Opracowanie

Czym jest prawdziwe bohaterstwo? Rozważania na podstawie „Zdążyć przed Panem Bogiem” Hanny Krall

Autor: Małgorzata Haze Czas czytania: 4 min

Temat i teza

Temat: Czym jest prawdziwe bohaterstwo? Rozważania na podstawie „Zdążyć przed Panem Bogiem” Hanny Krall.

Teza: Prawdziwe bohaterstwo w rozumieniu Marka Edelmana nie ogranicza się do zbrojnego oporu i militarnej chwały. To przede wszystkim codzienna, pozbawiona patosu walka o ludzkie życie, poświęcenie dla drugiego człowieka oraz ochrona jego godności w obliczu nieuchronnej śmierci.

Słowo „bohater” wywołuje w nas zazwyczaj jeden konkretny obraz. Człowiek z bronią. Okrzyk bojowy. Pośmiertna chwała. Reportaż Hanny Krall systematycznie rozmontowuje tę romantyczną wizjęKoncepcja bohatera walczącego samotnie o wzniosłe ideały, często ponoszącego tragiczną śmierć w imię ojczyzny.. Marek Edelman, jeden z dowódców powstania w getcie warszawskimZbrojny zryw żydowskich organizacji podziemnych z wiosny 1943 roku, będący odpowiedzią na likwidację getta przez Niemców., nie opowiada o sobie w kategoriach heroicznych. Wspomina tych, którzy umierali w ciszy, tych, którym udało się ocalić kogoś bliskiego, i udowadnia, że największym wyzwaniem było zawsze stawanie po stronie życia. Prawdziwe bohaterstwo to kategoria moralna głęboko zakorzeniona w szacunku do człowieka, a nie wyłącznie akt militarnego oporu.

Dobrze wiedzieć
Marek Edelman celowo posługuje się w reportażu stylem odartym z wzniosłości (tzw. deheroizacja). Używa potocznego języka, skupia się na fizjologii śmierci i liczbach, by pokazać prawdziwe, nieludzkie oblicze wojny. Taka narracja była szokiem dla czytelników przyzwyczajonych do pomnikowych opowieści o walce.

Pierwszym wymiarem tak rozumianego heroizmu jest świadome poświęcenie własnego życia dla innych. Nie w bitewnym amoku, lecz jako chłodna, przemyślana decyzja. Edelman przywołuje postać Michała Klepfisza, który podczas walk w getcie rzucił się na niemieckie stanowisko karabinu maszynowego. Zasłonił własnym ciałem towarzyszy broni. Nie zadziałał tu odruch paniki, to był racjonalny wybór. Klepfisz przed wojną był inżynierem, człowiekiem niezwykle konkretnym, a jego śmierć miała jeden praktyczny cel: dać innym czas na ucieczkę. Edelman mówi o nim z uderzającym spokojem. Dla niego ta śmierć stanowiła najwyższą formę obecności drugiego człowieka. Takie bohaterstwo nie potrzebuje świadków ani spiżowych pomników. Wymaga jedynie tego, żeby ktoś przeżył.

Drugi argument prowadzi do samego serca powojennej narracji Edelmana, czyli jego pracy jako kardiologa. Ratowanie pacjentów w sterylnym szpitalu rzadko kojarzy się z heroizmem. Edelman traktuje jednak swój zawód jako bezpośrednią kontynuację tego, co robił za murem getta.

Pan Bóg już chce zgasić świeczkę, a ja muszę szybko osłonić płomień, wykorzystując Jego chwilową nieuwagę.

Tytułowa metafora reportażu streszcza całą filozofię lekarza. Bóg symbolizuje tu nieuchronną śmierć, a kardiolog to ktoś, kto codziennie się jej przeciwstawia przy stole operacyjnym, przedłużając ludzkie życie. Edelman nie tworzy hierarchii zasług. Walka z bronią w ręku i walka o serce pacjenta to dla niego działania tego samego rzędu etycznego. Bohaterstwo staje się tu postawą trwałą, codziennym obowiązkiem, a nie jednorazowym zrywem.

Ktoś mógłby oczywiście stwierdzić, że zbrojne powstanie w getcie samo w sobie stanowi dowód bohaterstwa w jego najczystszej, klasycznej postaci. Kilkuset słabo uzbrojonych młodych ludzi stanęło naprzeciw regularnej armii. Mordechaj AnielewiczGłówny dowódca Żydowskiej Organizacji Bojowej (ŻOB), który zginął w bunkrze przy ulicy Miłej 18., Arie WilnerPseudonim Jurek. Łącznik między Żydowską Organizacją Bojową a polskim podziemiem, poeta i działacz ruchu oporu. i inni przywódcy wykazali się odwagą rzadko spotykaną w historii. Edelman absolutnie tego nie neguje. Szybko jednak dodaje fakt, który podważa romantyczny mit: to powstanie nie wybuchło po to, żeby wygrać. Wszyscy wiedzieli, że militarna przegrana jest pewna. Celem było umrzeć z wyboru, a nie z łaski oprawcy. Chodziło o zachowanie kontroli nad własną śmiercią. To nie była walka o wojenną chwałę, lecz desperacka obrona godności. A godność, jak wynika z całej rozmowy z Krall, jest właśnie tym, o co toczy się prawdziwa walka.

Hanna Krall stworzyła tekst pozbawiony gloryfikacji i taniego sentymentalizmu. Edelman mówi o getcie bez patosu, czasem wręcz drażniąco rzeczowo. Właśnie dlatego jego słowa trafiają celniej niż niejedna historyczna epopejaRozbudowany utwór epicki ukazujący losy narodu w przełomowym momencie historycznym.. Prawdziwe bohaterstwo wyłaniające się z tej rozmowy to po prostu postawa wobec życia. To gotowość do poświęcenia, codzienna praca na rzecz innych i nieustanne przeciwstawianie się śmierci na barykadzie oraz przy szpitalnym łóżku. Taki heroizm nie szuka poklasku. Jest wyborem, który trzeba ponawiać każdego dnia.

Zdążyć przed Panem Bogiem · 12 kroków do poznania lektury