w dużej mierze spełnił akt I dzieła Wyspiańskiego, w którym analogie do autentycznych ludzi i zdarzeń zostały zachowane. Przed oczami widzów przesuwały się kolejno grupy osób, przystających jakby na chwilę, aby odpocząć od weselnej zabawy i wymienić ze sobą parę słów. Momentem przełomowym, w którym dramat realistyczny zmienił się w utwór o zupełnie odmiennej ekspresji i charakterze, są ostatnie sceny aktu I, kiedy to Rachela zaprasza do izby weselnej słomianego chochoła z sadu. Zaproszenie to powtarza Młoda Para, wieńcząc tym samym zakończenie aktu I.

Akt II
początkowo kontynuuje realistyczne obrazy z aktu I do chwili, gdy na zegarze wybija północ. O tej właśnie godzinie przed nastoletnią córką Gospodarzy staje Chochoł, a wraz z nim do „komedii rodzajowej” wkracza element fantastyczny. Od tej chwili obydwa plany – realistyczny i fantastyczny współistnieją obok siebie, przeplatają się i wzajemnie przenikają. Plan realistyczny składa się z szybko następujących po sobie sytuacji i dialogów między realnymi osobami dramatu. Plan fantastyczny podlega nieustannej zmianie – pojawiają się kolejne zjawy ze świata nadprzyrodzonego, a każda wypełnia określoną misję.

Przybycie Widma zmarłego narzeczonego Marysi można zaliczyć do kategorii balladowo-baśniowej, charakterystycznej dla romantycznych ballad i dramatów. Zjawa powraca z zaświatów, aby ponownie ujrzeć ukochaną kobietę i przypomnieć o łączącym ich niegdyś uczuciu. Podobną postacią, utrzymaną w kreacji fantastycznej, jest Stańczyk. Wraz z nim do dramatu Wyspiańskiego zostają wprowadzone treści intelektualne, historyczne i literackie. „Wesele” przestaje być satyryczną komedią i wzbogaca się o trudną problematykę narodową, historia jest ewokowana i dokonuje się sąd nad teraźniejszością i podstawą Dziennikarza, z którym Stańczyk wiedzie dyskurs. Na podobnej zasadzie zostały skonstruowane kolejne Widma: Rycerza, Hetmana i Upiora.


strona:   - 1 -  - 2 -  - 3 - 

Polecasz ten artykuł?TAK NIEUdostępnij


dla: Kulturalna Polska klp.pl

  Dowiedz się więcej
1  Wesele - streszczenie
2  Wesele - plan wydarzeń
3  Ciekawostki o „Weselu”



Komentarze: Realizm i “fantastyka” Wesela

Dodaj komentarz (komentarz może pojawić się w serwisie z opóźnieniem)
Imię:
Komentarz:
 



2019-01-11 21:41:23

no coz .. stwierdzenia, ze sie nie czyta- bo poco, bo głupie, nudne, niepotzrebne swiadcza o inteligencji i horyzontach piszacego .. widac ze zamilowanie do polskiej kultury znaika, niestety i nie pomaga tlumaczenie ze wyksztalcony i inteligentny czlowiek podstawowe teksty polskiej literatury powinien znac .. tzw. kanon literatury .. jesli ktos myli politologie z polonistyka .. no coz- na to jest tylko jedna rada .. odsyłam do słownika .. i do przmeyslenia sprawy :)


2019-01-11 15:44:36

Sęk w tym, żeby jeszcze przy czytaniu streszczenia [a najlepiej uprzednio też i lektury] pogonić do pracy parę szarych komórek. Jak "przeklepiemy" to streszczenie bez zrozumienia, tym bardziej nie czytając lektury to faktycznie może się to wydać laniem wody. Trzeba wychwytywać to co jest przydatne zamiast sie pluć, że coś jest od razu marne ;p Nie wspominając już że wszyscy Ci krzykacze i tak skorzystają z tego streszczenia.


2019-01-10 22:11:59

No bo wlasnie po to sa streszczenia zeby dowiadywac sie minimum z tresci ja przyznam sie szczerze ze przyszlosci nie wiarze z politologia ani niczym podobnym i moze to glupie ale nie czytam lektor z dwoch powodow 1) Nie przydadza mi sie pozniej 2) Nie mam na to czasu


2019-01-08 20:59:17

Hmmm..powiem szczerze,ze streszczenie nie jest napisane najlepiej..zapoznałam się z treścią książki,i w streszczeniu jest zbyt mało opisane... Gdybym nie czytała książki,dowiedzialabym sie tylko minimum z treści...


2019-01-05 21:43:28

A mi tam streszczenie wystarcza. Jakos nigdy nie mialem problemow z zadna lektura omawiana na lekcji a jeszcze zadnej ksiazki w liceum nie przeczylem, bo po co?? Na maturze i tak potrzebna jest tylko ogolna znajomosc ksiazki, reszty mozna sie dowiedziec na lekcjach (jezeli ktos slucha :D) od innych i od nauczyciela. A mam to gdzies czy mature napisze na 30 czy na 90 procent. Jeden diabel i tak nie ide na studia gdzie potrzebny jest polski!!! Chcecie kujonki to sobie czytajcie! Ja mam to gdzieś!!




Streszczenia książek
Tagi: