Kontekst filozoficzny – wpływ idei Rousseau i panteizmu
Powieść Johanna Wolfganga von Goethego stanowi literacką realizację filozofii Jana Jakuba Rousseau, przeciwstawiającej zepsutą cywilizację pierwotnej naturze. Tytułowy bohater odrzuca chłodny racjonalizm oświeceniowy na rzecz panteizmu, odnajdując boskość w każdym elemencie otaczającego go świata. Światopoglądowy konflikt między uczuciowością a rozumem uosabia w utworze relacja porywczego młodzieńca ze statecznym Albertem.
Spis treści
Goethe pisał Cierpienia młodego Wertera w 1774 roku, w samym środku europejskiego sporu między rozumem a uczuciem. OświecenieEpoka kulturalna w XVIII wieku, kładąca nacisk na rozum, logikę i empiryzm. wciąż dyktowało warunki w salonach i akademiach. Od kilku dekad narastała jednak wobec niego głośna kontrofensywa. Jej głównym głosem był Jan Jakub Rousseau. Werter to literackie dziecko tego buntu.
Rousseau w tle: „człowiek natury” kontra cywilizacja
Rousseau głosił prostą tezę: człowiek rodzi się dobry, a psuje go społeczeństwo. W traktatach Emil, czyli o wychowaniu oraz Umowie społecznej z 1762 roku rozwinął wizję jednostki odzyskującej autentyczność w kontakcie z naturą. Uciekała ona od świata sztucznych konwenansówOgólnie przyjęty, często sztuczny zwyczaj lub norma zachowania w danym środowisku. i pozorów. Goethe znał te idee doskonale. W latach 70. XVIII wieku dzieła francuskiego filozofa stanowiły obowiązkową lekturę każdego wykształconego młodzieńca we Frankfurcie.
Werter wciela tę filozofię w życie. W liście z 10 maja pisze do Wilhelma:
„Moje serce jest tak pełne widokiem przyrody (...) Gdybym to mógł wyrazić, gdybym mógł tchnąć w papier to, co tak pełno i ciepło żyje we mnie...”
To nie jest tylko sentymentalna poza. To konkretny program życiowy. Werter porzuca miasto, urzędy i towarzyskie rytuały. Osiada w WahlheimFikcyjna miejscowość w powieści, wzorowana na autentycznej wiosce Garbenheim koło Wetzlaru., by chłonąć rytm wiejskiej codzienności. Dzieci bawiące się na łące, prosta gospodyni, stary kasztan – to idee Rousseau przełożone na obrazy. Cywilizacja kojarzy się bohaterowi wyłącznie z fałszem. Kiedy ograniczony dyplomata, hrabia C., daje mu do zrozumienia, że jako mieszczanin nie powinien zasiadać przy stole arystokratów, Werter po prostu wychodzi. Ta jedna scena streszcza całą krytykę społeczną jego mistrza.
Postawa Wertera idealnie wpisuje się w założenia Okresu Burzy i Naporu (niem. Sturm und Drang). Ten niemiecki prąd literacki poprzedzający romantyzm odrzucał sztywne reguły klasycystyczne, stawiając na piedestale skrajny indywidualizm, bunt przeciwko normom społecznym oraz kult geniuszu i nieskrępowanego uczucia.
Panteizm: Bóg zawarty w każdym liściu
Filozoficznym uzupełnieniem rousseauizmu jest w powieści panteizmPogląd filozoficzny utożsamiający Boga z naturą i całym wszechświatem.. To przekonanie, że Bóg nie istnieje poza światem, lecz jest tożsamy z całością natury. Werter nie modli się w kościele. On doświadcza boskości w lesie, podczas burzy i w wiosennym rozkwicie. Listy z pierwszych tygodni pobytu na wsi przypominają mistyczne traktaty:
„Kiedy leżę w trawie wśród tysiąca rozmaitych roślin (...) czuję obecność Wszechmocnego, który nas stworzył...”
Taki język budził podejrzenia w ortodoksyjnym świecie oświecenia. Bliżej mu do myśli Barucha SpinozyXVII-wieczny filozof holenderski, główny przedstawiciel panteizmu. niż do chłodnego deizmuPogląd uznający istnienie Boga jako stwórcy świata, który jednak nie ingeruje w jego dalsze losy. Woltera. Spinoza utożsamiał Boga z Naturą (Deus sive Natura). Właśnie w tym duchu Werter interpretuje każde drzewo i każdy podmuch wiatru. Przyroda nie stanowi dla niego dekoracyjnego tła miłosnej historii. Jest żywą, boską substancją, z którą bohater pragnie się stopić.
Kiedy wewnętrzna harmonia Wertera pęka, znika również jego zdolność do panteistycznego zachwytu. Późniejsze listy opisują te same pejzaże jako martwe, zimne i wrogie. Natura działa jak lustro odbijające stan ducha bohatera. Utrata łączności z przyrodą oznacza dla niego utratę kontaktu z sacrum.
Bunt przeciw racjonalizmowi oświeceniowemu
Albert – narzeczony, a później mąż Lotty – pełni w powieści rolę ideologicznego antagonisty. Jest rozsądny, rzetelny i obowiązkowy. Uosabia oświeceniowy ideał człowieka kontrolującego emocje za pomocą rozumu. W słynnej scenie dyskusji o samobójstwie Albert argumentuje zimno i logicznie. Uważa odebranie sobie życia za akt słabości, sprzeczny z obowiązkami wobec społeczeństwa. Werter ripostuje: rozum jest złym sędzią tam, gdzie rządzi namiętność.
Ten konflikt wykracza poza zwykłą rywalizację dwóch mężczyzn o kobietę. To fundamentalny spór o definicję człowieczeństwa. Czy jesteśmy maszynami do racjonalnychKierunek filozoficzny przyznający rozumowi główną rolę w poznawaniu świata. wyborów? A może istotami, których najgłębsza tożsamość kryje się w uczuciach i instynktach? Goethe nie daje prostej odpowiedzi. Albert przeżywa, Werter ginie. Sympatia narratora leży jednak po stronie przegranego. Śmierć bohatera nie podważa jego filozofii. Stanowi raczej tragiczną cenę za zbyt intensywne życie wewnętrzne w świecie urządzonym dla Albertów.
Rousseau i Werter: podobieństwa biograficzne
Rousseau sam zmagał się z rozdartą tożsamością. Był sławnym filozofem, a jednocześnie czuł się wygnańcem z własnej epoki. Tworzył idee wolności, choć całe życie uciekał przed społeczeństwem. Werter nosi wyraźne ślady tej biografii. Jego niezdolność do kompromisu, pogarda dla konwenansów i poszukiwanie autentyczności za cenę własnego szczęścia to rysy zaczerpnięte z Wyznań Rousseau. Francuski myśliciel pisał je w latach 60. XVIII wieku, a ich pierwsze wydanie ukazało się w 1782 roku.
Postawa Wertera dała początek pojęciu Weltschmerz (ból istnienia). Oznacza ono stan głębokiego smutku, melancholii i apatii, wynikający z rozbieżności między idealistycznymi pragnieniami jednostki a brutalną rzeczywistością.
Goethe był zbyt przenikliwym twórcą, by napisać zwykłą ilustrację do cudzej filozofii. Panteizm i rousseauizm nie są w powieści suchą doktryną. Służą jako narzędzie psychologiczne. Pokazują, jak niezwykle wrażliwa jednostka konstruuje dla siebie spójny obraz świata. Następnie ten sam bohater patrzy, jak jego azyl rozpada się pod ciężarem rzeczywistości, której żadna filozofia nie potrafi ujarzmić.