Opracowanie

cytaty

Zestawienie najważniejszych cytatów z komedii Moliera ukazuje mechanizmy manipulacji i ślepego zaufania. Wypowiedzi Orgona, Tartuffe'a oraz pani Pernelle ilustrują kluczowe momenty demaskacji tytułowego hipokryty. Wybrane fragmenty tekstu ułatwiają analizę psychologiczną postaci oraz zrozumienie głównego przesłania utworu.

Autor: Redakcja klp.pl Czas czytania: 4 min
Spis treści
  1. Ślepe zaufanie i fanatyzm Orgona
  2. Fałszywa pobożność Tartuffe'a
  3. Demaskacja oszusta
  4. Upór pani Pernelle

Ślepe zaufanie i fanatyzm Orgona

Początkowe sceny dramatu obnażają całkowitą naiwność Orgona. Głowa rodziny daje się zwieść teatralnym gestom i fałszywej dewocjiPrzesadna, powierzchowna pobożność, często maskująca brak rzeczywistych cnót moralnych. nieznajomego. W rozmowie z Kleantem Orgon szczegółowo relacjonuje swoje pierwsze spotkanie z oszustem.

Orgon:
„Ach, gdybyś wiedział, jak go poznałem niechcący,
Nie dziwiłbyś się mojej przyjaźni gorącej!
Każdego dnia, biedaczek ten o słodkiej twarzy,
Opodal mnie pokornie klękał u ołtarzy;
A zapał, z jakim wznosił do nieba swe modły,
Oczy wszystkich obecnych wciąż ku niemu wiodły.
To wzdychał, to się krzyżem rozkładał na ziemi,
Aby dotknąć posadzki usty pokornemi:
A gdym wychodził, za mną pośpieszał w zawody,
Aby w drzwiach jeszcze podać mi święconej wody.
Że zaś mnie sługa jego objaśnił czemprędzej
Kto on zacz i wyjawił, że jest w srogiej nędzy,
Chciałem go wspomóc, ale on, skromny bez miary,
Zwracał mi nieodmiennie część mojej ofiary.
To za wiele – powiadał – połowa dość będzie,
I tak łaski twej nadto doznaję w tym względzie.
Gdym zaś wzbraniał się przyjąć, zgadnij, co on pocznie:
Resztę biednym w mych oczach rozdzielał bezzwłocznie.
Wreszcie niebo go wwiodło w domu mego progi;
A z nim weszła pomyślność wszelka, spokój błogi.
On o wszystko się troszczy, nawet o mą żonę,
O mój honor starania ma nieocenione, (...)”
(Akt I, scena 6)

Wpływ Tartuffe'a na gospodarza przybiera formę niebezpiecznego fanatyzmu. Orgon otwarcie przyznaje, że więzy krwi przestały mieć dla niego jakiekolwiek znaczenie.

Orgon:
„Mógłbym na zgon dziś patrzeć matki, dzieci, żony,
I nie uczułbym w sercu, ot, nawet ukłucia.”
(Akt I, scena 6)

Dobrze wiedzieć
Molier uderzył w swoim dziele w bardzo czuły punkt ówczesnego społeczeństwa. Ukazanie religijnego hipokryty wywołało skandal, a sztuka została zakazana przez króla Ludwika XIV pod naciskiem wpływowych środowisk kościelnych. Dopiero po pięciu latach i zmianach w tekście komedia mogła wrócić na scenę.

Fałszywa pobożność Tartuffe'a

Tytułowy bohater mistrzowsko operuje językiem religijnym, aby realizować własne, przyziemne cele. Jego hipokryzjaDwulicowość, udawanie szlachetnych intencji i moralności przy jednoczesnym łamaniu tych zasad w ukryciu. ujawnia się w kontaktach z domownikami. Zwracając się do Elmiry, żony Orgona, używa wzniosłych słów, pod którymi kryje się fizyczne pożądanie.

Tartuffe:
„Niechaj niebo, dla ciebie, pani, najłaskawsze,
Zdrowiem ciała i duszy obdarza cię zawsze,
I niechaj błogosławieństw tyle ci przysporzy,
Ile ich pragnie dla cię nędzny sługa boży.
(...)
Modlitwy moje pewno nie mają tej siły,
Bym mniemał, iż to one cud ten wyprosiły;
Lecz wszystkie jedno mają życzenie na celu,
To jest oglądać ciebie w zdrowiu i weselu.”
(Akt III, scena 3)

Demaskacja oszusta

Punktem kulminacyjnym utworu jest scena pod stołem. Elmira aranżuje spotkanie z Tartuffe'em, aby udowodnić mężowi jego zdradę. Gdy oszust na chwilę wychodzi, zszokowany Orgon opuszcza swoją kryjówkę. Zrozumienie własnego błędu wywołuje u niego gwałtowną reakcję.

Orgon:
„A to jest, muszę przyznać, łotrzyk, co się zowie!
Przyjść nie mogę do siebie; mąci mi się w głowie.
(...)
Nie, nic gorszego jeszcze piekło nie wydało!”
(Akt IV, scena 6)

Żona każe mu jednak wrócić pod stół, by zdobyć ostateczny dowód. Chwilę później Tartuffe wraca, pewny swego bezpieczeństwa, i zrzuca maskę świętoszka. To klasyczny zabieg znany jako komedia intrygiOdmiana komedii, w której akcja opiera się na sprytnym planie, podstępie lub zmowie bohaterów..

Tartuffe:
„Wszystko jak najszczęśliwiej chęciom naszym sprzyja;
Nie przeszkodzi nam tutaj obecność niczyja.
Całe mieszkanie puste, i możem naprędce...”
(Kiedy Tartuffe zbliża się z otwartymi ramionami do Elmiry, chcąc ją uściskać, ta usuwa się na bok i odsłania Orgona.)

Orgon (wstrzymując Tartuffe’a):
„Powoli! Coś tak nagły w swej miłosnej chętce,
(...) A, mój ty sługo boży, chciałeś mnie urządzić!
Tak mało na pokusy jesteś uzbrojony,
Iż żenisz się z mą córką, a pożądasz żony!
Długom wątpił o prawdzie ohydy takowej!”
(Akt IV, scena 7)

Upór pani Pernelle

Molier pokazuje, jak głęboko potrafi zakorzenić się manipulacja. Nawet naoczni świadkowie i relacja samego Orgona nie przekonują jego matki. Pani Pernelle do samego końca broni Tartuffe'a, stosując racjonalizacjęMechanizm obronny polegający na pozornie logicznym tłumaczeniu sobie niewygodnych faktów. jego zachowania.

Pani Pernelle:
„Mój Boże! Z mniemań naszych prawda nieraz szydzi:
Nie zawsze można sądzić z tego co się widzi.
(...)
We wszystkim potrzeba,
Nim się kogoś oskarży, mieć niezbity powód,
I winieneś był czekać na jawniejszy dowód.”
(Akt V, scena 3)