Motyw snu i wizji w "Weselu"
Motyw snu i wizji w „Weselu” Stanisława Wyspiańskiego obnaża najgłębsze lęki, kompleksy i ukryte pragnienia polskiego społeczeństwa przełomu wieków. Zjawy pojawiające się w drugim akcie dramatu pełnią rolę psychologicznego lustra, w którym przeglądają się konkretni bohaterowie. Oniryczna atmosfera utworu ostatecznie demaskuje narodowe mity i udowadnia niezdolność Polaków do zbrojnego zrywu.
Spis treści
Motyw w skrócie
Sen i wizja w dramacie Wyspiańskiego to otwarte rany zbiorowej psychiki. Akt II opiera się na onirycznym przesileniu. Weselna noc, alkohol i monotonna muzyka rozmywają granicę między jawą a podświadomością. Z ciemności wyłaniają się osoby dramatuZjawy i widma w „Weselu”, stanowiące uosobienie wewnętrznych przeżyć i lęków realnych bohaterów.. Zjawiają się dokładnie przed tymi postaciami, których słabości uosabiają.
Rachela ulega poetyckiej magii nocy. Podsuwa pomysł zaproszenia na wesele niezwykłych gości, co otwiera wrota zaświatów. Mechanizm działania zjaw jest bezlitosny. Widmo wyciąga na światło dzienne to, do czego bohater na trzeźwo nigdy by się nie przyznał. Złudzenia zderzają się z brutalną prawdą o kondycji narodu.
Jak motyw się przejawia?
Stańczyk i Dziennikarz – paraliżujący pesymizm
Zjawa nadwornego błazna staje przed redaktorem krakowskiego dziennika. Stańczyk to symbol mądrości politycznej, ale w tej scenie obnaża bierność swojego rozmówcy. Dziennikarz usypia narodowego ducha, zamiast go budzić. Cierpi na niemoc twórczą i polityczną.
Widmo wręcza mu kaduceuszW starożytności laska heroldów, w „Weselu” ironiczny symbol przywództwa i siania zamętu politycznego. z jasnym poleceniem:
Masz tu kadyceus polski, mąć nim wodę, mąć.
Redaktor przyjmuje ten dar. Scena pokazuje, że jego ironiczne komentarze są jedynie ucieczką przed odpowiedzialnością za losy kraju. Stańczyk mówi głośno to, co Dziennikarz sam przed sobą ukrywa.
Rycerz Czarny i Poeta – siła zamknięta w micie
Do krakowskiego artysty przybywa Zawisza Czarny. Wybór tej zjawy uderza w najczulszy punkt. Poeta tworzy wzniosłe dramaty o potędze, marzy o wielkim czynie, ale w rzeczywistości ulega dekadentyzmowiPrąd kulturowy końca XIX wieku, charakteryzujący się poczuciem schyłku, bezsensem istnienia i apatią.. Rycerz w czarnej zbroi uosabia dawną chwałę i siłę, której współczesnemu inteligentowi brakuje.
Kiedy widmo podnosi przyłbicę, ukazuje czarną pustkę. To brutalna diagnoza. Poezja młodopolska karmi się martwymi mitami, z których nie zrodzi się żadna realna akcja. Słowa pozostają tylko słowami.
Wernyhora i Gospodarz – zaprzepaszczona szansa
Najważniejsza wizja aktu II dotyczy przygotowań do zbrojnego zrywu. Legendarny ukraiński lirnikWędrowny śpiewak ludowy, często przypisywano mu dar jasnowidzenia i wieszczego przepowiadania przyszłości. zjawia się w bronowickiej chacie z konkretną misją. Wręcza Gospodarzowi złoty róg, którego dźwięk ma poderwać Polaków do walki. Gospodarz przez chwilę wierzy w cud.
Szybko jednak ulega zmęczeniu i przekazuje instrument Jaśkowi. Młody chłop gubi bezcenny dar na rozstajnych drogach. Schyla się po czapkę z pawich piór, a róg zsuwa się ze sznura. Wizja obnaża słomiany zapał inteligencji i brak dojrzałości chłopów do podjęcia narodowej misji.
Funkcja motywu
Oniryczna warstwa dramatu działa jak bezlitosny skaner społeczny. Wyspiański używa zjaw, by wypowiedzieć prawdy, których żywi ludzie nie odważyliby się sformułować. Sen zwalnia bohaterów z konieczności obrony własnego wizerunku. Zdejmuje z nich maski i obnaża tchórzostwo, pozerstwo oraz historyczną ignorancję.
Prapremiera „Wesela” w 1901 roku wywołała w Krakowie skandal. Widzowie bez trudu rozpoznawali na scenie samych siebie i swoich znajomych, co sprawiło, że oniryczna diagnoza narodowych wad uderzyła w nich ze zdwojoną siłą.
Akt III przynosi gorzkie konsekwencje nocnych widzeń. Zamiast zbrojnego przebudzenia, na scenie króluje chocholi taniecFinałowa scena dramatu, symbolizująca marazm, uśpienie narodu i błędne koło polskiej niemocy.. Zaczarowany korowód porusza się w rytm monotonnej muzyki. Nikt nie pamięta o złotym rogu. Słomiana okrywa róży usypia zgromadzonych. Nocne wizje niczego bohaterów nie nauczyły, a duchy odeszły bez echa. Polska pogrąża się w letargu.