Konteksty w „Hobbicie”: od mitologii nordyckiej po doświadczenia wojenne Tolkiena
J.R.R. Tolkien tworząc świat „Hobbita”, czerpał inspiracje z dawnych mitów i własnych przeżyć. Powieść łączy w sobie elementy nordyckich legend, takich jak smoki i krasnoludy, z echem brutalnych doświadczeń autora z czasów I wojny światowej. Dzięki temu książka, choć przypomina bajkę, opowiada o poważnych konsekwencjach każdej wielkiej wyprawy.
Spis treści
Skąd Tolkien czerpał pomysły?
J.R.R. Tolkien nie wymyślił Śródziemia z niczego. Pracował jako profesor na Uniwersytecie OksfordzkimJedna z najstarszych i najbardziej prestiżowych uczelni na świecie, znajdująca się w Wielkiej Brytanii., gdzie badał dawne języki i opowieści. To właśnie w starych tekstach i mitach szukał pomysłów do swojej książki.
Ogromny wpływ na pisarza miały też jego własne przeżycia z frontu I wojny światowej. Te dwa źródła ukształtowały Hobbita. Czytamy go jak lekką opowieść, ale pod spodem kryją się bardzo poważne tematy.
Mitologia nordycka i germańska – fundament świata
Tolkien chętnie czytał dawne sagi i podania. Wiele elementów z tych opowieści przeniósł niemal wprost do Hobbita. Świetnym przykładem są krasnoludy.
W nordyckiej Eddzie krasnoludy to mistrzowie kowalstwa, którzy żyją w górach i strzegą skarbów. Dokładnie tak samo wyglądają towarzysze Bilba. Thorin Dębowa Tarcza i jego drużyna świetnie znają się na obróbce metalu. Ich głównym celem jest odzyskanie złota z Samotnej Góry.
Mitologia nordycka to zbiór wierzeń dawnych ludów Północy (m.in. wikingów). Opowiada o bogach takich jak Odyn czy Thor, a także o elfach, krasnoludach i potworach. Została spisana w księgach zwanych Eddami.
Pisarz zapożyczył z mitów nawet konkretne imiona. W starych tekstach znajdziemy postacie o imionach Dvalin, Bifur, Bofur, Bombur, Nori czy Ori. To nie jest przypadek. Profesor celowo wykorzystał te nazwy w swojej książce.
Podobnie wygląda sprawa ze smokiem. Smaug przypomina Fafnira, potwora z dawnej sagi o NibelungachŚredniowieczny epos germański opowiadający o bohaterach, smokach i przeklętym skarbie.. Fafnir zabił krasnoluda, ukradł jego złoto i zamienił się w bestię.
Fafnir strzegł swojego skarbu z wielką zazdrością. Można go było zabić, trafiając tylko w jedno konkretne miejsce na ciele. Tolkien doskonale znał tę historię i na jej podstawie stworzył postać Smauga.
Z kolei Gandalf bardzo przypomina nordyckiego boga Odyna. Mity opisują go jako starego mędrca w szerokim kapeluszu i z laską w dłoni. Odyn wędrował po świecie i mieszał się w sprawy ludzi. Tolkien sam przyznał, że ten obraz zainspirował go do stworzenia postaci czarodzieja.
Staroangielski epos Beowulf
Tolkien uwielbiał staroangielski eposDługi utwór wierszowany, opowiadający o losach bohaterów na tle ważnych wydarzeń historycznych lub mitycznych. o tytule Beowulf. Napisał o nim nawet ważny artykuł naukowy na rok przed wydaniem Hobbita. Twierdził w nim, że potwory w dawnych opowieściach mają głęboki sens i symbolizują ludzkie wady.
Beowulf to jeden z najstarszych zachowanych tekstów w języku staroangielskim. Opowiada o odważnym wojowniku, który pokonuje potwora Grendela i walczy ze smokiem.
Widać to wyraźnie w Hobbicie. Smaug to nie jest zwykły, bajkowy potwór. Uosabia on chciwość i zniszczenie. Z kolei mroczna jaskinia Golluma przypomina podziemne kryjówki z Beowulfa. To miejsca odcięte od słońca, w których czai się śmiertelne zagrożenie.
I wojna światowa – blizna, której nie widać gołym okiem
W 1916 roku Tolkien trafił na front I wojny światowej. Brał udział w bitwie nad Sommą, jednej z najbardziej krwawych walk w historii. Zginęło tam ponad milion żołnierzy.
Pisarz przeżył, ale zachorował na gorączkę okopowąCiężka choroba zakaźna przenoszona przez wszy, na którą masowo chorowali żołnierze w okopach podczas I wojny światowej. i musiał wrócić do Anglii. Niestety, niemal wszyscy jego szkolni przyjaciele zginęli w walce.
Te tragiczne wydarzenia mocno wpłynęły na treść Hobbita. Na pierwszy rzut oka książka wydaje się lekką bajką. Jeśli jednak przyjrzymy się uważniej, dostrzeżemy mroczniejsze wątki.
Bilbo Baggins opuszcza bezpieczne Shire i trafia do brutalnego świata. Bitwa Pięciu Armii wcale nie kończy się radosnym triumfem. Thorin i wielu innych krasnoludów traci życie.
Bilbo wraca do domu zupełnie odmieniony. Dawni sąsiedzi przestają go rozumieć. To schemat, który Tolkien znał z własnego życia. Żołnierz wraca z frontu do rodzinnego miasteczka, które wygląda tak samo, ale on sam jest już innym człowiekiem.
Szkolni przyjaciele Tolkiena tworzyli nieformalny klub literacki. Razem marzyli o pisaniu wielkich dzieł. Kiedy prawie wszyscy zginęli, Tolkien poczuł, że musi tworzyć również w ich imieniu. To poczucie straty napędzało go do wymyślania coraz bogatszego świata ŚródziemiaFikcyjny kontynent wymyślony przez J.R.R. Tolkiena, na którym toczy się akcja „Hobbita” i „Władcy Pierścieni”..
Jak te dwa źródła łączą się w jednej książce?
Mitologia dostarczyła Tolkienowi gotowych symboli. Dała mu smoka, skarb, krasnoludy i motyw wielkiej wyprawy. Z kolei wojenne przeżycia nadały książce prawdziwych emocji.
Dzięki nim autor doskonale opisał strach przed bitwą. Pokazał, jak człowiek zmienia się po spotkaniu ze śmiercią. Zwrócił też uwagę na to, jak trudno jest wrócić do normalnego życia po ciężkich przejściach.
Właśnie dlatego Hobbit działa na czytelnika na dwóch poziomach. Dla młodszych to świetna przygoda z magią i potworami. Dla starszych to opowieść o tym, że każda wyprawa ma swoją cenę.
Dom, do którego wracamy po trudnych przejściach, nigdy nie wydaje się już taki sam. Zmienia się nasza perspektywa.