Czasopiśmiennictwo dwudziestolecia międzywojennego
Prasa kulturalna i literacka dwudziestolecia międzywojennego przeżywała niespotykany wcześniej rozkwit dzięki odzyskaniu przez Polskę niepodległości. Czasopisma stały się głównym miejscem debaty intelektualnej, publikacji manifestów poetyckich oraz starć różnych obozów politycznych. Na rynku wydawniczym funkcjonowały zarówno potężne tygodniki opiniotwórcze, jak i niszowe pisma awangardowe czy kontynuacje tytułów z XIX wieku.
Spis treści
Eksplozja wolnego słowa
Odzyskanie niepodległości w 1918 roku radykalnie zmieniło sytuację polskich pisarzy i krytyków. Zniknęła cenzura prewencyjnaKontrola publikacji przed ich wydrukowaniem, powszechnie stosowana przez zaborców przed 1918 rokiem., co pozwoliło na swobodne wyrażanie poglądów artystycznych i politycznych. Czasopisma kulturalne wyrastały jak grzyby po deszczu. Prezentowały wysoki poziom merytoryczny i zaspokajały potrzeby bardzo zróżnicowanej publiczności – od elity intelektualnej po masowego czytelnika.
Monopol „Wiadomości Literackich”
Absolutnym gigantem na rynku prasowym był warszawski tygodnik społeczno-kulturalny „Wiadomości Literackie”, wydawany w latach 1923–1939. Redaktor naczelny, Mieczysław Grydzewski, stworzył pismo o potężnym zasięgu i wpływach. Tygodnik adresowano do inteligencji. Publikowano w nim recenzje, reportaże, wywiady oraz naukowe opracowania twórczości romantyków i pozytywistów.
Trzon redakcji stanowili SkamandryciNajpopularniejsza grupa poetycka dwudziestolecia, do której należeli m.in. Tuwim, Słonimski, Wierzyński, Lechoń i Iwaszkiewicz.. Swoje teksty drukowali tam jednak twórcy o bardzo różnych temperamentach. Na łamach „Wiadomości” można było przeczytać felietony Tadeusza Boya-Żeleńskiego, prozę Brunona Schulza, wiersze Marii Pawlikowskiej-Jasnorzewskiej czy reportaże Ksawerego Pruszyńskiego. Pismo miało profil liberalny, pacyfistyczny i otwarty na europejskie nowinki.
Polityka na łamach prasy
W latach 30. polskie życie literackie uległo silnej polaryzacji. Pisarze coraz częściej opowiadali się po konkretnej stronie sporu politycznego, co miało bezpośrednie odbicie w prasie.
Głównym konkurentem liberalnych „Wiadomości” stał się tygodnik „Prosto z mostu” (1935–1939), redagowany przez Stanisława Piaseckiego. Pismo to reprezentowało prawicę narodowąŚrodowiska polityczne związane z endecją, kładące nacisk na tradycję, katolicyzm i interes narodowy.. Skupiało twórców krytycznych wobec rządu i liberalnej inteligencji. Publikowali tam m.in. Jerzy Andrzejewski, Bolesław Miciński, Karol Irzykowski czy Aleksander Świętochowski.
Przejście Konstantego Ildefonsa Gałczyńskiego z obozu liberalnego do prawicowego „Prosto z mostu” wywołało jeden z największych skandali literackich epoki. Poeta publikował tam ostre, satyryczne wiersze uderzające w dawnych przyjaciół ze Skamandra.
Zwolennicy lewicy społecznej gromadzili się wokół takich tytułów jak „Sygnały”, „Po prostu” czy „Karta”. Z kolei obóz rządzący, czyli SanacjaObóz piłsudczykowski rządzący Polską po zamachu majowym w 1926 roku., finansował tygodnik „Pion” (1933–1939). Pismo to starało się przyciągnąć wybitnych pisarzy niezależnie od ich poglądów, oferując wysokie honoraria.
Ważny głos w debacie intelektualnej zabierały też środowiska katolickie. Wyróżniał się tu kwartalnik „Verbum”, założony przez księdza Wacława Korniłowskiego. Pismo było ściśle związane z Zakładem dla Ociemniałych w Laskach i prezentowało otwarty, głęboko filozoficzny nurt polskiego katolicyzmu.
Manifesty i programy poetyckie
Każda licząca się grupa literacka dwudziestolecia musiała posiadać własny organ prasowy. To w nich publikowano manifesty i toczono zacięte polemiki z przeciwnikami artystycznymi.
Pismo wydawane w Krakowie przez Tadeusza Peipera. Główna trybuna Awangardy KrakowskiejGrupa poetycka odrzucająca tradycję romantyczną na rzecz kultu miasta, masy i maszyny (tzw. 3xM)., propagująca kult nowoczesności i rygorystyczną budowę wiersza.
Wileńskie pismo młodych katastrofistów (m.in. Czesława Miłosza i Teodora Bujnickiego). Wyrażało lęk przed nadciągającą zagładą kultury europejskiej.
Warszawskie czasopismo lewicującej grupy poetyckiej, która w opozycji do radosnych Skamandrytów skupiała się na problemach biedy, bezrobocia i niesprawiedliwości społecznej.
Krytyka naukowa i tradycja XIX wieku
Obok pism literackich i politycznych prężnie rozwijała się prasa o zacięciu akademickim. Świetnym przykładem był „Marchołt” (1934–1938), założony przez profesora UJ Stefana Kołaczkowskiego. Na jego łamach publikowali wybitni badacze literatury: Stanisław Pigoń, Kazimierz Wyka czy Wacław Borowy, a także światowej sławy antropolog Bronisław Malinowski.
Rynek prasowy dwudziestolecia nie odciął się całkowicie od przeszłości. Wciąż ukazywały się tytuły założone jeszcze w epoce pozytywizmu. „Tygodnik Ilustrowany” (od 1859 roku) utrzymywał pozycję solidnego pisma dla mieszczaństwa. Z kolei „Bluszcz” (od 1865 roku) ewoluował z tradycyjnego pisma dla kobiet w nowoczesny magazyn. W dwudziestoleciu publikowały w nim najwybitniejsze polskie autorki: Maria Dąbrowska, Maria Kuncewiczowa czy Maria Pawlikowska-Jasnorzewska.