Opracowanie

Akcja pod Arsenałem - streszczenie

Akcja pod Arsenałem to jeden z najważniejszych momentów w historii Szarych Szeregów, stanowiący dowód niezwykłego braterstwa i odwagi młodych konspiratorów. Brawurowy atak na niemiecką więźniarkę pozwolił uwolnić brutalnie torturowanego Jana Bytnara „Rudego”. Sukces operacji został jednak okupiony ogromną stratą, ponieważ w wyniku odniesionych ran zginęli zarówno uwolniony bohater, jak i jeden z dowódców ataku, Maciej Aleksy Dawidowski „Alek”.

Autor: Dorota Blednicka Czas czytania: 6 min
Spis treści
  1. Aresztowanie i brutalne śledztwo
  2. Przygotowania do odbicia przyjaciela
  3. Przebieg Akcji pod Arsenałem
  4. Tragiczny odwrót i rany Alka
  5. Ostatnie chwile Rudego i Alka
  6. Odwet na oprawcach

Aresztowanie i brutalne śledztwo

W marcową noc GestapoTajna policja państwowa w nazistowskich Niemczech, słynąca z bezwzględnego terroru i brutalnych metod śledczych. aresztowało Heńka, jednego z towarzyszy broni Rudego. Wielogodzinne tortury i podstęp złamały chłopaka. W znalezionych przy nim notatkach widniało tylko jedno nazwisko i adres – Jana Bytnara.

Popołudnie 22 marca 1943 roku Rudy spędził z Zośką na przygotowywaniu akcji przenoszenia dużego magazynu materiałów wybuchowych. Rozstając się z przyjacielem, Bytnar rzucił z ożywieniem, że nie ma już żadnych zmartwień. Wieczorem Zośka zadzwonił, by życzyć mu dobrej nocy. Nad ranem, o godzinie 4:30, do mieszkania Rudego wtargnęło sześciu Niemców. Po rewizji zabrali chłopaka i jego ojca na PawiakGłówne więzienie śledcze w okupowanej Warszawie, miejsce kaźni tysięcy Polaków..

Zaledwie piętnaście minut później ruszyło pierwsze przesłuchanie. Niemcy wiedzieli, że mają w rękach ważnego działacza dywersji. Chcieli natychmiast wydobyć adresy przełożonych i kolegów. Rudy milczał. Rozpoczęło się katowanie. Gdy w końcu podał nazwisko kolegi, który niedawno zmarł w OświęcimiuNiemiecki nazistowski obóz koncentracyjny i zagłady, symbol Holocaustu i terroru., oprawcy zorientowali się w kłamstwie. Przeniesiono go do siedziby Gestapo w alei SzuchaSiedziba warszawskiego Gestapo, gdzie znajdowały się brutalne areszty śledcze zwane „tramwajami”.. Już po pierwszym dniu bicia nie mógł samodzielnie chodzić. Następnego dnia trafił do szpitala w stanie krytycznym, ale kilka godzin później znów zawleczono go na przesłuchanie. Bito go leżącego na noszach. W piątek skonfrontowano go z Heńkiem. Rudy nadal zaprzeczał, więc bito go na oczach załamanego kolegi. Prowadzący śledztwo wydał rozkaz: bić aż do śmierci.

Przygotowania do odbicia przyjaciela

Przyjaciele Rudego spotkali się o siódmej rano w dniu jego aresztowania. Początkowa rozpacz szybko ustąpiła miejsca nadziei. Zrozumieli, że mają szansę go odbić. Zygmunt Kaczyński „Wesoły” otrzymał zadanie ustalenia trasy i czasu przewożenia więźnia. Zośka naciskał na naczelnika Szarych SzeregówKryptonim Związku Harcerstwa Polskiego działającego w konspiracji podczas II wojny światowej., żądając zgody na akcję.

Wieczorem plan był gotowy. Zośka rozstawił ludzi i czekał na rozkaz z „góry”. Tuż przed przejazdem więźniarki musiał wydać rozkaz zejścia ze stanowisk. Zgoda nie nadeszła. Zeszli z ulicy z poczuciem bezsilności i żalu. Dwa dni później nadeszła wiadomość: w piątek Rudy znów będzie przewożony przez miasto. Florian Marciniak „Nowak” przyniósł wreszcie potwierdzenie. Dowództwo wydało zgodę na uderzenie.

Dobrze wiedzieć
Akcja pod Arsenałem (kryptonim „Meksyk II”) to pierwsza tak duża operacja bojowa warszawskich Grup Szturmowych. Wymagała nie tylko odwagi, ale też perfekcyjnego rozpoznania wywiadowczego, za które odpowiadał m.in. Zygmunt Kaczyński „Wesoły”, handlujący słodyczami w samym gmachu Gestapo.

Przebieg Akcji pod Arsenałem

Karetka więzienna miała przejechać ulicą Bielańską około godziny siedemnastej. Na skrzyżowaniu Bielańskiej i Długiej czekały trzy oddziały Grup SzturmowychNajstarsza grupa wiekowa Szarych Szeregów, podlegająca Kedywowi AK, przeznaczona do walki zbrojnej.. Dwa miały pistolety i granaty, trzeci butelki z benzyną. W ruinach ukryto broń maszynową. Całością dowodził komendant warszawskich Szarych Szeregów, OrszaPseudonim Stanisława Broniewskiego, naczelnika Szarych Szeregów i dowódcy Akcji pod Arsenałem.. Zośkę odsunięto od dowodzenia – uznano, że jest zbyt ogarnięty wirem wydarzeń i uczuć.

Łącznik dał znak. Na zakręcie pojawiła się karetka. W tym samym momencie z bramy wyszedł granatowy policjant. Zauważył broń u jednego z chłopców i sięgnął po rewolwer. Zośka strzelił pierwszy. Policjant upadł, oddając jeszcze kilka strzałów. Szofer więźniarki, widząc zamieszanie, gwałtownie skręcił w ulicę Długą.

W stronę auta poleciały butelki zapalające. Karetka zatrzymała się przy arkadach Arsenału Warszawskiego. Z szoferki wyskoczyło dwóch gestapowców, a od strony Nalewek nadbiegł oficer SS. Alek zlikwidował go jednym strzałem. Wywiązała się zacięta strzelanina. Po chwili ogień prowadził już tylko jeden Niemiec. Zdeterminowany Zośka wybiegł zza filaru prosto na niego. Niemiec padł. Chłopcy otworzyli drzwi szoferki i uwolnili więźniów. Na samym końcu wynieśli zmasakrowanego Rudego. Gdy położyli go w samochodzie ewakuacyjnym, chwycił dłoń Zośki i uśmiechnął się.

Tragiczny odwrót i rany Alka

Oddziały szybko opuściły miejsce starcia. Alek ze swoją sekcją wycofywał się w stronę ulicy Miodowej. Nagle, w pobliżu Ministerstwa Pracy i Opieki Społecznej, natknęli się na grupę siedmiu cywilów. Jeden z nich wyciągnął broń i strzelił. Alek poczuł potężne uderzenie w brzuch i osunął się na chodnik. Zobaczył lufę wymierzoną prosto w swoją twarz.

W ułamku sekundy AnodaPseudonim Jana Rodowicza, wybitnego żołnierza Batalionu „Zośka”, uczestnika wielu akcji zbrojnych. zastrzelił napastnika. Oddział schronił się w bramie. Ranny Alek resztką sił odbezpieczył granat i rzucił w stronę goniących ich Niemców. Zatrzymali przypadkowe auto, by uciec. Gdy ruszyła za nimi niemiecka ciężarówka, Alek rzucił pod jej koła kolejny granat. Po kilkudziesięciu minutach dotarli na Żoliborz. Ranny chłopak o własnych siłach wszedł do mieszkania.

Ostatnie chwile Rudego i Alka

Alek nie zdawał sobie sprawy ze swojego stanu. Ból zagłuszała euforia z udanej akcji. Lekarze przeprowadzili operację, ale rokowania były fatalne. Mimo to chłopak witał gości z uśmiechem. Wyznał Basi, że cieszy się ze swojego cierpienia, bo do tej pory cierpieli tylko inni. Następnego dnia jego stan drastycznie się pogorszył. Dopytywał o Rudego, ale nikt nie miał odwagi powiedzieć mu prawdy. W ostatnich chwilach poprosił o portmonetkę, z której wyjął karteczkę z modlitwą napisaną przez Basię. Gasł z każdą godziną, ale uśmiech nie schodził z jego twarzy.

Rudy leżał w bezpiecznym mieszkaniu na Mokotowie. Zośka nie odstępował go na krok. Zmasakrowane ciało chłopaka przerażało nawet wezwanych lekarzy. W nocy Rudy opowiadał o śledztwie. Przyznał, że podczas bicia myślał tylko o tym, jak przyspieszyć własną śmierć. Rano snuł plany na przyszłość, marzył o wyjeździe na wieś. Nie wiedział o ranach Alka. Z czasem przestał jeść, ciągle wymiotował. Agonia była straszna. W krótkiej chwili ulgi poprosił, aby Czarny Jaś wyrecytował mu Testament mój Juliusza SłowackiegoJeden z najwybitniejszych polskich poetów epoki romantyzmu, autor wiersza „Testament mój”, który stał się ideowym drogowskazem dla pokolenia Kolumbów..

Obaj przyjaciele zmarli tego samego dnia.

Odwet na oprawcach

Śmierć Alka przyjęto jako naturalne ryzyko walki – zginął jak żołnierz. Jednak widok zakatowanego Rudego wywołał w konspiratorach wstrząs i żądzę sprawiedliwości. Kierownictwo Walki KonspiracyjnejOrgan dowodzący walką bieżącą i dywersją Polskiego Państwa Podziemnego. wydało wyroki śmierci na najbardziej bestialskich oprawców z Gestapo: Schultza i Langego.

Dokładnie miesiąc po śmierci Rudego, w dniu jego imienin, na ulicy Mokotowskiej zlikwidowano Schultza. Gdy Niemiec wyszedł z domu, młody zamachowiec oddał strzały. Gestapowiec padł martwy na chodnik. Trzy tygodnie później, 22 maja, ten sam los spotkał Langego – człowieka, który bezpośrednio nadzorował katowanie Bytnara.

Fragment filmu "Akcja pod Arsenałem"

Kamienie na szaniec · 13 kroków do poznania lektury