Granica - streszczenie krótkie i szczegółowe
"Granica" to powieść psychologiczna Zofii Nałkowskiej, reprezentująca Dwudziestolecie Międzywojenne. Opowiada o Zenonie Ziembiewiczu, który, próbując odciąć się od moralnych błędów ojca, sam powiela je w swoim życiu prywatnym i publicznym, wikłając się w romans z Justyną Bogutówną i podejmując kontrowersyjne decyzje jako prezydent miasta. Utwór analizuje problem odpowiedzialności moralnej, niemożności przekroczenia pewnych granic i wpływu otoczenia na kształtowanie ludzkiego losu.
Spis treści
- Streszczenie w pigułce
- Streszczenie szczegółowe
- Rozdział 1
- Rozdział 2
- Rozdział 3
- Rozdział 4
- Rozdział 5
- Rozdział 6
- Rozdział 7
- Rozdział 8
- Rozdział 9
- Rozdział 10
- Rozdział 11
- Rozdział 12
- Rozdział 13
- Rozdział 14
- Rozdział 15
- Rozdział 16
- Rozdział 17
- Rozdział 18
- Rozdział 19
- Rozdział 20
- Rozdział 21
- Rozdział 22
- Rozdział 23
- Rozdział 24
- Rozdział 25
- Rozdział 26
- Rozdział 27
- Zakończenie
Streszczenie w pigułce
„Granica” Zofii Nałkowskiej to historia Zenona Ziembiewicza, który, próbując odciąć się od dziedzictwa swojego ojca – człowieka o niskich standardach moralnych – sam powiela jego błędy. Zenon, syn zarządcy majątku w Boleborzy, nawiązuje romans z Justyną Bogutówną, córką kucharki. Jednocześnie jest zakochany w Elżbiecie Bieckiej, kobiecie z wyższych sfer. Po studiach w Paryżu wraca do kraju i dzięki protekcji wpływowego Czechlińskiego zostaje redaktorem lokalnej gazety „Niwa”. Jego kariera nabiera tempa, ale życie prywatne się komplikuje. Odnawia relację z Elżbietą, lecz nie potrafi zerwać z Justyną. Gdy Justyna zachodzi w ciążę, Zenon finansuje jej aborcję. Żeni się z Elżbietą i zostaje prezydentem miasta. Jego rządy kończą się tragedią – wydaje rozkaz strzelania do protestujących robotników. W tym samym czasie stan psychiczny Justyny, dręczonej poczuciem winy po aborcji, gwałtownie się pogarsza. W akcie desperacji i zemsty dziewczyna oblewa Zenona kwasem, pozbawiając go wzroku. Niedługo potem Zenon popełnia samobójstwo.
Nałkowska zastosowała w „Granicy” innowacyjną kompozycję. Powieść zaczyna się od końca – od informacji o śmierci Zenona Ziembiewicza. Ten zabieg, nazywany inwersją czasową fabuły– zabieg kompozycyjny polegający na przedstawieniu wydarzeń w kolejności odwrotnej do chronologicznej. Czytelnik poznaje skutki, a dopiero potem przyczyny., sprawia, że od początku czytamy historię ze świadomością jej tragicznego finału. Dzięki temu uwaga skupia się nie na tym, *co* się stało, ale *dlaczego* doszło do katastrofy.
Streszczenie szczegółowe
Rozdział 1
Początek końca
Wiadomość o śmierci Zenona Ziembiewicza wstrząsnęła miastem, a skandal, który jej towarzyszył, stał się głównym tematem rozmów. Na jaw wyszedł jego romans z Justyną Bogutówną, choć nikt nie znał szczegółów tej relacji. Gazety prześcigały się w domysłach, tworząc sensacyjną otoczkę wokół tragedii.
Justyna, po śmierci matki, przybyła do miasta w poszukiwaniu pracy. Z pomocą matki Zenona, pani Ziembiewiczowej, znalazła zatrudnienie w sklepie Torucińskiego, a później w cukierni. Z żadnej z tych posad nie była jednak zadowolona i szybko rezygnowała.
Zenon był synem Waleriana Ziembiewicza, dzierżawcy– osoba, która na podstawie umowy (dzierżawy) użytkuje cudzą nieruchomość (np. ziemię, majątek) i czerpie z niej pożytki, w zamian za co płaci czynsz. majątku w Boleborzy, należącego do arystokratycznej rodziny Tczewskich. Jego ojciec, dumny ze swojego szlachectwa, był kiepskim zarządcą, a jego główną pasją były polowania i romanse ze służbą. Zenon, kształcąc się w mieście, z każdym powrotem do domu coraz bardziej wstydził się prostoty i moralnej dwuznaczności rodziców.
Jeszcze w czasach szkolnych poznał Elżbietę Biecką, która mieszkała u swojej ciotecznej babki, zamożnej Cecylii Kolichowskiej. Mimo że Ela traktowała go z dystansem, od razu wzbudziła jego głębokie zainteresowanie.
Rozdział 2
Świat kamienicy
Cecylia Kolichowska była właścicielką kamienicy– w powieści pełni funkcję symboliczną, stanowiąc przekrój społeczeństwa. Jej mieszkańcy, od bogatej właścicielki po biedotę w suterenach, tworzą zamknięty mikrokosmos., którą odziedziczyła po drugim mężu, Aleksandrze. Pierwsze małżeństwo, z Konstantym Wąbrowskim, zawarła z miłości. Konstanty był socjalistą– zwolennik ideologii dążącej do uspołecznienia środków produkcji i sprawiedliwego podziału dóbr, często postrzegany przez władze jako wywrotowiec. i z powodów politycznych musiał opuścić kraj, zostawiając ją z ośmioletnim synem Karolem. Niedługo potem popełnił samobójstwo. Drugie małżeństwo, ze starszym o 15 lat Kolichowskim, było czystym małżeństwem z rozsądku– związek małżeński zawierany nie z miłości, lecz z pobudek materialnych, społecznych lub dla zapewnienia sobie bezpieczeństwa finansowego..
Kamienica i jej lokatorzy byli dla Cecylii źródłem nieustannych problemów. Młody Zenon często bywał w jej mieszkaniu, udzielając korepetycji Eli. Był w niej skrycie zakochany, ona jednak czuła do niego jedynie niechęć.
Rozdział 3
Plotki przy herbacie
Cecylia Kolichowska stroniła od towarzystwa, z wyjątkiem imienin, kiedy to w jej salonie zbierało się dystyngowane, starsze grono. Młoda Ela, obecna na tych spotkaniach, z fascynacją i lękiem przysłuchiwała się rozmowom o starości i przemijaniu.motyw przemijania
Podczas jednego z przyjęć tematem stały się służące. Panie, choć deklarowały, że służba to „tacy sami ludzie”, w rzeczywistości traktowały ją z wyższością. Jedna z kobiet jako przykład bezmyślności podała starą Bogutową, matkę Justyny. Zwolniła ją, gdy dowiedziała się, że jest w ciąży z nieślubnym dzieckiem. Mimo to przyznała, że Bogutowej „poszczęściło się”, bo znalazła pracę u hrabiny Tczewskiej.
Słuchając tych rozmów, Elżbieta utwierdzała się w postanowieniu, że nigdy nie wyjdzie za mąż, a mężczyzn będzie traktować z pogardą.
Rozdział 4
Młodzieńcze zauroczenie
Wiosną ogród pani Kolichowskiej stawał się polem bitwy. Mimo jej starań, kwiaty i owoce były notorycznie niszczone przez lokatorów. Nie pomagał nawet niedożywiony pies Fitek. W tym ogrodzie Elżbieta lubiła marzyć, patrząc na biednych mieszkańców sąsiednich domów jak na przedstawicieli „niższej rasy”.
Pewnego czerwcowego dnia, idąc na lekcję francuskiego, spotkała w drzwiach Awacewicza, wojskowego, który był obiektem jej westchnień. Gdy zostali sami, mężczyzna niespodziewanie ją pocałował. Zdezorientowana i zdenerwowana, nie mogła skupić się na lekcji. Po jej zakończeniu Awacewicz chciał ją odprowadzić, ale nauczycielka, panna Julia, stanowczo zaprotestowała. Ela, uciekając, usłyszała ich kłótnię i zrozumiała, że łączy ich romans. Jej młodzieńcze uczucie prysło jak bańka mydlana.
Rozdział 5
Pierwsze spotkanie z Justyną
Zenon poznał dziewiętnastoletnią Justynę w Boleborzy. Jej matka, kucharka u Tczewskich, z powodu choroby przeniosła się do pracy u Ziembiewiczów. Justyna jako dziecko bawiła się z córką hrabiostwa, Różą, co świadczyło o pewnym zatarciu granic między światami, które później okaże się tak złudne.
Rozdział 6
Paryskie dylematy i kompleks boleborzański
Zenon studiował w Paryżu– stolica Francji, w okresie Młodej Polski i dwudziestolecia międzywojennego centrum europejskiej kultury, sztuki i nauki.. To tam dotarła do niego wiadomość od przyjaciela, Karola Wąbrowskiego, o śmierci Adeli – dziewczyny chorej na gruźlicę– ciężka, przewlekła choroba zakaźna, która w tamtych czasach była często śmiertelna z powodu braku skutecznych leków., która kochała się w nim bez wzajemności.
Studia zmieniły jego poglądy. Próbował odciąć się od tego, co nazywał „schematem boleborzańskim” – dziedzictwa ojca, który nie potrafił zapanować nad swoimi popędami i notorycznie zdradzał żonę ze służbą. Matka Zenona, Żancia, milcząco to akceptowała.
Niestety, podczas wakacji w Boleborzy Zenon sam wpadł w tę pułapkę. Jego matka, niemal podświadomie, pchała go w ramiona Justyny, tworząc sytuacje sprzyjające ich zbliżeniu. Mimo wewnętrznego oporu, Zenon uległ urokowi dziewczyny i szybko nawiązał z nią romans, powielając znienawidzony wzorzec.
Rozdział 7
Powrót i nowe perspektywy
Przed powrotem na ostatni rok studiów Zenon potrzebował pieniędzy. Rodzice nie byli w stanie mu pomóc, więc zwrócił się do Czechlińskiego, wpływowego pełnomocnika Tczewskich. Napisał dla niego artykuł, za który otrzymał wynagrodzenie pozwalające na wyjazd do Paryża.
W mieście spotkał Elżbietę. W rozmowie z nią przekonywał, że można odciąć się od przeszłości i uniknąć błędów rodziców. Ona była sceptyczna, wskazując na własne życie – zarządzając kamienicą ciotki, stawała się równie surowa dla lokatorów jak Kolichowska. Chwilę później Zenon zobaczył Awacewicza wchodzącego do kamienicy i był pewien, że idzie on do Eli.
Rozdział 8
Między miłością a chorobą
Stan zdrowia Kolichowskiej pogarszał się z dnia na dzień. Coraz częściej myślała o śmierci i o synu Karolu, który nigdy nie wybaczył jej drugiego małżeństwa. Opiekowała się nią Elżbieta, do której stara kobieta była bardzo przywiązana. Bała się, że planowany wyjazd Eli do Szwajcarii na spotkanie z matką może je rozdzielić na zawsze.
Po powrocie Eli wizyty Zenona stały się częstsze. Podczas jednej z rozmów oboje przyznali się do swoich dawnych uczuć – Ela do Awacewicza, Zenon do niej. Wtedy też Zenon po raz pierwszy wyznał jej prawdę o romansie z Justyną, nazywając go „kompleksem boleborzańskim”, nad którym nie potrafił zapanować.
Rozdział 9
Śmierć matki
Wiosną matka Justyny, stara Bogutowa, ciężko zachorowała. Mimo przewiezienia do szpitala i operacji, nie udało się jej uratować. Na skromnym pogrzebie były tylko cztery osoby. Justyna zamieszkała u swojej przyjaciółki Jasi, lokatorki z kamienicy Kolichowskiej. Sytuacja Jasi była tragiczna – porzucona przez męża, chora na gruźlicę, wychowywała córkę, która traciła wzrok.
Rozdział 10
Wznowienie romansu
Po powrocie do Polski Zenon zatrzymał się w mieście. W lokalnej gazecie „Niwa” znalazł swój artykuł. Na ulicy przypadkiem spotkał Justynę. Opowiedziała mu o śmierci matki, a on, nie chcąc rozmawiać na ulicy, zaprosił ją do swojego pokoju hotelowego. Tam namiętność wzięła górę. Zenon tłumaczył sobie później, że nie mógł zapanować nad sytuacją, a podobne przygody zdarzały mu się w Paryżu i nie miały wpływu na jego miłość do Elżbiety.
Niedługo potem spotkał się z Czechlińskim, który pełnił już funkcję starosty– wysoki urzędnik administracji państwowej, zwierzchnik władz w powiecie. W tamtym okresie była to bardzo wpływowa pozycja.. Ten zaproponował Zenonowi stanowisko redaktora– osoba kierująca redakcją czasopisma, odpowiedzialna za jego treść i linię programową. „Niwy”.
Rozdział 11
Dwie kobiety, dwa światy
Kilka dni później Justyna ponownie odwiedziła Zenona w hotelu, by odebrać zaległą pensję matki. Mimo postanowienia, że wyjaśni jej sytuację z Elżbietą, Zenon znów uległ pożądaniu. Jego życie zaczęło się rozdwajać.
Tymczasem w redakcji odwiedziła go hrabina Tczewska w towarzystwie księdza Czerlona, prosząc o zamieszczenie ogłoszenia o wykładach religijnych. To spotkanie symbolizowało wejście Zenona do świata lokalnej elity.
Rozdział 12
Cena kariery i niechciana ciąża
Kariera Zenona rozwijała się błyskawicznie. Jako redaktor „Niwy” musiał wspierać interesy swojego protektora– wpływowa osoba, która udziela komuś poparcia, opieki i pomocy w karierze; patron., Czechlińskiego, co budziło w nim moralny sprzeciw, ale nie potrafił się temu przeciwstawić. Podobny dualizm panował w jego życiu uczuciowym: był związany z Elżbietą, ale pożądał Justyny. Spotkania z kochanką tłumaczył sobie koniecznością wsparcia jej po śmierci matki.
Gdy w końcu zebrał pieniądze dla Justyny, postanowił zakończyć romans. Wtedy usłyszał coś, co wstrząsnęło jego światem.
Justyna oznajmiła mu, że spodziewa się dziecka. Jego dziecka.
Ta wiadomość była dla niego szokiem. Nigdy nie brał pod uwagę takiej możliwości.
Rozdział 13
Granice moralności
Kolichowska była już tak chora, że nie wstawała z łóżka, ale wciąż próbowała zarządzać kamienicą przez Elżbietę. Poróżniła je sprawa starego dozorcy Ignacego, którego Cecylia chciała wyrzucić na bruk. Te spory, a także wspomnienia o własnej matce i jej rozwiązłym życiu, paradoksalnie zbliżały Elżbietę do Zenona.
Zenon z kolei uświadamiał sobie, z jaką łatwością przychodzi mu manipulowanie uczuciami i naginanie zasad. Czuł, że granica jego moralności niebezpiecznie się przesuwasymbol granicy moralnej, ale nie postrzegał tego jako hipokryzji– postawa charakteryzująca się dwulicowością, fałszem; głoszenie zasad moralnych, których samemu się nie przestrzega.. Był już człowiekiem, do którego przychodzono po pomoc i protekcję.
Rozdział 14
Spowiedź
Wieczorem Zenon spotkał się z Elżbietą i wyznał jej wszystko. Powiedział o romansie i o tym, że Justyna jest w ciąży. W tej chwili zrozumiał, że stał się kopią swojego ojca, a od Elżbiety oczekuje takiego samego przebaczeniamotyw powielania wzorców, jakiego jego matka udzielała Walerianowi.
Elżbieta była wstrząśnięta. Zdrada była dla niej czymś niewyobrażalnym. Po pierwszym szoku i próbie obwiniania samej siebie, ostatecznie mu wybaczyła. Tego wieczoru zostali kochankami.
Rozdział 15
Spotkanie w kamienicy
Justyna odeszła z kolejnej pracy i zamieszkała u przyjaciółki Jasi w kamienicy Kolichowskiej. Jej los splótł się z historiami innych biednych lokatorów, jak Władziowamotyw nierówności społecznych, samotna matka z nieślubnym dzieckiem, która ciągle traciła pracę.
Gdy Ela dowiedziała się, że Justyna mieszka w kamienicy, wezwała ją do siebie pod pretekstem. Chciała sprawdzić, czy dziewczyna kocha Zenona. Zaoferowała jej pomoc, ale Justyna ją odrzuciła. Była zszokowana, że Elżbieta wie o jej ciąży. Ela zrozumiała, że Justyna nie ma pojęcia o jej zaręczynach z Zenonem i w porywie serca obiecała, że za niego nie wyjdzie.
Rozdział 16
Zerwane zaręczyny
Zenon, zajęty interesami z Czechlińskim i młodym Tczewskim, nie spodziewał się kolejnego ciosu. Wkrótce odwiedziła go Justyna i powtórzyła rozmowę z Elżbietą, łącznie z jej obietnicą. Zenon wpadł w szał. Odprawił Justynę, dając jej pieniądze i sugerując, że mogłaby usunąć ciążę. Natychmiast zadzwonił do Elżbiety, ale było za późno – wyjechała do Warszawy na spotkanie z matką.
Po kilku dniach otrzymał list. Elżbieta zrywała zaręczyny, pisząc, że to Justyna ma do niego większe prawo.
Rozdział 17
Warszawska perspektywa
W pociągu do Warszawy Elżbieta śniła o idealnej rodzinie, której nigdy nie miała. Jej matka, kobieta z towarzystwa, przyjęła ją w luksusowym hotelu, ale rozmowa była chłodna i oficjalna. Dopiero wieczorem, w teatrze, matka udzieliła jej cynicznej rady: powinna przemyśleć zerwanie, bo zdrada jest czymś, co prawdopodobnie powtórzy się w każdym związku.
Rozdział 18
Przypadkowe pojednanie
Elżbieta spędziła w Warszawie dwa miesiące, próbując przekonać samą siebie, że życie bez Zenona jest możliwe. Podświadomie jednak czekała na jego znak. Pewnego dnia przypadkiem spotkała go na ulicy. Radość, jaka ją ogarnęła, była silniejsza niż wszelkie postanowienia. On również wydawał się szczęśliwy i obiecał, że teraz już nic ich nie rozdzieli.
Przedstawiła go matce. Zenon, czując się swobodnie w towarzystwie arystokracji i polityków, zrobił na wszystkich doskonałe wrażenie, zwłaszcza na ministrze Niewieskim.
Rozdział 19
Nowe życie, stary problem
Przed ślubem Zenon poprosił Elżbietę o załatwienie Justynie pracy w sklepie pana Torucińskiego. Ela, choć niechętnie, zgodziła się, mając nadzieję, że to ostatecznie zakończy sprawę. Zenon wiedział jednak, że to nie koniec – Justyna wciąż zwracała się do niego z drobnymi prośbami.
Kolichowska zaakceptowała Zenona i obdarowała Elżbietę prezentami. Młodzi pojechali do Boleborzy, gdzie Ela poznała jego rodziców. Wkrótce potem nadeszła wiadomość, że Zenon ma objąć stanowisko prezydenta miasta. W oczekiwaniu na nominację wyjechali na miesiąc do Francji. Tam Elżbieta odkryła, że jest w ciąży.
Rozdział 20
Ciemność Justyny
Justyna była zadowolona z pracy ekspedientki– pracownica sklepu zajmująca się obsługą klientów i sprzedażą towarów. Dla Justyny była to wymarzona, stabilna praca.. Jednak jej świat zaczął się rozpadać. Zmarła matka jej przyjaciółki Jasi, potem córeczka Jasi, a w końcu na gruźlicę sama Jasia. Po tych ciosach Justyna zamknęła się w sobie. Przestała wychodzić z domu, a w końcu porzuciła pracę.
Rozdział 21
Powrót Karola
Jesienią do kraju wrócił Karol Wąbrowski, syn Kolichowskiej. Mimo leczenia wciąż miał problemy z poruszaniem się. Podczas obiadu u matki spotkał Elżbietę, która opowiadała o swoim czteromiesięcznym synku, Walerianie. Karol wyjawił matce, że jego ojciec miał za granicą dziecko z inną kobietą.
Kilka dni później u Ziembiewiczów spotkały się matka Zenona (która po śmierci męża przeniosła się do miasta) i Kolichowska z synem. Rozmawiano o księdzu Czerlonie, który studiował na Sorbonie– słynny uniwersytet w Paryżu, jeden z najstarszych i najbardziej prestiżowych w Europie. i rzekomo miał romans z hrabiną Tczewską.
Wkrótce Zenon znów poprosił Elżbietę o pomoc dla Justyny – tym razem o posadę w cukierni. Ela, po wahaniu, zgodziła się.
Rozdział 22
Głos z piwnicy
Na imieninach u Kolichowskiej znów zebrało się grono jej starych przyjaciółek. Po powrocie do domu Elżbieta zastała Mariana Chąśbę, dawnego lokatora z sutereny, którego matka regularnie biła. Chąśba, wyrzucony z pracy za socjalistyczne poglądy, prosił o wstawiennictwo za aresztowanego kolegę, Franka Borbockiego. Przy okazji wspomniał, że Franek dobrze znał kiedyś Justynę.
Rozdział 23
Dwie wizje świata
Zenon coraz bardziej upodabniał się do ojca, znajdując przyjemność w polowaniach. Jego matka była zachwycona małżeństwem syna. Tymczasem do Karola Wąbrowskiego przybył ksiądz Czerlon. Opowiedział mu o swojej przeszłości – pracy fizycznej w fabrykach i ostatecznej decyzji o zostaniu księdzem. Ich rozmowa o sensie cierpienia i celu życia była starciem dwóch różnych filozofii.
Rozdział 24
Prezydent i jego granice
Jako prezydent miasta, Zenon zyskał popularność. Inicjował budowę domów dla robotników i ośrodka wypoczynkowego z boiskami i kortami tenisowymi– boiska do gry w tenisa; w tamtym okresie symbol nowoczesności, luksusu i dbałości o rekreację mieszkańców.. Jego plany pokrzyżowało jednak cofnięcie rządowych gwarancji finansowych.
Ela zauważyła, że mąż staje się coraz bardziej zamyślony i nerwowy. Zenon wciąż odwiedzał Justynę, która znowu porzuciła pracę. Była apatyczna i obojętna, często płakała bez powodu. Lekarz stwierdził, że fizycznie jest zdrowa, ale potrzebuje towarzystwa bliskich. Ziembiewiczowie czuli się bezradni.
Rozdział 25
Śmierć matrony
Wiosną stan Kolichowskiej gwałtownie się pogorszył. Ela i Karol czuwali przy niej. W ostatnich dniach matka i syn wreszcie się pogodzili. Karol wyznał, że zawsze ją kochał. Pewnej nocy Cecylia zmarła. W rozmowie z Karolem Elżbieta przyznała, że również kochała ciotkę, ale wstydziła się to okazywać.
Rozdział 26
Spirala obłędu
Justynę zaczęły dręczyć koszmary. Myślała o dziecku, które usunęła. Wspominała gorączkę i ból po zabiegu. Podczas wizyty Zenona była wrogo nastawiona. Jej stan niepokoił właścicielkę mieszkania, która dowiedziała się, że Justyna znika z domu na wiele godzin.
Tego samego wieczoru Zenon, wracając od Justyny, chciał zajrzeć do biura w magistracie– urząd miejski, siedziba władz miasta, na czele których stał prezydent.. Drogę zablokował mu jednak tłum protestujących robotnikówsymbol buntu społecznego.
Rozdział 27
Strzały w mieście
Tłum ruszył pod magistrat. Padły strzały – policja otworzyła ogień do robotników. Nastąpiła fala aresztowań. Chąśba trafił do więzienia, a Franek Borbocki zmarł od ran. Oficjalna wersja w gazetach głosiła, że pierwszy strzał padł z tłumu. Odpowiedzialnością obarczono prezydenta Ziembiewicza.
Kilka dni później Zenon dowiedział się, że Justyna próbowała popełnić samobójstwo. W szpitalu oskarżyła go o zniszczenie jej życia i zagroziła, że go zabije. W domu Zenon pokłócił się z Elżbietą, obwiniając ją o to, że to ona jest współwinna tragedii Justyny.
Zakończenie
Ostatnia granica
Justyna przyszła do gabinetu Zenona. Bez słowa oblała mu twarz kwasem. Krzyki zaalarmowały urzędników, ale było za późno – Zenon stracił wzrok. Woźny powstrzymał Justynę, która próbowała wyskoczyć przez okno. Początkowo próbowano powiązać jej czyn z ruchem robotniczym, ale szybko porzucono ten trop.
Tydzień po wyjściu ze szpitala Zenon Ziembiewicz popełnił samobójstwo, strzelając sobie w usta. Elżbieta wyjechała za granicę. Ich synem zaopiekowała się matka Zenona, która zamieszkała w dawnym mieszkaniu Kolichowskiej, razem z Karolem Wąbrowskim.