Opracowanie

W jaki sposób chciał zginąć Makbet?

Finałowa walka Makbeta z Makdufem to moment ostatecznego starcia bohatera z własnym losem. Tyran uświadamia sobie, że zwodnicze wróżby czarownic właśnie się spełniły, odcinając mu drogę ucieczki. Zamiast upokarzającej kapitulacji przed prawowitym władcą, wybiera śmierć z mieczem w dłoni.

Autor: Redakcja klp.pl Czas czytania: 2 min
Spis treści
  1. Konfrontacja z przeznaczeniem
  2. Żołnierski honor zamiast hańby

Konfrontacja z przeznaczeniem

Makbet do samego końca wierzył w swoją nietykalność. Złudzenia prysły podczas oblężenia zamku DunsinaneTwierdza, w której Makbet bronił się przed wojskami angielskimi i szkockimi rebeliantami.. Żołnierze wroga użyli gałęzi z pobliskiego lasu jako kamuflażu. Tak spełniła się pierwsza część niemożliwej wróżby – las Birnam ruszył do ataku.

Chwilę później tyran stanął twarzą w twarz z MakdufemSzkocki tan, który odkrył zbrodnię Makbeta i poprowadził przeciwko niemu armię.. Przeciwnik wyjawił mu brutalną prawdę o swoich narodzinach. Nie przyszedł na świat siłami natury, lecz przez cesarskie cięcie. Ostatnia tarcza ochronna Makbeta przestała istnieć.

Żołnierski honor zamiast hańby

Świadomość nieuchronnej klęski nie złamała woli walki dawnego wodza. Makbet stanął przed prostym wyborem. Mógł złożyć broń i zdać się na łaskę MalkolmaSyn zamordowanego króla Dunkana, prawowity następca tronu Szkocji.. Taka decyzja oznaczałaby jednak publiczne upokorzenie.

Makbet odrzucił kapitulację z kilku konkretnych powodów:

  • nie chciał publicznie kłaniać się młodemu zwycięzcy,
  • bał się drwin i obelg ze strony poddanych,
  • wolał zginąć z honorem jako żołnierz, a nie skazaniec.
Dobrze wiedzieć
W finałowej scenie Makbet odrzuca maskę przebiegłego mordercy i wraca do swoich korzeni. Znowu staje się nieustraszonym wojownikiem, jakim był na początku dramatu. Szekspir pokazuje w ten sposób resztki wielkości upadłego bohatera, który w obliczu pewnej śmierci odzyskuje tragiczną godność.

Duma i resztki dawnego etosu rycerskiego wzięły górę nad strachem. Makbet odrzucił perspektywę bycia trofeum w rękach nowego króla. Postanowił zginąć w walce, rzucając ostatnie wyzwanie losowi. Jego determinację doskonale oddają słowa wypowiedziane tuż przed ostatecznym starciem:

Nie chcę się poddać, by całować ziemię
U stóp młodego zwycięzcy Malkolma,
Być celem obelg i przekleństw motłochu.
Choć do Dunsinane przyszedł las birnamski,
Choć wroga mego nie rodzi kobieta,
Ostatniej jednak doświadczyć chcę próby;
Zasłaniam wierną tarczą moją ciało.
Uderz Makdufie, niech będzie przeklęty,
Który z nas pierwszy zawoła: „stój! dosyć!”