Obraz zakonu krzyżackiego przedstawiony w Krzyżakach
Henryk Sienkiewicz w swojej powieści ukazuje zakon krzyżacki jako organizację na wskroś zepsutą, obłudną i żądną władzy. Rycerze z czarnym krzyżem na płaszczach pod pozorem szerzenia wiary chrześcijańskiej dopuszczają się najcięższych zbrodni, takich jak porwania, morderstwa i okaleczenia. Tytuł utworu jednoznacznie wskazuje, że to właśnie demaskacja prawdziwego oblicza zakonu stanowi główną oś problematyczną dzieła.
Główny antagonista powieści
Sienkiewicz nie bez powodu zatytułował swoją powieść Krzyżacy, a nie na przykład Dzieje Zbyszka i Danusi. Tytuł od razu wskazuje zbiorowego wroga. Pisarz chciał zdemaskować prawdziwe oblicze zakonu, odzierając go z mitu pobożnych krzewicieli wiary. Wizja państwa zakonnego i jego destrukcyjnego wpływu na sąsiadów jest dla autora najważniejszym elementem historycznego tła utworu.
Zbrodnia w imię Boga
Obraz zakonników w powieści jest jednoznacznie negatywny. To ludzie bezwzględni, okrutni i chciwi. W imię chrześcijaństwa popełniają najcięższe grzechy. Porywają niewinną Danusię, bestialsko okaleczają Juranda ze Spychowa i mordują bezbronnych. Krzyżacy wyznają zasadę, że każdy czyn przynoszący korzyść zakonowi nie podlega ocenie moralnej.
Stają się fanatykami zapatrzonymi wyłącznie w polityczny i materialny cel. Choć na Litwie nie mają już kogo chrystianizować, nadal organizują krwawe najazdy. Ich prawdziwą motywacją jest żądza ziemi i bogactw, a religia służy im jedynie jako tarcza ochronna przed gniewem Europy.
W czasach akcji powieści (przełom XIV i XV wieku) Litwa była już po chrzcie (1386 r.), co teoretycznie odbierało Krzyżakom rację bytu nad Bałtykiem. Sienkiewicz mocno akcentuje ten fakt, pokazując, że misja chrystianizacyjna stała się dla zakonu wyłącznie pretekstem do zbrojnej ekspansji i grabieży.
Rozdźwięk między słowem a czynem
Największą wadą Krzyżaków ukazaną w powieści jest obłuda. Zakonnicy co innego mówią, a co innego robią. Doskonale ilustruje to postawa Kuna von Lichtensteina. Podczas spotkania ze Zbyszkiem z Bogdańca krzyżacki posełposeł W średniowieczu dyplomata reprezentujący władcę lub państwo, chroniony specjalnym immunitetem (nietykalnością). chętnie rozprawia o chrześcijańskim miłosierdziu i przebaczeniu. Kiedy jednak przychodzi do czynów, z zimną krwią i perfidią domaga się kary śmierci dla porywczego młodzieńca, odrzucając wszelkie prośby o łaskę.
Ocena zakonu oczami bohaterów
Polscy i litewscy bohaterowie powieści nie mają złudzeń co do intencji rycerzy z czarnym krzyżem. Trafnie i dosadnie podsumowuje ich działania księżna Anna Danuta. Jej słowa stanowią w zasadzie gotowy akt oskarżenia przeciwko zakonowi:
Nie przejedna Zakonu ni słaby, ni mocny, bo słabym gardzą, mocnego zaś do upadku przywieść usiłują. Kto im dobrze czyni, temu się złem wypłacą. Jestże na świecie zakon, który by w innych królestwach takie dobrodziejstwa otrzymał, jakie oni od polskich książąt otrzymali – a jakże się wypłacili? Oto nienawiścią, oto grabieżą ziem, oto wojną i zdradą. I próżno wyrzekać, próżno samej Stolicy Apostolskiej się na nich skarżyć, gdyż oni w zatwardziałości i pysze żyjąc nawet papieża rzymskiego nie słuchają. Przysyłali niby teraz poselstwo na połóg królowej i na spodziewane chrzciny, ale tylko dlatego, że chcą od siebie gniew potężnego króla za to, co uczynili na Litwie, odwrócić. W sercach zawsze jednak myślą o zagładzie Królestwa i całego plemienia polskiego.