Opracowanie

Polski film po 1945 roku - charakterystyka

Polska kinematografia po 1945 roku przeszła drogę od propagandowego socrealizmu, przez artystyczne triumfy polskiej szkoły filmowej, aż po demaskatorskie kino moralnego niepokoju. Twórcy tacy jak Andrzej Wajda, Andrzej Munk czy Krzysztof Kieślowski zmagali się z cenzurą, przemycając w swoich dziełach prawdę o narodowej historii i społecznych realiach. Równolegle rozwijał się nurt komediowy, który w krzywym zwierciadle bezlitośnie punktował absurdy życia w komunistycznym państwie.

Autor: Karolina Marlęga Czas czytania: 9 min
Spis treści
  1. Kino powojenne i pęta stalinizmu
  2. Polska szkoła filmowa – przełom i rozrachunek
  3. Kino moralnego niepokoju
  4. Niezapomniane polskie komedie

Kino powojenne i pęta stalinizmu

Zaraz po wojnie, 13 listopada 1945 roku, państwo przeprowadziło nacjonalizacjęPrzejęcie przez państwo praw własności do ziemi, przedsiębiorstw i kapitału. polskiego przemysłu kinematograficznego. Powołano do życia instytucję „Film Polski”, która otrzymała absolutny monopol na produkcję, rozpowszechnianie i wyświetlanie filmów. Zrujnowany kraj musiał najpierw odbudować infrastrukturę studyjną i kinową, zniszczoną podczas okupacji.

  • 1945
    Nacjonalizacja kina

    Utworzenie państwowego monopolisty „Film Polski”.

  • 1947
    Zakazane piosenki

    Premiera pierwszego powojennego filmu fabularnego.

  • 1949
    Zjazd w Wiśle

    Narzucenie filmowcom doktryny socrealizmu.

Za pierwszy polski film powojenny uznaje się Zakazane piosenki Leonarda Buczkowskiego z 1947 roku. Obraz opierał się na autentycznych utworach śpiewanych przez Polaków na ulicach okupowanych miast. Władzom komunistycznym film wydał się jednak zbyt neutralny. Wymuszono na twórcach poprawki, które miały wyeksponować przyjaźń polsko-radziecką i silniej zdemonizować Niemców. Spragniona kina publiczność zignorowała propagandowe wstawki. Film obejrzało piętnaście milionów widzów. Na ekranie zadebiutowali Danuta Szaflarska i Jerzy Duszyński, których wkrótce można było oglądać w kolejnym hicie Buczkowskiego – komedii Skarb (1949). Towarzyszyli im przedwojenni mistrzowie: Adolf Dymsza i Ludwik Sempoliński. Pozbawiony polityki Skarb okazał się gigantycznym sukcesem.

Stalinizm szybko upomniał się o kino. W 1949 roku podczas zjazdu w Wiśle filmowcy musieli przyjąć socrealizmDoktryna w sztuce radzieckiej i państw bloku wschodniego, wymagająca propagandowego ukazywania triumfu komunizmu. jako jedyną słuszną metodę twórczą. Ekrany zalała fala radzieckich produkcji o przodownikach pracy. Polscy reżyserzy nie garnęli się do tworzenia podobnych dzieł – w okresie stalinizmu powstało zaledwie około trzydziestu w pełni socrealistycznych obrazów. Należały do nich Dwie brygady Eugeniusza Cękalskiego (1950) oraz Przygoda na Mariensztacie Buczkowskiego (1954) – pierwszy polski film w kolorze.

Marek Haltof w książce Kino polskie tak charakteryzuje schemat ówczesnych produkcji:

Bohaterami pozytywnymi są zazwyczaj dojrzali działacze partyjni, oficerowie służby bezpieczeństwa lub ideologicznie „słuszni” nauczyciele właściwego (robotniczego lub chłopskiego) pochodzenia, często podkreślanego odpowiednim nazwiskiem. (...) Dojrzały bohater pozytywny kieruje młodszym bohaterem, zwykle dobrym z natury, ale politycznie jeszcze nie określonym. Sekretarz partii komunistycznej lub oficer bezpieczeństwa odgrywa rolę dobrego wyrozumiałego, ale zarazem czujnego ojca, który kieruje się instynktem politycznym, zawsze potrafi wykryć wroga klasowego.

Polska szkoła filmowa – przełom i rozrachunek

Rok 1955 przyniósł wyłom. Na ekrany weszły trzy filmy zrywające z socrealistyczną sztampą: Pokolenie Andrzeja Wajdy, Błękitny krzyż Andrzeja Munka i Godziny nadziei Jana Rybkowskiego. Zapoczątkowały one zjawisko znane dziś jako polska szkoła filmowa. Po wydarzeniach 1956 roku i politycznej odwilżyOkres łagodzenia cenzury i terroru państwowego w bloku wschodnim po śmierci Józefa Stalina., do głosu doszli młodzi twórcy, w większości absolwenci łódzkiej Filmówki. Należeli do pokolenia KolumbówPokolenie polskich pisarzy i twórców urodzonych około 1920 roku, których wchodzenie w dorosłość zbiegło się z wybuchem II wojny światowej.. Byli to m.in. Andrzej Wajda, Andrzej Munk, Kazimierz Kutz, Tadeusz Konwicki, Wojciech Jerzy Has i Jerzy Kawalerowicz.

Polska szkoła filmowa nie miała jednego manifestu. Łączyło ją artystyczne ambicje i chęć rozliczenia się z narodowymi mitami, zwłaszcza z traumą II wojny światowej.

Kanał (1957)

Dzieło Wajdy ukazujące tragizm powstańców warszawskich uwięzionych w kanałach. Demityzacja heroizmu na rzecz brutalnego realizmu.

Eroica (1958)

Film Munka rozprawiający się z polskim kultem męczeństwa. Wprowadza postać cwaniaka i antybohatera w realia wojenne.

Popiół i diament (1958)

Tragedia Maćka Chełmickiego (Zbigniew Cybulski), żołnierza AK, który w dniu zakończenia wojny musi wykonać wyrok na komuniście.

W Pokoleniu Wajda musiał jeszcze pójść na kompromisy z cenzurąKontrola państwowa nad publikacjami, widowiskami i audycjami, mająca na celu eliminację treści niepożądanych przez władzę., czyniąc głównego bohatera członkiem komunistycznego podziemia. Jednak artystycznie film czerpał z włoskiego neorealizmuNurt w kinie powojennym postulujący ukazywanie autentycznego życia prostych ludzi, często z udziałem aktorów niezawodowych.. Na ekranie błysnęli młodzi aktorzy: Tadeusz Łomnicki, Roman Polański i Zbigniew Cybulski. Prawdziwym wstrząsem był jednak Kanał. Wajda pokazał w nim żołnierzy Armii KrajowejNajwiększa podziemna organizacja zbrojna w okupowanej Europie, podlegająca polskiemu rządowi na uchodźstwie. w ostatnich dniach powstania warszawskiegoZbrojne wystąpienie Armii Krajowej przeciwko okupującym Warszawę wojskom niemieckim, trwające od 1 sierpnia do 2 października 1944 roku.. Zmuszeni do ucieczki kanałami, brną w fekaliach, odarci z godności, skazani na śmierć. Byli to bohaterowie na wskroś romantyczni, ale umieszczeni w skrajnie upokarzających warunkach.

Zupełnie inne spojrzenie zaproponował Andrzej Munk w Eroice. Reżyser odrzucił patos. Głównym bohaterem noweli powstańczej uczynił Dzidziusia Górkiewicza (Edward Dziewoński) – oportunistęCzłowiek bez stałych zasad, przystosowujący się do okoliczności dla osiągnięcia osobistych korzyści. i handlarza, klasycznego antybohateraPostać pierwszoplanowa pozbawiona cech heroicznych, często bierna, tchórzliwa lub moralnie dwuznaczna.. Munk kontynuował tę prześmiewczą linię w Zezowatym szczęściu. Genialna kreacja Bogumiła Kobieli jako Jana Piszczyka – pechowca rozpaczliwie próbującego dopasować się do zmieniających się systemów politycznych – obnażała mechanizmy awansu społecznego w Polsce Ludowej.

Za szczytowe osiągnięcie nurtu uważa się Popiół i diament Wajdy. Akcja rozgrywa się w ciągu jednej nocy, w hotelu przygotowującym bankiet z okazji końca wojny. Maciek Chełmicki, żołnierz podziemia, ma zabić lokalnego sekretarza partii. Film, zachowując klasyczną jedność czasu i miejsca, ukazuje tragiczne rozdarcie pokolenia, które widzi, że Polska wpada w strefę wpływów ZSRRKomunistyczne państwo istniejące w latach 1922–1991, wywierające dominujący wpływ na powojenną Polskę..

Do kanonu polskiej szkoły filmowej weszły również: Krzyż walecznych (1958) i Nikt nie woła (1960) Kazimierza Kutza, Pociąg (1959) i Matka Joanna od aniołów (1961) Jerzego Kawalerowicza, Do widzenia, do jutra (1960) Janusza Morgensterna oraz Ostatni dzień lata (1958) Tadeusza Konwickiego. Ogromne zasługi dla nurtu miał Jerzy Stefan Stawiński, autor scenariuszy do Kanału, Eroiki i Zezowatego szczęścia.

Złota era zakończyła się na początku lat sześćdziesiątych, gdy władze partyjne ponownie zacisnęły kontrolę nad kulturą. Za symboliczny finał polskiej szkoły filmowej uznaje się Nóż w wodzie (1962) – debiut Romana Polańskiego. Kameralny dramat z udziałem zaledwie trójki aktorów, z rewelacyjną muzyką jazzową Krzysztofa Komedy, zwiastował nadejście nowego kina. Kolejna dekada (1965–1976) upłynęła pod znakiem wielkich ekranizacji literatury narodowej (m.in. Faraon, Lalka, Potop, Ziemia obiecana).

Kino moralnego niepokoju

W latach 1976–1981 narodził się nurt, który wziął pod lupę współczesną rzeczywistość PRLOficjalna nazwa państwa polskiego w latach 1952–1989, znajdującego się w strefie wpływów ZSRR.. Nazwę „kino moralnego niepokoju” wymyślił reżyser Janusz Kijowski. Twórcy tacy jak Krzysztof Zanussi, Agnieszka Holland, Krzysztof Kieślowski, Feliks Falk czy Andrzej Wajda skupili się na konflikcie między jednostką a opresyjnym państwem.

Ze względu na cenzurę, reżyserzy nie mogli atakować systemu wprost. Akcję filmów często umieszczano na prowincji, a mechanizmy totalitarne pokazywano przez pryzmat lokalnych układów, korupcji i zakłamania. Młodsza generacja twórców, ukształtowana przez wydarzenia marca '68Kryzys polityczny w PRL, zapoczątkowany protestami studenckimi, który doprowadził do antysemickiej czystki w aparacie partyjnym i państwowym., wnosiła do kina głęboką nieufność wobec władzy.

Dobrze wiedzieć
Filmy, które cenzura uznała za zbyt niebezpieczne dla systemu, otrzymywały zakaz rozpowszechniania. Trafiały do archiwów, gdzie latami czekały na premierę. W żargonie filmowym nazywano je „półkownikami” (od leżenia na półce). Taki los spotkał m.in. Indeks Janusza Kijowskiego, który czekał na ekrany cztery lata.

Sztandarowym dziełem nurtu stał się Człowiek z marmuru (1977) Andrzeja Wajdy. Młoda reżyserka (debiutująca Krystyna Janda) próbuje nakręcić dokument o przodowniku pracy z lat pięćdziesiątych (Jerzy Radziwiłowicz). Odkrywa prawdę o stalinowskich manipulacjach i zniszczonym życiu bohatera. Władze drastycznie ograniczyły dystrybucję filmu, ale nie zdołały zatrzymać jego międzynarodowego sukcesu. Kontynuacją był Człowiek z żelaza (1981) – najważniejszy film „solidarnościowy”, nagrodzony Złotą PalmąGłówna i najbardziej prestiżowa nagroda przyznawana na Międzynarodowym Festiwalu Filmowym w Cannes. w Cannes.

Krzysztof Zanussi w Barwach ochronnych (1977) obnażył konformizmPostawa polegająca na bezkrytycznym podporządkowaniu się normom, wartościom i poglądom obowiązującym w danej grupie społecznej. polskich elit. Starcie cynicznego docenta (Zbigniew Zapasiewicz) z idealistycznym asystentem (Piotr Garlicki) podczas obozu naukowego pokazywało, jak łatwo inteligencja układa się z władzą. Z kolei Krzysztof Kieślowski w Amatorze (1979) z Jerzym Stuhrem zadał pytanie o odpowiedzialność artysty. Prosty robotnik, filmując otaczającą go rzeczywistość, odkrywa, że obiektyw kamery może być narzędziem niszczącym ludzkie życie. Rozwój kina moralnego niepokoju brutalnie przerwało wprowadzenie stanu wojennegoStan nadzwyczajny wprowadzony w Polsce 13 grudnia 1981 roku przez władze komunistyczne w celu zniszczenia opozycji..

Niezapomniane polskie komedie

Komedie stanowiły wentyl bezpieczeństwa dla polskiego społeczeństwa. Prawdziwy rozkwit gatunku nastąpił w drugiej połowie lat sześćdziesiątych. Sylwester Chęciński stworzył kultową trylogię o Kargulach i Pawlakach: Sami swoi (1967), Nie ma mocnych (1974) i Kochaj albo rzuć (1977). Losy zwaśnionych rodzin przesiedlonych z Kresów na Ziemie Odzyskane idealnie punktowały polskie wady narodowe.

W 1970 roku Marek Piwowski nakręcił Rejs – paradokumentalną satyrę na Polskę czasów GomułkiI sekretarz KC PZPR w latach 1956–1970, początkowo symbolizujący "odwilż", później prowadzący politykę stagnacji.. Pasażerowie wiślanego statku stanowili mikrokosmos ówczesnego społeczeństwa. Reżyser obok zawodowców (Stanisław Tym, Zdzisław Maklakiewicz) zatrudnił naturszczykówOsoba bez wykształcenia aktorskiego, grająca w filmie lub spektaklu, często odtwarzająca postać zbliżoną do własnego charakteru., na czele z Janem Himilsbachem. Film genialnie obnażał absurd partyjnej nowomowySztuczny język propagandy politycznej, charakteryzujący się schematyzmem, pustosłowiem i zafałszowywaniem rzeczywistości..

Mistrzem komedii absurdalnej został Stanisław Bareja. Choć krytycy początkowo odsądzali go od czci i wiary, zarzucając kicz, jego filmy przetrwały próbę czasu. Co mi zrobisz, jak mnie złapiesz (1978) czy Miś (1981) to dziś najcelniejsze, niemal dokumentalne zapisy paranoi życia w schyłkowym PRL-u.

Zupełnie inną drogę wybrał Juliusz Machulski. Zafascynowany kinem zachodnim, uciekł od bieżącej polityki w czystą rozrywkę i perfekcyjny warsztat. Jego Vabank (1981), Seksmisja (1983) i Vabank II (1984) udowodniły, że w Polsce można robić inteligentne kino gatunkowe na światowym poziomie.