Opracowanie

Czy obłuda zawsze zostaje ukarana, a prawda triumfuje? Rozprawka na podstawie Świętoszka

Autor: Małgorzata Haze Czas czytania: 5 min
Spis treści
  1. Temat i teza
  2. Komentarz

Temat i teza

Temat: Czy obłuda zawsze zostaje ukarana, a prawda triumfuje? Rozprawka na podstawie „Świętoszka”.

Teza: W komedii Moliera obłuda ostatecznie ponosi klęskę, jednak triumf prawdy nie jest naturalnym wynikiem biegu wydarzeń. Sprawiedliwość nie potrafi obronić się sama – wymaga aktywnego działania, sprytu ofiar, a w ostateczności zewnętrznej interwencji absolutnej władzy.

Literatura od wieków bada granice ludzkiej naiwności i pyta, czy kłamstwo może bezkarnie uchodzić za prawdę. Molier w „Świętoszku”, arcydziele komedii klasycznejGatunek dramatu ukształtowany w XVII wieku, charakteryzujący się zachowaniem zasady trzech jedności i dydaktyzmem., poddał ten problem bezlitosnej analizie. Historia Tartuffe'a, fałszywego dewotaOsoba manifestująca swoją religijność w sposób przesadny i powierzchowny, często na pokaz., który wkrada się w łaski zamożnego Orgona i niemal niszczy jego rodzinę, obnaża mechanizmy manipulacji. W świecie wykreowanym przez francuskiego komediopisarza prawda ostatecznie triumfuje. Zwycięstwo to ma jednak wysoką cenę. Bez radykalnych kroków zdesperowanej rodziny i ostatecznej ingerencji królewskiego wysłannika sprawiedliwość poniosłaby sromotną klęskę.

Tartuffe od pierwszej do niemal ostatniej sceny pozostaje mistrzem pozoru. Przed Orgonem i jego matką, panią Parnelle, odgrywa rolę człowieka przenikniętego do głębi pobożnością. Umartwia się, rozdaje jałmużnę, głośno ubolewa nad własnymi grzechami. Orgon, całkowicie zaślepiony nabożnym podziwem, traci kontakt z rzeczywistością. Posuwa się do czynów absurdalnych: wydziedzicza prawowitego syna Damisa, przepisuje cały majątek na oszusta i planuje wydać za niego córkę Mariannę, łamiąc jej wcześniejsze zaręczyny z Walerym. Hipokryzja działa tu z przerażającą skutecznością, ponieważ żeruje na ludzkiej potrzebie wiary w autorytety. Słowa nie wystarczają, by przebić mur złudzeń. Dopiero gdy Elmira, żona Orgona, aranżuje słynną scenę podsłuchu, mąż na własne uszy słyszy, jak „święty mąż” próbuje ją uwieść. Prawda potrzebuje więc nie tylko istnienia, ale i odpowiednich warunków, w których naiwny człowiek zostanie zmuszony do jej przyjęcia.

Można jednak wysunąć kontrargument: skoro Orgon przez długi czas ignoruje ostrzeżenia Doryny, racjonalistyPostawa filozoficzna opierająca się na przekonaniu, że głównym narzędziem poznania świata jest rozum. Kleanta i własnego syna, to obłuda wcale nie zostaje pokonana przez prawdę, lecz przez szczęśliwy zbieg okoliczności. Ten zarzut wydaje się częściowo słuszny. Kleant wielokrotnie przemawia głosem zdrowego rozsądku, a pokojówka Doryna celnie demaskuje Tartuffe'a ostrą ironią. Oboje są jednak konsekwentnie ignorowani. Gdyby nie ryzykowna, aktywna strategia Elmiry, która zmusza męża do ukrycia się pod stołem i wysłuchania zalotów oszusta, hipokryta wyszedłby z całej sprawy bezkarnie. Orgon do końca życia tkwiłby w kłamstwie. Oznacza to, że prawda nie ma w sobie magicznej siły samorealizacji. Wymaga odwagi i sprytu. Nie obala to tezy o nieuchronnej karze za obłudę, ale udowadnia, że droga do sprawiedliwości bywa niezwykle kręta.

Dobrze wiedzieć
Molier musiał wielokrotnie zmieniać zakończenie „Świętoszka”. Pierwotna wersja sztuki z 1664 roku wywołała skandal i została zakazana przez Kościół, który uznał ją za atak na religię. Wprowadzenie postaci mądrego króla wymierzającego sprawiedliwość było sprytnym zabiegiem politycznym, mającym zjednać autorowi przychylność Ludwika XIV.

Najostrzejszym sprawdzianem dla optymistycznej wizji triumfu dobra jest finałowa sekwencja sztuki. Tartuffe, pozbawiony możliwości dalszej gry w domu Orgona, zrzuca maskę. Zjawia się w towarzystwie urzędnika, powołując się na akt darowizny, i próbuje wyrzucić rodzinę na bruk. W tym momencie widz staje przed brutalną perspektywą. Obłuda triumfuje, a litera prawa chroni oszusta. Wtedy na scenę wkracza oficer i aresztuje Tartuffe'a. Wyjaśnia, że mądry władca od dawna śledził zbrodniczą przeszłość łotra. To klasyczne rozwiązanie typu deus ex machinaZ łaciny „bóg z maszyny”. Nagłe, sztuczne rozwiązanie intrygi przez interwencję z zewnątrz.. Sprawiedliwość nie wynika z logiki zdarzeń ani z działań bohaterów. Zostaje narzucona z zewnątrz przez władzę absolutnąForma rządów, w której cała władza spoczywa w rękach monarchy, niepodlegającego żadnej kontroli społecznej.. Artystycznie scena ta odsłania niepokojący wniosek: bez ingerencji monarchy rodzina Orgona byłaby zgubiona.

„Świętoszek” daje odpowiedź niejednoznaczną. Tartuffe zostaje ukarany, a obłuda ponosi spektakularną klęskę. Ta porażka nie jest jednak efektem działania naturalnego prawa moralnego. Wymagała przebiegłości Elmiry, niezłomnej postawy reszty domowników i ostatecznie łaski wszechwiedzącego króla. Molier pod płaszczykiem komedii przemyca bardzo realistyczny obraz świata. Prawda ma szansę zwyciężyć wyłącznie wtedy, gdy znajdą się ludzie gotowi o nią walczyć, a system prawny stanie po właściwej stronie. W szerszej perspektywie to niezwykle gorzka i ponadczasowa obserwacja. Hipokryzja rzadko upada pod własnym ciężarem, a zwycięstwo nad nią wymaga ogromnego wysiłku i odrobiny szczęścia.

Komentarz

Powyższa rozprawka to doskonały przykład dojrzałego wypracowania maturalnego. Autor precyzyjnie sformułował tezę, która nie jest banalna – zauważa, że prawda w „Świętoszku” triumfuje, ale wymaga pomocy z zewnątrz. Egzaminator doceni sprawnie wprowadzony i odparty kontrargument, co świadczy o umiejętności krytycznego myślenia i prowadzenia polemiki. Praca nie streszcza fabuły, lecz używa konkretnych scen wyłącznie jako dowodów w argumentacji. Ponadto tekst wykazuje się znajomością pojęć historycznoliterackich, co znacznie podnosi jego wartość merytoryczną.