Opracowanie

Znaczenie tytułu

Tytuł komedii Moliera odnosi się do imienia głównego bohatera, które z czasem stało się w języku potocznym synonimem religijnej obłudy. Słowo to wywodzi się od włoskiej nazwy ukrytej pod ziemią trufli, co doskonale oddaje dwulicową naturę postaci. Analiza tytułu ujawnia nie tylko mechanizmy manipulacji zastosowane przez tytułowego szalbierza, ale także naiwność jego ofiar i ostre oskarżenie ówczesnego społeczeństwa.

Autor: Małgorzata Haze Czas czytania: 3 min
Spis treści
  1. Imię jako maska
  2. Świętoszek, czyli kto?
  3. Tytuł jako oskarżenie
  4. Od imienia własnego do pojęcia ogólnego
  5. Tytuł a problem z cenzurą

Imię jako maska

Molier nazwał swojego bohatera słowem wywodzącym się od włoskiego tartufoWłoskie słowo oznaczające truflę, grzyba rosnącego pod ziemią, niewidocznego na pierwszy rzut oka.. Trufla rośnie pod ziemią, ukryta przed wzrokiem. To idealna metafora człowieka, który buduje staranną fasadę pobożności. Pod maską religijności skrywa chciwość, pożądanie i bezwzględność.

Widzowie od początku wiedzą, z kim mają do czynienia. Tartuffe wchodzi na scenę dopiero w trzecim akcie. Wcześniej jego prawdziwe oblicze demaskują DorynaPokojówka w domu Orgona, uosobienie zdrowego rozsądku i ludowego sprytu. oraz Kleant. Tytuł sztuki wskazuje więc na funkcję bohatera – ma on reprezentować konkretny typ ludzki.

Świętoszek, czyli kto?

Polskie tłumaczenie tytułu trafnie oddaje intencje francuskiego komediopisarza. Świętoszek to człowiek udający świętego. Demonstracyjnie okazuje skruchę, modli się na pokaz i wplata cytaty z Biblii do codziennych rozmów. Tartuffe po przybyciu do domu OrgonaZamożny paryski mieszczanin, głowa rodziny, który daje się całkowicie zmanipulować tytułowemu bohaterowi. rzuca się na kolana, szlocha i pości. Wszystkie te gesty są precyzyjnie wyreżyserowane.

„I brata, dzieci, matkę, żonę bym pogrzebał, / A nic by mnie to wszystko nie obeszło” – deklaruje zaślepiony Orgon w tłumaczeniu Tadeusza Boya-Żeleńskiego.

To wyznanie obnaża mechanizm działania oszusta. Świętoszek odnosi sukces, ponieważ jego ofiara desperacko pragnie autorytetu moralnego. Orgon potrzebuje kogoś, kto zdejmie z niego ciężar podejmowania decyzji i wskaże jedyną słuszną drogę.

Tytuł jako oskarżenie

Pełny tytuł sztuki brzmi Tartuffe albo Szalbierz. Molier celowo skupił uwagę na hipokrycie, a nie na jego naiwnej ofierze. Nazwanie komedii imieniem oszukanego gospodarza całkowicie zmieniłoby wymowę dzieła. Autor uderza bezpośrednio w mechanizm manipulacji.

Dobrze wiedzieć
Słowo „szalbierz” oznacza oszusta, kogoś, kto wyłudza pieniądze lub korzyści poprzez kłamstwo. W XVII wieku oskarżenie kogoś o szalbierstwo na tle religijnym było niezwykle odważnym posunięciem ze strony autora komedii.

Tytuł kryje w sobie jednak pewną pułapkę. Tytułowy bohater przez większość czasu nie istnieje bez swojego sponsora. Jego religijna obłudaFałsz, dwulicowość, udawanie kogoś lepszego niż się jest w rzeczywistości. działa wyłącznie dlatego, że trafia na podatny grunt. Dramat stawia więc znak zapytania również nad odpowiedzialnością tych, którzy dają oszustom władzę.

Od imienia własnego do pojęcia ogólnego

Postaci literackie rzadko trafiają do słowników jako pojęcia pospolite. We francuszczyźnie funkcjonuje dziś słowo tartufferieFrancuski rzeczownik oznaczający skrajną hipokryzję, zwłaszcza w sprawach religijnych i moralnych.. Oznacza ono dewocję pozorną i religijną obłudę. W języku polskim wyraz „świętoszek” istniał wcześniej, ale to sztuka Moliera nadała mu tak ostre, jednoznaczne brzmienie.

Przejście imienia do języka potocznego dowodzi uniwersalności tekstu. Każda epoka ma swoich Tartuffów. Zmieniają się tylko słowniki, którymi posługują się manipulatorzy. W XVII-wiecznej FrancjiOkres panowania Ludwika XIV, czas silnych wpływów Kościoła i tajnych stowarzyszeń religijnych, takich jak Towarzystwo Świętego Sakramentu. narzędziem władzy była katolicka dewocja.

Tytuł a problem z cenzurą

Tytuł sztuki wywołał ogromny skandal obyczajowy. Pierwotna wersja z 1664 roku została zakazana natychmiast po premierze. Molier musiał dwukrotnie przerabiać tekst i zmieniać tytuły, próbując obejść cenzuręKontrola publikacji i widowisk przez władze państwowe lub kościelne, mająca na celu eliminację treści uznanych za szkodliwe.. Ostateczna wersja trafiła na deski teatru dopiero w 1669 roku.

Środowiska dewocyjne bezbłędnie rozpoznały się w tytułowej postaci. Właśnie to lustrzane odbicie wywołało ich wściekłość. Tytuł komedii zadziałał jak precyzyjna diagnoza społeczna. Jej trafność potwierdziła zarówno nerwowa reakcja ówczesnej władzy, jak i fakt, że imię bohatera na zawsze zrosło się z pojęciem fałszu.