Turpizm - brzydota jako środek wyrazu
Turpizm to nurt literacki drugiej połowy XX wieku, który celowo wprowadzał do poezji motywy brzydoty, choroby i rozkładu. Twórcy tego kierunku odrzucali tradycyjne pojmowanie piękna, szukając prawdy o człowieku w jego fizjologii i cierpieniu. Głównym propagatorem tej postawy w polskiej literaturze był Stanisław Grochowiak.
Termin wywodzi się od łacińskiego słowa turpis, oznaczającego to, co brzydkie. W polskiej literaturze epoki WspółczesnościEpoka literacka trwająca od 1939 roku do dziś, często dzielona na podokresy, m.in. literaturę po 1956 roku. zjawisko to przybrało formę buntu przeciwko sztuczności i zakłamaniu. Poeci celowo sięgali po elementy antyestetyczne. Opisywali kalectwo, starzenie się i śmierć. Chcieli wywołać u czytelnika szok, ale też uświadomić mu pełny, brutalny obraz ludzkiej egzystencji. Doświadczenia II wojny światowej sprawiły, że tradycyjne opiewanie piękna wydawało się twórcom fałszywe.
Wprowadzanie do wierszy motywów rozkładu, brudu i fizjologii (np. „Płonąca żyrafa” S. Grochowiaka).
Używanie wulgaryzmów i kolokwializmów do opisu rzeczywistości (np. „Sylogizm prostacki” A. Bursy).
Szukanie prawdy o człowieku w jego słabości i śmiertelności, a nie w idealizacji.
-
1956Odwilż październikowa
Przełom polityczny umożliwiający debiut pokoleniu „Współczesności”.
-
1958Karabela zostanie na strychu
Publikacja głośnego manifestu Stanisława Grochowiaka.
-
1962Oda do turpistów
Julian Przyboś publikuje wiersz atakujący nowy nurt i nadaje mu nazwę.
Fascynacja brzydotą obejmowała również warstwę językową. Wiersze turpistów ociekają kolokwializmamiWyraz lub zwrot zaczerpnięty z języka potocznego, używany w literaturze dla uwiarygodnienia wypowiedzi. i wulgaryzmami. Twórcy odrzucali wyszukany styl na rzecz brutalnej dosłowności. Dobrze obrazuje to twórczość Andrzeja Bursy. Jego wiersz „Sylogizm prostacki” zestawia ze sobą wzniosłość i rynsztok:
Za darmo nie dostaniesz nic ładnego
zachód słońca jest za darmo
a więc nie jest piękny
ale żeby rzygać w klozecie lokalu prima sorta
trzeba zapłacić za wódkę
ergo
klozet w tancbudzie jest piękny
a zachód słońca nie
a ja wam powiem że bujda
widziałem zachód słońca
i wychodek w nocnym lokalu
nie znajduję specjalnej różnicy.
Twarzą polskiego turpizmu stał się Stanisław Grochowiak. Po 1956 roku zaczął on otwarcie promować nową estetykę. W wierszu „Czyści” zapisał słynne zdanie: Wolę brzydotę, jest bliżej krwiobiegu.
Nazwę „turpizm” wymyślił przeciwnik tego nurtu - Julian Przyboś. W 1962 roku napisał „Odę do turpistów”, w której oskarżył młodych poetów o epatowanie obrzydliwością i nazwał ich „śmieciarzami”. Grochowiak przyjął tę obelgę i uczynił z niej sztandar swojego pokolenia.
Grochowiak bronił swoich racji w tekstach publicystycznych. W artykule „Turpizm, realizm, mistycyzm” tłumaczył, że szokowanie nie jest celem samym w sobie. Brzydota miała prowadzić do głębszej prawdy o człowieku.
Turpiści - o ile rozumiem nas, turpistów, dobrze - nawet w najdalej posuniętym akcie buntu (czy przeciwko życiu, czy przeciw tradycji literackiej) wyrażają ostatecznie postawę afirmatywną. Żaden turpista nie przeraża tylko po to, by przerażać, żaden nie krzyczy, aby usłyszano, jaki ma silny głos. I znowu nie rekwizyty decydują, ale postawy.
Sztandarowym przykładem tej poetyki jest wiersz Grochowiaka „Płonąca żyrafa”. Tytuł nawiązuje do surrealistycznegoKierunek w sztuce odrzucający racjonalizm, czerpiący z marzeń sennych, podświadomości i halucynacji. obrazu Salvadora Dalí. Poeta sprowadza w nim ludzkie życie do czystej biologii i materii:
Kupować mięso Ćwiartować mięso
Zabijać mięso Uwielbiać mięso
Zapładniać mięso Przeklinać mięso
Nauczać mięso i grzebać mięso
I robić z mięsa I myśleć z mięsem
I w imię mięsa Na przekór mięsu
Dla jutra mięsa Dla zguby mięsa
Szczególnie w obronie mięsa
(…).
Turpizm stał się formą antyestetycznego protestu całego pokolenia „Współczesności”Generacja pisarzy debiutujących około 1956 roku, skupiona wokół czasopisma „Współczesność”. Należeli do niej m.in. Grochowiak, Bursa i Białoszewski.. Do nurtu nawiązywali w swojej twórczości tacy poeci jak Tadeusz Różewicz, Rafał Wojaczek, Ernest Bryll czy Tadeusz Nowak. Ich wiersze przełamały dotychczasowe tabu i na stałe wpisały się do kanonu polskiej literatury.
Teoretyczną podstawę tego buntu Grochowiak wyłożył w manifeście „Karabela zostanie na strychu”, opublikowanym na łamach pisma „Współczesność” w 1958 roku. Odrzucił w nim romantyczne mity i zażądał poezji brutalnie szczerej.
Bo turpizm nie polega bynajmniej na mnożeniu brzydkich rekwizytów, ale na tym, czym turpizm jest istotnie: na upartym szukaniu nowej, realistycznej formuły dla poezji. Realistycznej, tzn. takiej, która da człowiekowi przede wszystkim wiedzę o samym sobie, wiedzę nie upiększoną, niekiedy okrutną, ale tylko w tym układzie ocalającą. A więc człowiek, który zabija - i człowiek jako materiał do zabijania, turpistycznie somatyczny, słaby i bezradny, wzniosły i okrutny.