Opracowanie

Prądy myślowe w pozytywizmu

Filozofia pozytywizmu całkowicie odrzuciła romantyczny mistycyzm na rzecz nauki, rozumu i użyteczności społecznej. Europejscy myśliciele stworzyli spójny system oparty na ewolucji i doświadczeniu, który na ziemiach polskich przybrał formę ratowania narodu po upadku powstania styczniowego. Zrozumienie tych prądów pozwala właściwie ocenić motywacje bohaterów najważniejszych powieści i nowel drugiej połowy XIX wieku.

Autor: Karolina Marlęga Czas czytania: 5 min
Spis treści
  1. Scjentyzm
  2. Monizm przyrodniczy
  3. Utylitaryzm
  4. Ewolucyjny egalitaryzm
  5. Legalizm organicznikowski
  • 1859
    O powstawaniu gatunków

    Wydanie dzieła Karola Darwina, które dało początek ewolucjonizmowi.

  • 1864
    Upadek powstania styczniowego

    Wydarzenie graniczne otwierające epokę pozytywizmu w Polsce.

  • 1890
    Debiuty modernistów

    Symboliczny koniec epoki i początek Młodej Polski.

Scjentyzm

Pogląd ten pojawił się już w epoce oświecenia za sprawą Davida Hume’a, prekursora empiryzmuPogląd, według którego jedynym źródłem prawdziwej wiedzy jest doświadczenie zmysłowe.. W pozytywizmie scjentyzm wysunął się na czołową pozycję dzięki ogromnemu wzrostowi autorytetu nauki. W drugiej połowie XIX wieku to właśnie nauki przyrodnicze i ścisłe kształtowały ludzki światopogląd, napędzając wielki postęp cywilizacyjny.

Scjentyzm oznacza „zaufanie do nauki opartej na doświadczeniu i w ten sposób stającej się źródłem wiedzy o świecie”, jak definiuje to badacz literatury Michał Kuziak. Ściśle związany z tym prądem był agnostycyzmPogląd filozoficzny odrzucający możliwość całkowitego poznania rzeczywistości, zwłaszcza istnienia Boga.. Postulował on całkowite porzucenie metafizykiDziedzina filozofii badająca to, co niepoznawalne zmysłowo, np. duszę, absolut, sens istnienia. jako fałszywej, ponieważ jej twierdzeń nie dało się udowodnić w warunkach laboratoryjnych. W literaturze echa scjentyzmu widać wyraźnie w „Lalce” Bolesława Prusa, gdzie Stanisław Wokulski fascynuje się badaniami naukowymi i wspiera paryskiego chemika, profesora Geista.

Monizm przyrodniczy

To koncepcja oparta na teorii Karola Darwina, traktująca społeczeństwo jako jeden żywy organizm. Zgodnie z tym poglądem historia ludzkości to proces przyrodniczy - ukierunkowany i ewolucyjny. Zwolennicy monizmu dowodzili, że świat rządzi się jedną zasadą, a dzieje niosą ze sobą nieustanny postęp. Każda kolejna epoka była w ich oczach lepsza i doskonalsza od poprzedniej.

Pozytywiści ogromną wagę przywiązywali do czynników materialnych. Dobrze oddają to słowa wybitnego krytyka epoki, Piotra Chmielowskiego:

„Nigdy nie widziano, aby naród ubogi, niezasobny w zapasy materialne, pozbawiony dobrodziejstw szeroko rozwiniętego przemysłu i handlu, doszedł do wysokiego wykształcenia, wydał z łona swego znakomitych uczonych, artystów, poetów”.

Myśliciele tego nurtu podporządkowali cały wszechświat prawom natury. Wierzyli, że absolutnie wszystko można zbadać za pomocą biologii, chemii czy fizyki. Podstawowymi metodami badawczymi stały się obserwacja i eksperyment, co w literaturze zaowocowało narodzinami naturalizmu.

Utylitaryzm

Zainicjowany przez angielskiego prawnika i filozofa Jeremy'ego Benthama, a spopularyzowany przez Johna Stuarta Milla, utylitaryzm głosił tezę o równości ludzi. Bentham sformułował program etyki opartej na użyteczności. Postępowanie jest moralne tylko wtedy, gdy zmierza do realizacji zasady „największego szczęścia największej liczby ludzi”. Maksymalna przyjemność powszechna i redukcja cierpienia stały się głównym kryterium oceny ludzkich działań.

Każdy człowiek powinien starać się być jak najbardziej użytecznym dla społeczeństwa. Wartość jednostki mierzono jej wkładem w przyrost dobrobytu, rozwój kultury i nauki. To z ducha utylitaryzmu wyrastali tacy bohaterowie literaccy, jak Stanisław Wokulski, Stasia Bozowska czy Tomasz Judym, którzy poświęcali osobiste ambicje na rzecz pracy dla ogółu.

Dobrze wiedzieć
Choć Stasia Bozowska („Siłaczka”) i Tomasz Judym („Ludzie bezdomni”) są sztandarowymi przykładami realizacji pozytywistycznych haseł, same utwory Stefana Żeromskiego należą już do epoki Młodej Polski. Żeromski rozliczał w nich pozytywistyczne ideały, pokazując tragizm jednostek, które wzięły na siebie ciężar utylitaryzmu.

Michał Kuziak tłumaczy, że utylitaryzm to „tendencja do preferowania sposobów postępowania, które skutecznie realizują potrzeby człowieka i społeczeństwa”. Była to odpowiedź na odwieczny problem godzenia celów jednostki z interesem zbiorowości. John Stuart Mill w dziele „O zasadzie użyteczności” pisał:

„Nauka przyjmująca za zasadę moralności pożytek albo zasadę największego szczęścia utrzymuje, że wszystkie nasze uczynki są dobre, jeżeli pociągają za sobą szczęście nasze i innych, i złe w miarę nieszczęścia, które mogą spowodować. Szczęściem nazywa ta nauka przyjemność i niebytność cierpienia, przez nieszczęście rozumie cierpienie i niebytność przyjemności”.

Mill przekonywał, że jednostka nie powinna egoistycznie dążyć wyłącznie do własnego szczęścia, ale szukać harmonijnego połączenia dobra osobistego z dobrem ogółu. Wtóruje mu Henryk Markiewicz, definiując ten prąd jako „akceptację zachowania użytecznego ze względu na zaspokojenie potrzeb i pomyślności ludzi”.

Ewolucyjny egalitaryzm

To głębokie przekonanie o harmonijnym, stopniowym rozwoju rzeczywistości - zarówno przyrody, jak i społeczeństwa. Głównym założeniem tego prądu była wiara w powolne, lecz nieuniknione zrównanie ludzi pod względem ich praw i obowiązków. EgalitaryzmPrzekonanie, że wszyscy ludzie są równi i powinni mieć takie same prawa oraz obowiązki. wynikał bezpośrednio z przyrodniczego spojrzenia na świat. Skoro historia podlega nieustannemu postępowi, to naturalną koleją rzeczy jest znoszenie podziałów klasowych. W polskiej literaturze postulat ten realizowano m.in. poprzez hasła emancypacji kobiet i asymilacji Żydów (np. w „Nad Niemnem” Elizy Orzeszkowej).

Legalizm organicznikowski

Prąd ten stanowi absolutną specyfikę polskiego pozytywizmu. Jego fundamentem było całkowite porzucenie walki zbrojnej jako drogi do odzyskania niepodległości. Po klęsce powstania styczniowego elity zrozumiały, że kolejne rozlewy krwi prowadzą jedynie do wyniszczenia narodu. Postulowano zaakceptowanie politycznego status quoZ łaciny: obecny, niezmieniony stan rzeczy. W pozytywizmie oznaczało to rezygnację z walki zbrojnej z zaborcą. i skupienie sił na metodach legalnych, gospodarczych i edukacyjnych.

Zamiast konspirować, Polacy mieli zająć się budowaniem silnej gospodarki i poprawą samoświadomości narodowej najniższych warstw społecznych. Ten pragmatyczny program przetrwania narodu opierał się na dwóch kluczowych filarach:

Praca organiczna

Działania na rzecz rozwoju gospodarczego, przemysłu i handlu. Społeczeństwo traktowano jak organizm - aby całość była silna, każda jego część (klasa społeczna) musi być zdrowa. Przykład: Spółka do Handlu ze Wschodem założona przez Wokulskiego w „Lalce”.

Praca u podstaw

Edukacja i uświadamianie najbiedniejszych warstw społecznych (chłopów, biedoty miejskiej), aby włączyć ich w życie narodu. Przykład: działalność edukacyjna Witolda Korczyńskiego w „Nad Niemnem”.