Opracowanie

„Wesele” Stanisława Wyspiańskiego jako dramat neoromantyczny

Dramat Stanisława Wyspiańskiego łączy młodopolską wrażliwość z wielkimi ideami epoki romantyzmu. Utwór czerpie z mickiewiczowskich i słowackich wzorców, wprowadzając na scenę zjawiska nadprzyrodzone oraz problematykę narodowowyzwoleńczą. Jednocześnie autor poddaje surowej krytyce romantyczne mity, udowadniając niezdolność współczesnego mu społeczeństwa do zbrojnego zrywu.

Autor: Dorota Blednicka Czas czytania: 3 min
Spis treści
  1. Powrót do romantycznych korzeni
  2. Dwa światy w bronowickiej chacie
  3. Widma przeszłości i literackie rodowody
  4. Patriotyzm, ludomania i rola artysty
  5. Antyk spotyka Młodą Polskę

Powrót do romantycznych korzeni

Termin neoromantyzmNurt w literaturze przełomu XIX i XX wieku, nawiązujący do idei, estetyki i mistycyzmu epoki romantyzmu. został wprowadzony przez Edwarda Porębowicza jako jedna z nazw określających epokę Młodej Polski. Twórcy tego okresu czuli silną więź z pierwszą połową XIX wieku. Wyspiański w swoim dramacie wykorzystał nowe, modernistyczne prądy – symbolizmKierunek w sztuce zakładający, że świat materialny jest tylko maską ukrywającą głębszą, duchową rzeczywistość, którą można wyrazić jedynie przez wieloznaczne symbole. i ekspresjonizm – ubierając je w romantyczną poetykę.

Dwa światy w bronowickiej chacie

Z dramatu romantycznego Wyspiański zaczerpnął dwupłaszczyznową konstrukcję świata przedstawionego. W „Weselu” sceny na wskroś realistyczne płynnie przenikają się z wizjami. Rzeczywistym gościom ukazują się zjawy ze świata nadprzyrodzonego, a słomiany chochoł ożywa i nabiera cech ludzkich. Taka budowa przestrzeni scenicznej bezpośrednio nawiązuje do mickiewiczowskich „Dziadów”.

Widma przeszłości i literackie rodowody

W dramacie pojawiają się postacie mające swoje wyraźne pierwowzory w literaturze romantycznej. Kreacja Wernyhory to poetycka kontynuacja postaci ukraińskiego wieszcza ze „Snu srebrnego Salomei” Juliusza Słowackiego. Z kolei postać Hetmana realizuje motyw potępionego zdrajcy narodowego. Jego cierpienie i status zawieszenia między światami przypominają losy Widma Złego Pana z II części „Dziadów” oraz Doktora z III części tego samego cyklu.

Dobrze wiedzieć
Wyspiański celowo przywołuje duchy z polskiej przeszłości historycznej i literackiej, by skonfrontować je z uśpionym społeczeństwem. Zjawy w „Weselu” nie są jednak niezależnymi bytami – stanowią uosobienie podświadomych lęków, pragnień i wyrzutów sumienia konkretnych bohaterów. Zabieg ten nazywamy dramatyzacją psychiki.

Patriotyzm, ludomania i rola artysty

Utwór jest przesiąknięty problematyką narodowowyzwoleńczą. Wyspiański wzywa do czynu zbrojnego, ale brutalnie weryfikuje gotowość Polaków do walki. Żadna z przedstawionych grup społecznych – ani chłopi, ani inteligencja – nie potrafi przejąć roli przewodnika narodu. Z romantyzmu wywodzi się tu poszukiwanie miejsca dla artysty, który miałby pełnić funkcję duchowego przywódcy.

W epoce Młodej Polski ten motyw zderzył się z modą na chłopomanięMłodopolska fascynacja życiem wsi, folklorem i rzekomą witalnością chłopów, często powierzchowna i naiwna.. Małżeństwo Pana Młodego z chłopką oraz jego naiwny zachwyt nad prostym życiem z dala od miasta to bezpośredni przejaw tej tendencji.

Antyk spotyka Młodą Polskę

Wyspiański zrewolucjonizował polską scenę, łącząc romantyczny rozmach z antyczną dyscypliną. Dramat zachowuje klasyczną zasadę trzech jednościKlasyczna reguła dramaturgiczna wymagająca ograniczenia akcji do jednego wątku, jednego miejsca i czasu nieprzekraczającego 24 godzin.: akcja toczy się w jednym miejscu (chata w Bronowicach), w ściśle określonym czasie (jedna noc weselna) i skupia się na jednym głównym wątku (oczekiwanie na zbrojny zryw).

Wyspiański nie odrzucał romantyzmu – on go reżyserował na nowo. Wykorzystał dawne mity, by pokazać, jak bardzo zardzewiały w zderzeniu z młodopolską rzeczywistością.

Autor potraktował twórczość romantyków jako punkt wyjścia do ostrej polemiki. Rozliczył się z narodowymi mitami, pytając o prawdziwą wolność i diagnozując głębokie pęknięcia w polskim społeczeństwie.