Streszczenia i opracowania lektur szkolnych klp klp.pl Lektury Analizy i interpretacje Motywy literackie Epoki
Kilka dni przed planowanym wyjazdem do Zalesina Michaś otrzymał list od matki, w którym pisała mu, że ma nadzieję, że jego nauczyciele wiedzieli – tak, jak ona to wie – o jego staraniach i wysiłku. Wyrażała też nadzieję, że wynagrodził sprawowaniem niedostatki w wiedzy. Jednak jego nauczyciele uważali, że uczeń sprawuje się dobrze kiedy śmieje się z ich drwin z polskiego zacofania. W związku z ostatnią naganą Michasia, która dotyczyła sprawowania, uznali, że uczeń nie rokuje poprawy i postanowili usunąć go ze szkoły. Po przyniesieniu tych złych wiadomości do domu, chłopiec stał długo w milczeniu przed oknem. Spytał się nauczyciela, czy to prawda, że jego matka i siostra siedzą teraz w gabinecie i myślą o nim. Chłopiec powiedział, że jest mu zimno. Wawrzynkiewicz położył wychudzonego chłopca do łóżka. Dziecko przyznało, że boli je głowa.

Około trzeciej w nocy monotonne mruczenie chłopca obudziło pana Wawrzynkiewicza. To Michaś z rozpalonymi policzkami siedział przy lampie i powtarzał łacińskie koniugacje. Kiedy nauczyciel zawołał chłopca, popatrzył się na niego tak, jakby go nie poznał. Na pytanie co robi, odpowiedział: Panie, powtarzam wszystko od początku; muszę jutro dostać celujący.... Wawrzynkiewicz zaniósł rozpalonego gorączką chłopca do łóżka. Sprowadzony lekarz orzekł, że chłopiec ma zapalenie mózgu.

Wawrzynkiewicz posłał po matkę dziecka, która przybyła następnego dnia. Wchodząc spytała się, czy chłopiec żyje. Nauczyciel odpowiedział, że chłopiec ma się lepiej. Było to kłamstwo powiedziane tylko po to, żeby uspokoić panią Marię. Początkowo chłopiec nie poznawał matki. Pani Maria troskliwie zajmowała się dzieckiem. Wawrzynkiewicz zobaczył w jej włosach srebrne nitki. Sądził, że osiwiała ze zmartwienia.


Chłopiec recytował w gorączce rzeczy, których nauczył się w szkole, odmieniał łacińskie słowa, mówił po niemiecku. Gdy był jeszcze zdrowy uczył się w sekrecie ministrantury i teraz powtarzał nieprzytomnie przed śmiercią: Deus meus, deus meus, quare me repulisti et quare tristis incedo, dum affligit me inimicus! (łac. Boże mój, Boże mój, czemu mnie odtrąciłeś i czemu chodzę smutny, gdy prześladuje mnie nieprzyjaciel!). Te słowa robiły na Wawrzynkiewiczu tragiczne wrażenie.

Była Wigilia Bożego Narodzenia. Miasto było świątecznie przystrojone. Wokół choinki zebrały się radosne dzieci. Zbliżała się noc Narodzenia, a zgromadzeni przy Michasiu obawiali się, by nie była to noc śmierci. Po północy, po kryzysie, w czasie którego wydawało się, że chłopiec umiera, jego stan zaczął się poprawiać. Zmęczony czterema nocami czuwania przy chłopcu Wawrzynkiewicz położył się spać. Obudził go głos pani Marii, która wołała syna. Michaś umarł.

Pierwszy dzień świąt upłynął Wawrzynkiewiczowi na przygotowaniach do pogrzebu i dbaniu o panią Marię, która nie chciała odstąpić ciała syna i ciągle mdlała. Przyszli ludzie wziąć miarę na trumnę. Pani Maria prawie popadała w obłęd widząc obojętność służby pogrzebowej. Układała heblowiny w trumnie, mówiąc, że dziecko będzie miało za nisko głowę. Martwe dziecko miało spokojny i pogodny wyraz twarzy, jakby był szczęśliwy na tej wieczystej rekreacji. Wawrzynkiewicz zauważa, że po raz ostatni widział u niego tak rozpogodzoną twarz, kiedy dostał celujące.

Kolegów Michasia, którzy zgromadzili się wokół trumny, zadziwiała powaga i niezwykła rola kolegi, który jeszcze kilka dni temu dzielił z nimi niewesoły szkolny los. Myśleli, że gdyby przyszedł Herr Inspektor, to Michaś nie przestraszyłby się go, tylko cały czas tak samo by się uśmiechał. Odbył się pogrzeb Michasia.

Od czasu pogrzebu minął już rok, ale Wawrzynkiewicz stale pamięta o swoim uczniu. Kaszle tylko coraz gorzej i zastanawia się, czy nie podąży wkrótce drogą swojego ucznia.


strona:   - 1 -  - 2 -  - 3 - 

Polecasz ten artykuł?TAK NIEUdostępnij




dla: Kulturalna Polska klp.pl

  Dowiedz się więcej
1  Placówka - streszczenie
2  Pokolenie Szkoły Głównej
3  Podział chronologiczny epoki



Streszczenia książek
Tagi: