Charakterystyka Wolanda
Woland to szatan, który przybywa do stalinowskiej Moskwy pod postacią zagranicznego profesora czarnej magii. Jego wizyta obnaża hipokryzję, chciwość i tchórzostwo radzieckiego społeczeństwa. Jednocześnie staje się on obrońcą prawdziwej miłości i sztuki, ratując Mistrza i Małgorzatę.
Wizytówka bohatera
- Kim jest: Szatan, uosobienie zła, który pojawia się w Moskwie lat 30. XX wieku pod przykrywką iluzjonisty i specjalisty od czarnej magii.
- Rola w utworze: Pełni funkcję katalizatora wydarzeń i bezstronnego sędziego. Demaskuje wady moskiewskiego społeczeństwa, a jednocześnie opiekuje się tytułowymi bohaterami.
- Status społeczny: Istota ponadludzka, absolutnie autonomiczna. Stoi na czele śwityDemoniczni pomocnicy szatana: Korowiow, Behemot, Azazello i Hella, wykonujący jego polecenia w Moskwie. i nie podlega żadnym ziemskim prawom ani władzom.
Wygląd i cechy zewnętrzne
Woland to mężczyzna o nieokreślonym wieku, wyglądający na nieco ponad czterdzieści lat. Jego twarz jest asymetryczna i gładko ogolona, z głęboką pionową zmarszczką na czole. Uwagę przykuwają jego oczy: prawe jest czarne i martwe, lewe zaś zielone. Nosi elegancki, szary garnitur, kapelusz z szerokim rondem i opiera się na lasce z głowicą w kształcie głowy pudla. Ten staromodny, cudzoziemski strój ostro kontrastuje z szarą rzeczywistością stalinowskiej MoskwyRealia ZSRR lat 30. XX wieku, charakteryzujące się terrorem, cenzurą, donosicielstwem i wszechobecną biurokracją., od razu zdradzając, że bohater pochodzi z zupełnie innego świata.
Portret psychologiczny
Znużona wyższość
Woland obserwuje ludzkie zachowania z chłodną, niemal znudzoną uwagą. Podczas spektaklu w Teatrze VariétésFikcyjny moskiewski teatr rewiowy, w którym Woland urządza pokaz czarnej magii, obnażając chciwość widowni. moskwianie rzucają się na spadające z sufitu pieniądze i walczą o darmowe, zagraniczne ubrania. Szatan siedzi z boku i komentuje te zdarzenia ze spokojem istoty, która widziała już wszystko. Nie czerpie radości z ludzkiego upadku. Diagnozuje kondycję człowieka z perspektywy wieków:
Ludzie są jak ludzie... w zasadzie się nie zmienili... tylko problem mieszkaniowy ich zepsuł.
Sprawiedliwość zamiast okrucieństwa
Powszechne wyobrażenie diabła jako bezmyślnego niszczyciela zupełnie tu nie pasuje. Woland nie karze z kaprysu, ale wymierza każdemu dokładnie to, na co zapracował. Michał Aleksandrowicz Berlioz ginie pod kołami tramwaju, ponieważ z doktrynerskim uporem odrzuca istnienie sfery duchowej. Stiopa Lichodiejew ląduje w Jałcie za pijaństwo i zaniedbywanie obowiązków, a prezes spółdzielni mieszkaniowej Nikanor Iwanowicz Bosoj trafia do szpitala psychiatrycznego za branie łapówek. Działania szatana wprowadzają w mieście chaos, ale paradoksalnie przywracają porządek moralnySystem wartości oparty na sprawiedliwości, w którym zło i wina spotykają się z adekwatną karą..
Szacunek dla prawdziwej sztuki
Wobec Mistrza szatan zachowuje się zupełnie inaczej niż w stosunku do reszty moskiewskiego społeczeństwa. Nie szydzi, nie testuje, nie prowokuje. Rozumie wartość autentycznej twórczości. Gdy dowiaduje się, że pisarz spalił swoje dzieło o Poncjuszu PiłacieRzymski prefekt Judei, bohater powieści pisanej przez Mistrza, symbol tchórzostwa i zdrady własnego sumienia., odtwarza je w nienaruszonym stanie. Wypowiada wtedy słowa, które przeszły do historii literatury:
Rękopisy nie płoną.
Dla starożytnej istoty prawdziwe dzieło sztuki jest dosłownie niezniszczalne. Ochrona Mistrza i wyjednanie dla niego wiecznego spokoju to jeden z nielicznych momentów, w których Woland wykazuje empatię.
Postać Wolanda mocno nawiązuje do Mefistofelesa z dramatu „Faust” Johanna Wolfganga von Goethego. Bułhakow zaczerpnął stamtąd motto swojej powieści: „Jestem częścią tej siły, która wiecznie zła pragnąc, wiecznie dobro czyni”. Samo imię „Woland” (Faland) pojawia się w „Fauście” tylko raz, jako jedno z określeń diabła.
Filozoficzna akceptacja dualizmu świata
Woland traktuje zło jako konieczne uzupełnienie dobra, a nie jego absolutne przeciwieństwo. Przynosi chaos, który ostatecznie oczyszcza i demaskuje zakłamanie. W finałowej rozmowie z Mateuszem LewitąByły poborca podatkowy, jedyny uczeń i towarzysz Jeszui Ha-Nocri, fanatycznie oddany swojemu nauczycielowi. szatan tłumaczy mechanizmy rządzące wszechświatem. Pyta retorycznie, co robiłoby dobro, gdyby nie istniało zło, i jak wyglądałaby ziemia pozbawiona cieni. Zło w jego wykonaniu to funkcja kosmosu, niezbędna do zachowania równowagi.
Nieprzenikniona godność
Bohater nigdy się nie unosi, nie krzyczy i nie tłumaczy ze swoich decyzji. Gdy Mateusz Lewita przekazuje mu prośbę Jeszui Ha-NocriLiterackie przetworzenie postaci Jezusa Chrystusa w powieści Bułhakowa; wędrowny filozof głoszący, że wszyscy ludzie są dobrzy. w sprawie losu Mistrza i Małgorzaty, Woland słucha spokojnie i po prostu działa. Nie potrzebuje żadnych negocjacji ani tanich demonstracji siły. Sama jego obecność budzi ogromny respekt. Ta powściągliwość odróżnia go od jarmarcznych karykatur diabła.
Ocena postaci
Uważam, że Woland to jedna z najciekawszych i najbardziej nieoczywistych kreacji szatana w całej historii literatury. Michaił Bułhakow złamał wszelkie stereotypy, tworząc diabła, który paradoksalnie staje się jedynym gwarantem sprawiedliwości w totalitarnym państwie. W świecie, gdzie urzędnicy kłamią, a pisarze tworzą na polityczne zamówienie, to właśnie władca piekieł musi zaprowadzić porządek.
Moim zdaniem Woland budzi sympatię współczesnego czytelnika właśnie dzięki swojej bezkompromisowości. Nie jest kusicielem z tanich horrorów, ale zmęczonym obserwatorem ludzkich słabości. Podoba mi się jego chłodny dystans i to, z jaką precyzją karze hipokryzję. Czytając powieść, miałem poczucie, że w absurdalnej radzieckiej rzeczywistości tylko interwencja sił nadprzyrodzonych mogła uratować prawdziwą miłość i sztukę. Woland to dowód na to, że czasem zło musi wkroczyć do akcji, aby dobro mogło przetrwać.