Jak wyglądała i jakie znaczenie miała scena z odźwiernym w Makbecie?
Scena z odźwiernym w drugim akcie „Makbeta” stanowi jeden z najbardziej znanych przykładów komicznego przerywnika w tragedii szekspirowskiej. Pijany sługa, wyobrażając sobie siebie jako strażnika bram piekieł, wpuszcza do zamku Makdufa i Lennoxa tuż po morderstwie króla Dunkana. Ten krótki epizod nie tylko rozładowuje napięcie dramatyczne, ale również wprowadza głęboką symbolikę zrównującą zamek mordercy z piekłem.
Spis treści
Pijany sługa u bram piekieł
Wydarzenia z udziałem odźwiernego rozrywają się w III scenie II aktu. Epizod ten następuje bezpośrednio po zamordowaniu króla Dunkana przez Makbeta. Zbrodniarzom przerywa głośne, natarczywe pukanie do bram InvernessZamek Makbeta, w którym dochodzi do zamordowania króla Dunkana.. Dźwięk ten potęguje przerażenie morderców, jednak dla wybudzonego z pijackiego snu sługi jest jedynie irytującym hałasem.
Odźwierny, idąc powolnym krokiem do wrót, zaczyna snuć makabryczny żart. Wyobraża sobie, że jest strażnikiem bram piekielnych, do których dobijają się potępione dusze:
To mi się nazywa stukanie! Gdyby człowiek był odźwiernym piekielnej bramy, dobrze by musiał obracać kluczem. Stukanie. Stuk! stuk! stuk!
Kogo wita odźwierny?
W swoim monologu pijany strażnik wymienia różne typy grzeszników trafiających do zaświatów. Używa przy tym ostrej satyry, obnażając ludzkie wady i chciwość. Wita między innymi rolnika, który odebrał sobie życie z powodu załamania cen rynkowych:
Kto tam, w imię BelzebubaW tradycji żydowskiej i chrześcijańskiej jedno z imion szatana, władcy demonów.? To dzierżawca, który się powiesił, widząc, że będzie urodzaj; przybywasz w samą porę; zaopatrz się tylko w serwety, bo weźmiesz tu za to na dobre poty.
Wprowadzenie postaci z niższych stanów (jak odźwierny czy grabarze w „Hamlecie”) w celu rozładowania napięcia to zabieg zwany comic relief. Szekspir celowo łamał w ten sposób antyczną zasadę jedności estetycznej, zderzając wysoki tragizm z rubasznym komizmem.
Znaczenie sceny dla wymowy dramatu
Mimo humorystycznego charakteru, słowa odźwiernego niosą ciężar symboliczny. Zamek Makbeta, splamiony krwią prawowitego władcy, dosłownie staje się piekłem na ziemi. Żart sługi okazuje się mroczną przepowiednią – gospodarze zamku właśnie skazali swoje dusze na wieczne potępienie.
Scena pełni w dramacie dwie główne funkcje:
- Daje chwilę wytchnienia widzom po niezwykle mrocznej i dusznej scenie morderstwa.
- Zapewnia czas techniczny aktorom grającym Makbeta i Lady Makbet na zmycie sztucznej krwi i zmianę kostiumów przed ponownym wejściem na scenę.
Rozmowa o skutkach pijaństwa
Kiedy sługa wreszcie otwiera ciężkie wrota, do środka wchodzą zniecierpliwieni szkoccy tanowie – Makduf i Lennox. Odźwierny wdaje się z nimi w komiczną dyskusję o zgubnym wpływie alkoholu na ludzki organizm. Tłumaczy, że trunek wywołuje trzy rzeczy:
Prawda, panie, żeśmy pili, aż drugi kurDawne określenie koguta; pianie kura oznaczało nadejście świtu. zapiał; a trunek, panie, wielkim jest sprawcą trzech rzeczy (...) Czerwonego nosa, panie, snu i wody. Wszeteczeństwo, panie, trunek sprawia i nie sprawia: daje chętkę, ale odbiera możność.
Rubaszna wymiana zdań kończy się wraz z pojawieniem się gospodarza. Makbet, udając spokój, kieruje Makdufa do komnaty Dunkana. Chwilę później gość odkrywa zmasakrowane ciało króla, a zamek ogarnia chaos, który ostatecznie kończy rządy spokoju w Szkocji.