Opracowanie

Pokolenie „brulionu”

Pokolenie „brulionu” to najważniejsza formacja literacka polskiej transformacji ustrojowej, debiutująca na przełomie lat osiemdziesiątych i dziewięćdziesiątych. Twórcy skupieni wokół krakowskiego czasopisma odrzucili etos poezji walczącej, wprowadzając do literatury język potoczny, fascynację popkulturą i postmodernistyczny dystans. Ich bunt przeciwko dotychczasowym świętościom oraz późniejszy rozpad środowiska trwale ukształtowały współczesną literaturę polską.

Autor: Karolina Marlęga Czas czytania: 5 min
Spis treści
  1. Buntownicy z roczników sześćdziesiątych
  2. Odrzucenie Herberta i nowa dykcja
  3. Trzy nurty i kultura alternatywna
  4. Prowokacja i skandal
  5. Rozpad środowiska i duchowa wolta
  6. Test

Buntownicy z roczników sześćdziesiątych

Twórców pokolenia „brulionu” łączyła data urodzenia – na świat przychodzili około 1960 roku. Ich młodość przypadła na trudne doświadczenia historyczne, przede wszystkim stan wojennyOkres od 13 grudnia 1981 do 22 lipca 1983, charakteryzujący się drastycznym ograniczeniem praw obywatelskich przez władze komunistyczne.. W dorosłość i dojrzałość artystyczną wchodzili w zupełnie nowej rzeczywistości społecznej po 1989 roku, obserwując powolny rozwój raczkującego kapitalizmu.

Środowisko skupiło się wokół czasopisma literacko-kulturalnego redagowanego przez Roberta Tekieli. Młodzi pisarze demonstrowali głębokie rozczarowanie dwiema stronami ówczesnego sporu politycznego. Odrzucali zarówno oficjalny obieg państwowy, jak i literaturę opozycyjną publikowaną w drugim obieguNiezależny ruch wydawniczy w PRL, publikujący książki i prasę poza cenzurą państwową..

Dobrze wiedzieć
W opracowaniach krytycznoliterackich często spotyka się zapis nazwy z wielką literą w środku: „bruLion”. Taka pisownia nie ma jednak uzasadnienia historycznego. W samym czasopiśmie oraz we wszystkich materiałach publikowanych przez tę formację stosowano wyłącznie zapis małą literą – „brulion”.
  • 1986
    Powstanie pisma

    W Krakowie ukazuje się pierwszy numer „brulionu” w obiegu niezależnym.

  • 1989
    Przełom ustrojowy

    Początek transformacji, z którą pokolenie wchodzi w intensywny dialog kulturowy.

  • 1999
    Koniec formacji

    Wydanie ostatniego numeru czasopisma i ostateczne rozejście się dróg twórców.

Odrzucenie Herberta i nowa dykcja

Fundamentem programu „brulionu” było odrzucenie herbertowskiej liryki czynuPoezja zaangażowana społecznie i politycznie, wzywająca do oporu moralnego, charakterystyczna m.in. dla twórczości Zbigniewa Herberta. oraz etyki „społeczeństwa alternatywnego”. Młodzi poeci przestali szukać wzorców w wielkiej literaturze rosyjskiej i francuskiej. Skupili się na osobistych, prywatnych doświadczeniach egzystencjalnych.

Tworzywem literackim stała się biografia artysty i jego własne ciało. Pokolenie to nie ufało wielkim słowom i ideom, jeśli nie można było ich zweryfikować przez pryzmat fizycznego doświadczenia autora. Cechował ich również ogromny dystans do tak zwanego „życia grupowego” – woleli pozycję outsiderów.

O'haryzm

Inspiracja nowojorską szkołą poetycką (Frank O'Hara, John Ashbery). Wiersze pisane językiem potocznym, rejestrujące ulotne chwile i codzienność.

Zanurzenie w popkulturze

Czerpanie motywów z muzyki rockowej, kina, świata reklamy i komercji, zacieranie granic między sztuką wysoką a rozrywką masową.

Postmodernizm

Zgłębianie tajników prądu odrzucającego wiarę w obiektywną prawdę, bawiącego się konwencjami, ironią i cytatami z innych tekstów kultury.

Trzy nurty i kultura alternatywna

Z biegiem lat pismo przestało być jedynie platformą debiutów poetyckich. Redakcja zaczęła badać zjawiska społeczne, kulturowe i polityczne początku lat dziewięćdziesiątych. Na łamach „brulionu” dyskutowano o feminizmie, muzyce techno, cyberpunkuNurt w fantastyce naukowej skupiający się na negatywnych skutkach rozwoju technologii i komputerów w niedalekiej przyszłości. oraz dziedzictwie kontrkultury lat sześćdziesiątych.

Sama formacja literacka zróżnicowała się na trzy główne nurty. Marcin Świetlicki i Marcin Baran reprezentowali skrzydło o'harystyczne, wyrażając bunt wobec schematyzacji, fałszu w komunikacji międzyludzkiej i stereotypom. Krzysztof Koehler poszedł w stronę neoklasycyzmu – zajmował się opisem odwołań kulturowych, nawiązywał do poezji staropolskiej i klasycyzmu lat sześćdziesiątych. Trzecią drogę stanowiły eksperymenty awangardowe.

Prowokacja i skandal

Działalność „brulionu” budziła ogromne kontrowersje wśród starszych krytyków. Twórcy chętnie sięgali po środki ekspresji wywodzące się z mowy potocznej, nie stroniąc od wulgaryzmów i drastycznych obrazów. Dobrze oddaje to komentarz jednego z publicystów po wydaniu dziewiątego numeru pisma:

Przerażający bełkot francuskiego szaleńca, w którym nekrofilia, gwałt połączony z morderstwem księdza, profanacja ołtarza i hostii, odrażające okrucieństwo i fascynacja fekaliami łączą się w monstrualnych opisach, z których nie sposób zacytować choćby niewielkiego fragmentu.(...) To wszystko i wiele innych atrakcji czeka na czytelnika "niezależnego" kwartalnika "brulion". Pisma, którego 9 już numer pracowicie wypełnia kilku raczej nieznanych, ale zapewne bardzo odważnych młodzieńców. Poprzednio już zwrócili na siebie uwagę arogancją i programowym nihilizmem, teraz jednak przekroczyli granice, w których mogą być tolerowane nieodpowiedzialne wybryki.

Rozpad środowiska i duchowa wolta

Koniec pokolenia „brulionu” jako zwartej grupy nastąpił w wyniku radykalnej zmiany światopoglądowej redaktora naczelnego. Robert Tekieli zmienił ton pisma z wywrotowego na skrajnie konserwatywny i katolicki. Ta nagła przemiana wywołała ostre reakcje w środowisku literackim. Jeden z krytyków skomentował to w bezlitosny sposób:

Redaktorzy z własnej woli stali się więźniami tej pop-kultury i tego piętna nikt z nich nie zdejmie, żeby się teraz uwiarygodnić, nie wystarczy robić wywiady z zakonnikami nawiedzanymi przez demony. Redaktorzy winni spędzić dziesięć lat w domach opieki społecznej, codziennie po kilka godzin leżeć krzyżem na dechach nieheblowanych, a potem wrócić i niekoniecznie robić pismo chrześcijańskie. Jeśli bowiem dostąpiło się objawienia, to nie rozgłasza się tego publicznie, a już z cała pewnością nie robi się z tego towaru. Jeśli na początku działalności rozbijało się establishmentGrupa społeczna posiadająca władzę, wpływy i kapitał, narzucająca normy w danej dziedzinie, np. w kulturze. kulturalny, aby zajęc jego pozycje metodami, delikatnie mówiąc, kontrowersyjnymi i stało się zakładnikami własnego postępowania, i to zaczęło przerażać, to szukanie uwiarygodnienia w chrześcijaństwie, bez zmiany zasadniczej strategii pisma, jest chybione.
Nie śmiem przypuszczać, że jest to tylko strategia. Przyjęcie światopoglądu religijnego jako formy zdobywania popularności i władzy nie mieści się w żadnym spisie grzechów głównych. Grzech rozpusty to wobec niego bagatela. Zmysł religijno-moralny nie mógł chyba przewidzieć tak niewyobrażalnie ciężkiego przewinienia. Dlatego, jak przypuszczam, kara w zaświatach jest również niewyobrażalna.

Po tej zmianie orientacji ideowej pisma, drogi członków formacji ostatecznie się rozeszły. Twórcy tacy jak Miłosz Biedrzycki, Izabela Filipiak, Natasza Goerke, Manuela Gretkowska, Jacek Podsiadło, Krzysztof Koehler, Piotr Siemion, Marcin Baran i Marcin Świetlicki rozpoczęli w pełni samodzielne kariery, kształtując różne oblicza polskiej literatury XXI wieku.

Test