Opracowanie

Behawioryzm — bohater opisany od zewnątrz

Behawioryzm to kierunek psychologiczny i literacki, który całkowicie odrzuca analizę ludzkiej psychiki na rzecz badania zewnętrznych reakcji. W literaturze dwudziestolecia międzywojennego prąd ten ukształtował nowy typ narracji, oparty na chłodnym, obiektywnym rejestrowaniu ludzkich zachowań i gestów. Pisarze tacy jak Ernest Hemingway czy Juliusz Kaden-Bandrowski zrezygnowali z opisywania uczuć bohaterów, pozwalając czytelnikowi wyciągać wnioski wyłącznie z ich czynów.

Autor: Karolina Marlęga Czas czytania: 2 min
Spis treści
  1. Narodziny behawioryzmu
  2. Człowiek jako zbiór reakcji
  3. Technika behawiorystyczna w literaturze

Narodziny behawioryzmu

Nazwa tego nurtu pochodzi od angielskiego słowa behaviour, oznaczającego zachowanie. Za jego twórcę uznaje się amerykańskiego psychologa Johna Watsona. Oparł on swoje tezy na słynnych badaniach nad odruchem warunkowymNabyta reakcja organizmu na bodziec, wyuczona w wyniku powtarzającego się doświadczenia., które prowadził rosyjski fizjolog Iwan Pawłow.

Watson sformułował śmiałą teorię, stojącą w całkowitej opozycji do psychoanalizy FreudaKierunek psychologiczny badający nieświadome procesy psychiczne, sny i ukryte pragnienia.. Uznał, że badaniu mogą podlegać wyłącznie zewnętrzne reakcje człowieka. Tylko one są obiektywnie sprawdzalne, w przeciwieństwie do nieuchwytnych uczuć czy myśli.

Człowiek jako zbiór reakcji

Według behawiorystów ludzkie życie sprowadza się do zbioru wyuczonych i dziedziczonych reakcji na bodźce zewnętrzne. Watson twierdził, że odpowiednio sterując środowiskiem, można ukształtować dowolną osobowość. Swoje radykalne podejście podsumował w słynnych słowach:

Dajcie mi dziecko spłodzone przez dowolną parę rodziców i dajcie mi pełną kontrolę nad środowiskiem, w jakim będzie ono wzrastać – a sprawię, że wyrośnie na wybitnego uczonego, artystę, politycznego przywódcę, czy też, jeśli tylko będę tego chciał, zostanie pospolitym przestępcą.

Taka wizja człowieka rodziła niepokojące wnioski. Badaczka epoki, Jolanta Kulikowska, trafnie diagnozuje konsekwencje tej teorii:

Od teorii tego rodzaju niedaleka już była droga do wniosków społecznie i moralnie dość niepokojących. Reakcje wyuczone można kontrolować i organizować. A jeśli zachowanie się człowieka jest zdeterminowane warunkami w jakich go wychowano i w jakich mu żyć wypadło, to w taki razie z człowiekiem zrobić można wszystko, poprzez określone i świadome zabiegi można go ukształtować, jak się tylko zapragnie. A w literaturze i sztuce wystarczy ograniczyć się do pedantycznego opisania zewnętrznych gestów reakcji ludzkich, aby mieć przekonanie, że się powiedziało o człowieku i życiu całą prawdę.

Technika behawiorystyczna w literaturze

Przeniesienie założeń Watsona na grunt sztuki stworzyło zupełnie nową technikę pisarską. Twórcy zrezygnowali z wszechwiedzącego narratora i psychologizowania.

Obiektywizm

Narrator przypomina kamerę filmową – rejestruje wyłącznie to, co widać i słychać, bez oceniania i komentowania.

Brak introspekcji

Pisarz nie wchodzi do umysłu bohatera. O jego emocjach dowiadujemy się wyłącznie z gestów, mimiki i dialogów.

Do najbardziej znanych światowych twórców stosujących tę metodę należeli Ernest Hemingway oraz John Dos Passos. W literaturze polskiej techniki behawiorystyczne wykorzystywał w dwudziestoleciu międzywojennym Juliusz Kaden-Bandrowski.

Dobrze wiedzieć
Choć behawioryzm narodził się w dwudziestoleciu międzywojennym, jego najsłynniejszą polską realizacją są opowiadania Tadeusza Borowskiego napisane już po II wojnie światowej. W utworach takich jak „Proszę państwa do gazu” autor użył chłodnej, behawiorystycznej relacji, by ukazać przerażającą rzeczywistość obozu koncentracyjnego bez cienia sentymentalizmu.