Biblia wprowadza aniołów w rolach dramatycznie różnych: Anioł Pański powstrzymuje rękę Abrahama nad Izaakiem, Gabriel zwiastuje Maryi narodziny Mesjasza, a Michał Archanioł staje z ognistym mieczem u bram raju po wypędzeniu pierwszych ludzi. Księga Apokalipsy mnoży anielskie zastępy, które sieją spustoszenie i ogłaszają koniec czasów. Te biblijne wzorce - posłaniec, strażnik, zwiastun, wojownik - przetrwały przez wieki i wróciły w każdej kolejnej epoce literackiej, choć każda czytała je na własny sposób.
Motyw anioła jest wyjątkowy, bo funkcjonuje jednocześnie jako figura teologiczna, psychologiczna i poetycka. Może być dosłownym bytem nadprzyrodzonym, alegorią sumienia, uosobieniem dobra, a nawet projekcją ludzkiego pragnienia niewinności lub transcendencji. W romantyzmie anioł buntuje się lub upada, w modernizmie milczy lub znika, w literaturze współczesnej bywa ironiczny albo tragicznie bezsilny. Właśnie ta plastyczność sprawia, że motyw nie starzeje się - zmienia się tylko kąt, pod którym literatura go oświetla.
Anioł jako posłaniec i zwiastun
Najstarsza i najbardziej archetypiczna rola anioła to rola wysłannika - istoty, która przychodzi z wiadomością zmieniającą bieg historii jednostki lub całego narodu. Biblijne zwiastowanie Gabriela Marii z Nazaretu (Ewangelia według św. Łukasza) ustanowiło wzorzec, do którego literatura wracała przez stulecia: anioł zjawia się niespodziewanie, budzi lęk, a potem przynosi wieść, która przerasta ludzkie wyobrażenie.
W Boskiej Komedii Dantego aniołowie pełnią funkcję strażników i przewodników poszczególnych kręgów - nie są jednak prostymi posłańcami, lecz częścią kosmicznego porządku, który Dante usiłuje pojąć rozumem i sercem jednocześnie. Ich milczenie bywa równie wymowne jak każde słowo Wergiliusza. Dante czerpał z tradycji scholastycznej, w której hierarchia anielska (serafini, cherubini, trony, panowania, moce, potęgi, księstwa, archaniołowie, aniołowie) opisana przez Pseudo-Dionizego Areopagitę tworzyła precyzyjną ontologię bytu pośredniego między Bogiem a człowiekiem.
W polskiej literaturze romantycznej rolę boskiego posłańca przejmuje anioł z Dziadów części II Adama Mickiewicza: duchy wzywane przez Guślarza podlegają nadprzyrodzonemu porządkowi, a całość obrzędu osadzona jest w przestrzeni, gdzie sacrum i profanum przenikają się bez ostrzeżenia. Zwiastowanie ma tu charakter zbiorowy i ludowy - Mickiewicz buduje most między chrześcijaństwem a słowiańską wiarą w duchy, a anielskość objawia się nie przez skrzydła, lecz przez nieziemską powinność pamięci i przebaczenia.
Anioł stróż i opiekun
Wyobrażenie anioła czuwającego nad konkretnym człowiekiem - anioła stróża - weszło do kultury europejskiej przez katechezę, lecz literatura uczyniła z niego postać niezwykle ludzką. Anioł stróż bywa obecny jako milcząca gwarancja bezpieczeństwa, ale też jako figura, której zawodzi lub której opieka ma granice.
Opiekun dziecka i niewinności
William Blake w zbiorze Pieśni niewinności (Songs of Innocence, 1789) rysuje aniołów jako strażników dziecięcej czystości i radości. Anioł nie pojawia się tu w dramatycznym zwarciu ze złem - jest raczej aurą, otoczeniem, ciepłem rozlanym w świecie, który jeszcze nie wie o własnym upadku. Gdy jednak Blake przechodzi do Pieśni doświadczenia, ten sam świat zostaje pozbawiony anielskiej obecności: to znamienne, że zło nie musi aniołów pokonać - wystarczy, że człowiek dorasta i przestaje je widzieć.
W prozie dla młodszych czytelników, lecz obecnej w szkolnym kanonie, podobną logikę odnajdziemy w Małym Księciu Antoine'a de Saint-Exupéry'ego. Mały Książę nie jest aniołem w sensie dosłownym, lecz pełni analogiczną funkcję: jest czystością, która przychodzi z zewnątrz i przypomina dorosłemu człowiekowi, co naprawdę ważne. Jego odejście ma wymiar quasi-angeliczny - znika z ziemi tak, jak anioł wypełniwszy posłannictwo.
Opiekun w obliczu śmierci
W Quo vadis Henryka Sienkiewicza anioł stróż funkcjonuje głównie w kontekście modlitwy pierwszych chrześcijan. Ligia i jej środowisko traktują anielską opiekę jako realną obecność, która nie chroni przed męczeństwem, lecz prowadzi przez nie. To ważne przesunięcie: anioł stróż nie jest w tej powieści gwarantem doczesnego bezpieczeństwa, lecz eschatologicznym towarzyszem - ma przeprowadzić przez śmierć, nie ochronić przed nią.
Anioł upadły i zbuntowany
Teologia zna Lucyfera - najpiękniejszego z aniołów, który zbuntował się przeciw Bogu i stał się Szatanem. Literatura uczyniła z tej figury jeden ze swoich najbardziej produktywnych mitów. Upadły anioł jest bytem tragicznym: pamięta niebo, lecz nie może do niego wrócić; posiada wiedzę i moc, lecz zostały one oderwane od Dobra. W romantyzmie ta tragedia nabrała wymiarów heroicznych.
Bunt i heroizm romantyczny
John Milton w Raju utraconym (Paradise Lost, 1667) stworzył portret Szatana, który przez dwa stulecia fascynował czytelników bardziej niż niebiańskie zastępy. Miltonowski Lucyfer przemawia z patosem godnym greckich bohaterów: „Lepiej królować w piekle niż służyć w niebie" - to zdanie stało się manifestem romantycznego buntu. Romantyzm odczytał je jako wyraz indywidualnej wolności przeciw tyranicznemu porządkowi. Wpływ Miltona jest wprost widoczny u Byrona i u polskich romantyków.
W Kordianie Juliusza Słowackiego Szatan (lub siła mu pokrewna) pojawia się jako głos kuszący i rozkładający bohatera od wewnątrz, podczas gdy sam Kordian nosi rysy upadłego anioła: jest piękny, wybrany, zdolny do wielkich pragnień - i równie zdolny do ostatecznej klęski. Podobna dynamika rządzi Nie-Boską komedią Zygmunta Krasińskiego, gdzie Hrabia Henryk jest kimś na kształt zbuntowanego archanioła poezji, który wybiera błysk piękna ponad zwykłą ludzką miłość, a jego pycha prowadzi do katastrofy rodziny i własnej śmierci.
Mickiewicz w III części Dziadów wprowadza do Wielkiej Improwizacji moment, w którym Konrad sam sytuuje się w pobliżu upadłego anioła: wyzywa Boga, domaga się władzy nad duszami, a diabły komentują jego słowa z ledwo skrywaną satysfakcją. Konrad nie upada ostatecznie - ratuje go modlitwa księdza Piotra - lecz sam moment pokusy upadku jest u Mickiewicza opisany z niesamowitą siłą.
Anioł upadły w kontekście winy i odkupienia
Lermontow w poemacie Demon (1829–1841) tworzy postać upadłego anioła, który kocha ziemską kobietę i przez tę miłość pragnie się odkupić. Demon Lermontowa jest jednak niezdolny do przemiany - jego natura została zbyt głęboko naznaczona buntem. Miłość kończy się śmiercią Tamary, a Demon wraca do wiecznej samotności. Ten model - upadły anioł szukający zbawienia przez miłość, lecz przynoszący zagładę - powtórzy się w literaturze wielokrotnie, aż po współczesną fantasy i gotyk.
Anioł śmierci i przewodnik dusz
Azrael, anioł śmierci w tradycji judaistycznej i islamskiej, nie jest figurą złą - jest wykonawcą Bożego wyroku. Literatura zbudowała na tej podstawie postać o ogromnym napięciu dramatycznym: anioł, który przychodzi po duszę, jest zarazem groźny i miłosierny, bezlitosny i łagodny.
W poezji romantycznej motyw anioła-przewodnika dusz splata się z toposem śmierci jako wyzwolenia. W Hymnach Kasprowicza (Dies irae) aniołowie towarzyszą wizji Sądu Ostatecznego - są elementem kosmicznego dramatu, w którym człowiek stoi bezradny wobec ogromu grzechu i kary. Kasprowicz czerpie z tradycji apokaliptycznej, gdzie anielskie trąby nie oznaczają pocieszenia, lecz ostateczną i nieodwołalną sprawiedliwość.
Inaczej temat ujmuje Bolesław Leśmian w wierszu Dziewczyna. Bracia, którzy przez całe życie kują w mur, by uwolnić siostrę, odkrywają po śmierci anioła, że siostra nigdy nie istniała - była tylko ich tęsknotą i wiarą. Leśmianowski anioł objawia prawdę, która niszczy sens całego życia; jest posłańcem nie Boga, lecz absurdu. To jeden z najbardziej oryginalnych polskich głosów w tradycji anielskiego motywu.
Anioł w literaturze współczesnej - ironia i bezsilność
Dwudziesty wiek wystawił motyw anioła na próbę, której wcześniejsze epoki nie znały. Po Holokauście, po wojnach totalnych, po Bogu „milczącym" - anioł albo znika, albo pojawia się jako figura tragicznie bezsilna, albo zostaje poddany ironicznemu demontażowi.
Tadeusz Różewicz w wierszu Ocalony i w całej swojej wczesnej poezji buduje świat, z którego wyparowano sacrum. Aniołów w tym świecie nie ma - albo może: ich nieobecność jest tym bardziej dojmująca, że poeta pamięta język, którym się o nich mówiło. Różewicz pisze z miejsca po katastrofie i właśnie dlatego jego milczenie na temat anielskości jest głośniejsze niż niejeden hymn.
Zbigniew Herbert w Raporcie z oblężonego Miasta i w wierszu Pan Cogito a pop posługuje się raczej figurą mitologiczną niż anielską, lecz w wierszu Anioł tworzy portret istoty, która nie może zrozumieć cierpienia i śmierci - bo jest nieśmiertelna. Herbertowski anioł jest zatem nie opiekunem, lecz bytem wyobcowanym: patrzy na człowieka z pozycji absolutnej obcości. To gorzka odpowiedź na romantyczny zachwyt nad niebiańskim posłańcem.
Czesław Miłosz w poemacie Gdzie wschodzi słońce i kędy zapada oraz w innych tekstach traktuje aniołów jak żywą obecność poetyckiej wyobraźni - nie ironizuje, lecz szuka wiary, która nie byłaby naiwnością. Miłosz jest w XX wieku jednym z niewielu poetów, którzy aniołom ufają bez cudzysłowu, choć doskonale rozumieją, dlaczego inni im nie ufają.
Motyw w sztuce i filmie
Malarstwo europejskie niemal od początku swego istnienia zmagało się z pytaniem: jak namalować istotę, która z definicji jest bezcieleśna? Rozwiązanie z białymi skrzydłami i aureolą ugruntowało się w sztuce wczesnochrześcijańskiej, lecz artyści ciągle tę konwencję przekraczali. Fra Angelico w cyklu fresków w klasztorze San Marco we Florencji (ok. 1438–1443) stworzył aniołów o niebywałej łagodności - ich obecność nie budzi lęku, lecz spokój niemal medytacyjny. Sceny Zwiastowania pędzla Fra Angelico należą do najbardziej rozpoznawalnych wizualizacji motywu w historii sztuki zachodnioeuropejskiej.
Zupełnie inaczej podszedł do tematu Rembrandt van Rijn w obrazie Anioł opuszczający rodzinę Tobiasza (1637). Anioł unosi się ku niebu z nagłą, prawie gwałtowną dynamiką, podczas gdy Tobiasz i jego rodzina padają na ziemię w przerażeniu. Rembrandt przywraca anielskości jej biblijny wymiar grozy - spotkanie z aniołem to nie słodkie doświadczenie, lecz wstrząs przekraczający ludzką wytrzymałość.
W rzeźbie motyw anioła osiągnął szczyt w Ekstazie świętej Teresy Gianlorenza Berniniego (1647–1652, Rzym, kościół Santa Maria della Vittoria). Anioł trzymający ognistą strzałę jest tu bytem uwikłanym w dramatyczne napięcie: łagodny w wyrazie twarzy, lecz przynoszący ból, który jest jednocześnie rozkoszą mistyczną. Bernini oddał w marmurze to, co literatura barokowa wyrażała słowem: paradoks sacrum, które rani, by uzdrowić.
W kinie motyw anioła eksplorowany był zarówno serio, jak i z dystansem. Wim Wenders w filmie Niebo nad Berlinem (1987) stworzył jedną z najważniejszych kinowych medytacji nad anielskością: Damiel i Cassiel to aniołowie obserwujący podzielony Berlin, słyszący myśli ludzi, lecz niezdolni do interwencji. Damiel zakochuje się w cyrkowniczce i decyduje się stać człowiekiem - porzuca wieczność dla przemijania. Wenders pyta wprost: czy anielska bezcielesność jest przywilejem czy przekleństwem? Film dialoguje z tradycją romantyczną, lecz odpowiada na nią językiem ponowoczesnym.
Frank Capra w To wspaniałe życie (It's a Wonderful Life, 1946) sięgnął po figurę anioła stróża w jej najprostszej, lecz najskuteczniejszej postaci: Clarence, anioł drugiej klasy, dostaje misję uratowania Georga Baileya przed samobójstwem, pokazując mu świat, w którym ten nigdy się nie urodził. Film Capry zakodował w kulturze popularnej wyobrażenie anioła jako życzliwego pośrednika - i przez dziesięciolecia wpływał na to, jak kolejne pokolenia wyobrażają sobie anielskie posłannictwo.
W teatrze wyjątkowe miejsce zajmuje dramat Tony'ego Kushnera Anioły w Ameryce (Angels in America, 1991–1992). Anioł, który nawiedza Priora Waltera chorego na AIDS, jest bytem chaotycznym, wręcz histerycznym - Bóg porzucił niebiosa i aniołowie nie wiedzą, co robić z ludzkością. Kushner używa motywu, by mówić o epidemii, polityce i tożsamości w Ameryce lat 80.: anioł jest tu figurą kryzysu sacrum w zsekularyzowanym świecie.
Zakończenie
Motyw anioła przebywa w literaturze drogę od biblijnego posłańca przez romantycznego buntownika po postmodernistyczny symbol kryzysu transcendencji. W każdej epoce anioł pełni inną funkcję, lecz zawsze sygnalizuje to samo: przekroczenie granicy między tym, co ludzkie, a tym, co ją przerasta. Właśnie dlatego jest motywem maturalnie wyjątkowo użytecznym - pozwala łączyć analizę konkretnego tekstu z refleksją nad filozofią, teologią i antropologią kultury.
Pisząc o aniele na maturze, warto pamiętać, że nie chodzi o proste wyliczanie postaci skrzydlatych w kolejnych lekturach. Chodzi o pytanie, które każdy z tych tekstów zadaje na nowo: czego człowiek szuka, wyobrażając sobie istotę doskonalszą od siebie? Czy chce opieki, przebaczenia, sensu, rozmowy z absolutem - czy może tylko chce wiedzieć, że nie jest sam? Odpowiedź na to pytanie zmienia się przez wieki, lecz samo pytanie pozostaje.
klp.pl
Autor: