Praca organiczna
Praca organiczna to jeden z głównych postulatów polskiego pozytywizmu, zakładający traktowanie społeczeństwa jako żywego organizmu. Koncepcja ta kładła nacisk na rozwój gospodarki, rolnictwa i handlu zamiast walki zbrojnej. Realizację tego programu w literaturze epoki obrazują działania takich bohaterów jak Stanisław Wokulski czy Benedykt Korczyński.
Spis treści
Społeczeństwo jako żywy organizm
Postulat pracy organicznej wyrastał bezpośrednio z filozofii organicyzmuPogląd filozoficzny sformułowany przez Herberta Spencera, przyrównujący społeczeństwo do żywego organizmu biologicznego.. Pozytywiści uznali, że naród przypomina wielkie ciało, w którym każda klasa społeczna i instytucja pełni funkcję niezbędnego narządu. Aby całość mogła przetrwać i sprawnie funkcjonować, wszystkie jej elementy muszą ze sobą harmonijnie współpracować. Choroba jednego organu - na przykład bieda chłopów czy upadek rzemiosła - osłabia całe państwo.
Gospodarka zamiast zrywów zbrojnych
Po klęsce powstania styczniowego polscy myśliciele zrozumieli, że siłę narodu buduje się poprzez nowoczesny przemysł, handel i wydajne rolnictwo. Program ten szedł w parze z pracą u podstaw, jednak dotyczył zupełnie innej sfery życia. Zamiast skupiać się na edukacji najuboższych, praca organiczna celowała w rozwój gospodarczy i pomnażanie polskiego kapitału.
Rozwój gospodarki, zakładanie spółek, modernizacja rolnictwa i przemysłu (np. spółka handlowa Wokulskiego w „Lalce”).
Edukacja niższych warstw społecznych, walka z analfabetyzmem, uświadamianie chłopów (np. działania siłaczki Stasi Bozowskiej).
Manifest w prasie pozytywistycznej
Główne tezy tego programu głosiła ówczesna publicystyka. Apelowano o porzucenie romantycznych mrzonek na rzecz twardego rachunku ekonomicznego. Wymagało to oparcia polskiego majątku na rodzimych zasobach, a nie na zagranicznych pożyczkach.
„Przegląd Tygodniowy” był najważniejszym pismem warszawskich pozytywistów. Skupiał wokół siebie młodych publicystów, którzy ostro krytykowali zachowawcze poglądy starszego pokolenia i promowali nowoczesne idee naukowe.
Jak pisano na łamach „Przeglądu Tygodniowego” w 1874 roku:
Dla naszego przemysłu, jeśli ma żyć pełnymi siłami, zdrowo, rozwijać się szczęśliwie, nie ma innej też rady nad oparcie swych fundamentów nie, jak dotąd, na obcych pierwiastkach, na naśladowaniu cudzego, na pożyczce z zewnątrz, ale na pierwiastkach swojskich.
Praca organiczna w literaturze
Koncepcja ta znalazła szerokie odbicie w literaturze epoki. Pisarze tworzyli wzorce osobowe bohaterów, którzy zamiast walczyć z bronią w ręku, budowali potęgę ekonomiczną. W „Lalce” Bolesława Prusa ideę tę realizuje Stanisław Wokulski. Zakłada on spółkę do handlu ze Wschodem, inwestuje w nowe technologie i tworzy miejsca pracy. Z kolei w „Nad Niemnem” Elizy Orzeszkowej etos ciężkiej, organicznej pracy na ziemi uosabiają ród Bohatyrowiczów oraz Benedykt Korczyński, który za wszelką cenę stara się utrzymać rodzinny majątek. Tylko wspólny, zorganizowany wysiłek całego społeczeństwa mógł zagwarantować przetrwanie narodu pod zaborami.