Opracowanie

Czy Polacy są zdolni do zjednoczenia w imię wyższych celów? Rozprawka na podstawie "Wesela"

Autor: Małgorzata Haze Czas czytania: 5 min
Spis treści
  1. Temat i teza
  2. Komentarz

Temat i teza

Temat: Czy Polacy są zdolni do zjednoczenia w imię wyższych celów? Rozprawka na podstawie „Wesela” Stanisława Wyspiańskiego.

Teza: „Wesele” dowodzi, że Polacy przełomu XIX i XX wieku byli całkowicie niezdolni do trwałego zjednoczenia. Przepaść między inteligencją a chłopstwem, romantyczne złudzenia oraz zbiorowy marazm skutecznie uniemożliwiały podjęcie wspólnego czynu zbrojnego.

Wystawione po raz pierwszy w 1901 roku „Wesele” Stanisława Wyspiańskiego wyrosło z konkretnego zdarzenia towarzyskiego. Autor uczynił jednak z podkrakowskiej zabawy bezlitosny rachunek z mitami narodowymiUtrwalone w świadomości zbiorowej wyobrażenie o przeszłości, cechach lub posłannictwie narodu, często idealizujące rzeczywistość.. Dramat stawia jedno z najpoważniejszych pytań, jakie można zadać zniewolonemu społeczeństwu: czy potrafi ono przekroczyć własne podziały i działać wspólnie, gdy nadejdzie historyczna chwila? Analiza postaw bohaterów oraz symboliki utworu prowadzi do jednoznacznie negatywnych wniosków. InteligencjaWarstwa społeczna żyjąca z pracy umysłowej, w XIX wieku często wywodząca się ze zubożałej szlachty, pełniąca rolę przewodników narodu. i chłopi mówią zupełnie różnymi językami, a wyczekiwana chwila próby zamienia się w paraliżujący taniec w kółko.

Podstawowym argumentem potwierdzającym tę diagnozę jest głęboka przepaść między warstwami społecznymi, obnażona już w pierwszym akcie. Rozmowy przy weselnym stole ujawniają, że fascynacja miastowych wsią to wyłącznie powierzchowna chłopomaniaMłodopolska fascynacja życiem wsi, folklorem i witalnością chłopów, często pozbawiona głębszego zrozumienia ich problemów.. Gospodarz zachwala siłę ludu słynnym zdaniem:

Chłop potęgą jest i basta
, ale to uniesienie nie przekłada się na realne partnerstwo. Kiedy Czepiec, najbardziej energiczny z mieszkańców Bronowic, pyta Dziennikarza o politykę, trafia w próżnię. Inteligent zbywa go, traktując chłopa nie jako obywatela, lecz jako barwny element krajobrazu. Taki protekcjonalny stosunek z góry wyklucza autentyczny sojusz.

Dobrze wiedzieć
Fabuła dramatu opiera się na autentycznym weselu poety Lucjana Rydla z chłopką Jadwigą Mikołajczykówną, które odbyło się w listopadzie 1900 roku w podkrakowskich Bronowicach. Wyspiański był jednym z gości i na bieżąco szkicował uczestników zabawy.

Kolejną przeszkodą na drodze do zjednoczenia jest ucieczka w świat iluzji i historycznych kompleksów. Zjawy nawiedzające bohaterów w drugim akcie precyzyjnie uderzają w ich największe słabości. Hetman Branicki ukazuje się Panu Młodemu, oskarżając go o zdradę stanu szlacheckiego poprzez ślub z chłopką. Z kolei StańczykNadworny błazen Jagiellonów, w polskiej kulturze symbol mądrości politycznej i troski o losy państwa. wręcza Dziennikarzowi kaduceusz, wytykając mu usypianie narodu i lojalizm wobec zaborcy. Widma wypowiadają na głos to, czego bohaterowie nie chcą przyznać na trzeźwo. Fakt, że prawda o kondycji narodu może wybrzmieć tylko w formie halucynacji, świadczy o zbiorowym wypieraniu rzeczywistości.

Można jednak postawić kontrargument: czy scena z Wernyhorą nie dowodzi, że potencjał do zjednoczenia wciąż istnieje? WernyhoraLegendarny ukraiński lirnik i wróżbita, zwiastujący w literaturze polskiej odrodzenie ojczyzny i pojednanie stanów. przekazuje Gospodarzowi złoty róg – sygnał do rozpoczęcia powstania. Ten oddaje go Jaśkowi z rozkazem zwołania chłopów. Wydaje się, że historyczny impuls trafia we właściwe ręce. Ta nadzieja natychmiast się jednak kruszy. Jasiek gubi róg, schylając się po czapkę z pawim piórem. Zwykła próżność i prywata unicestwiają narodowe zrywy. Wyspiański nie twierdzi, że lud jest zły. Pokazuje raczej, że bez dojrzałości politycznej nawet najszlachetniejszy zapał rozmywa się w codzienności. Kontrargument ten nie obala więc tezy, lecz ją doprecyzowuje: potencjał zjednoczenia istnieje, ale zostaje bezpowrotnie zmarnowany.

Ostatecznym dowodem bezsilności społeczeństwa jest finałowy chocholi taniecSymboliczny motyw z „Wesela” oznaczający zbiorowy marazm, uśpienie narodu i niemożność podjęcia działania.. Kiedy Jasiek wraca bez rogu, słomiana powłoka przejmuje władzę nad zebranymi. Goście weselni, chłopi i inteligenci ramię w ramię, poruszają się w transowym kołowrocie. Tańczą bez celu i bez woli. Ten obraz to brutalna diagnoza całego narodu. Nie ma tu winnych tylko po jednej stronie, ponieważ obie warstwy poddają się hipnozie. Wspólnota, której nie zbudowano na świadomości i odpowiedzialności, rodzi się wyłącznie w marazmie.

Wyspiański stworzył dramat symbolicznyTyp utworu dramatycznego, w którym realistyczna fabuła jest tylko pretekstem do ukazania ukrytych, uniwersalnych sensów za pomocą symboli. o charakterze rozrachunkowym. Zbiorowa niemoc ukazana w bronowickiej chacie wynika z systemowych błędów: romantycznego marzycielstwa inteligencji, niedojrzałości chłopstwa i wzajemnej pogardy. Polacy potrafią wspólnie śpiewać, pić i wspominać dawną potęgę. Kiedy jednak przychodzi czas na realny czyn, każdy zostaje sam ze swoimi słabościami. Złoty róg przepada, chochoł gra, a naród pogrąża się w letargu, zapominając o wyższych celach.

Komentarz

Powyższy tekst to przykład świetnie skomponowanej rozprawki maturalnej. Autor formułuje jasną, wieloczłonową tezę we wstępie i konsekwentnie jej dowodzi w kolejnych akapitach. Argumentacja opiera się na konkretnych scenach z lektury, co udowadnia doskonałą znajomość tekstu. Zastosowanie kontrargumentu (scena z Wernyhorą) i jego sprawne obalenie pokazuje dojrzałość analityczną piszącego. Egzaminator doceni również precyzyjne posługiwanie się terminologią historycznoliteracką oraz bezbłędne odczytanie symboliki dramatu.

Wesele · 13 kroków do poznania lektury