Geneza utworu – jak i dlaczego powstała „Ferdydurke”?
Powieść Witolda Gombrowicza powstała jako bezpośrednia reakcja na chłodne przyjęcie jego literackiego debiutu przez krytyków. Autor przekuł osobistą frustrację i zarzuty o artystyczną niedojrzałość w główny temat swojego najsłynniejszego dzieła. Wydana w 1937 roku książka stała się bezkompromisowym rozrachunkiem z polskim środowiskiem intelektualnym oraz manifestem wyzwolenia z narzucanych przez społeczeństwo form.
Spis treści
Punkt wyjścia: trudny debiut
Zanim Gombrowicz wstrząsnął polską literaturą, opublikował w 1933 roku zbiór opowiadań Pamiętnik z okresu dojrzewaniaLiteracki debiut Gombrowicza, chłodno przyjęty przez ówczesną krytykę.. Znalazły się tam teksty osobliwe, wymykające się ówczesnym kanonom, pełne groteskiKategoria estetyczna łącząca elementy sprzeczne, np. komizm z tragizmem, absurd z realizmem. i obsesyjnych powrotów do motywu niedojrzałości. Dla samego autora najważniejsze okazało się opowiadanie Tancerz mecenasa Kraykowskiego. To w nim po raz pierwszy wybrzmiała idea, która zdominuje jego późniejszą twórczość: człowiek jest nieustannie kształtowany i zniekształcany przez spojrzenie innych.
Zbiór przyjęto chłodno. Krytyka zignorowała go lub potraktowała Gombrowicza jako ekscentrycznego debiutanta, który sam nie wie, co chce powiedzieć. To odrzucenie uruchomiło mechanizm napędowy nowej powieści.
Polemika z krytyką jako motor twórczy
Gombrowicz poczuł się niezrozumiany. Zamiast pisać kolejną poprawną książkę, wszedł w otwarty spór z recenzentami. Ferdydurke miała być bezlitosną odpowiedzią na konkretne zarzuty. Szczególnie zabolała go recenzja Karola IrzykowskiegoWybitny polski krytyk literacki i filmowy dwudziestolecia międzywojennego.. Ten ceniony krytyk zarzucił debiutowi brak spójnej koncepcji i artystyczne niedopracowanie.
Gombrowicz zareagował przewrotnie. Zamiast udowadniać swój profesjonalizm, uczynił z niedojrzałości główny temat dzieła. W powieści wprost atakuje krytyków, wprowadzając ich głosy do narracji. Sama forma Ferdydurke została skonstruowana tak, by rozsadzać oczekiwania wobec poważnej literatury.
Pisarze często piszą dla krytyków, a nie dla czytelników – i to jest ich przekleństwo.
Wbudowane w fabułę dwa wstępy oraz rozdziały o Juliuszu SłowackimJeden z najwybitniejszych polskich twórców romantyzmu, w „Ferdydurke” symbol bezrefleksyjnego kultu wieszczów. to ostre parodie dyskursu krytycznoliterackiego. Autor obnaża w nich sztuczność języka akademickiego i ceremonialność polskiego życia intelektualnego.
Czas pisania i kawiarniane życie
Powieść powstawała w latach 1935–1937. Gombrowicz pisał ją w Warszawie, obracając się w środowisku SkamandraNajpopularniejsza grupa poetycka dwudziestolecia międzywojennego, do której należeli m.in. Tuwim i Słonimski. oraz awangardy. Nigdy jednak nie dołączył do żadnego ugrupowania. Wybrał rolę outsidera. Utrzymywał się dorywczo, korzystał z pomocy rodziny i przesiadywał w kawiarniach. Tam toczył niekończące się dyskusje o sztuce i społeczeństwie.
Nieoficjalnym biurem Gombrowicza i centrum warszawskiego życia literackiego była kawiarnia Mała Ziemiańska przy ulicy Mazowieckiej. Pisarz miał tam swój stały stolik na półpiętrze, gdzie spotykał się z elitą intelektualną stolicy, testując na rozmówcach swoje filozoficzne koncepcje.
To środowisko kawiarnianych hierarchii mocno odcisnęło się na fabule. Szkoła w Ferdydurke to nie tylko budynek. To metafora każdej grupy społecznej, która infantylizuje swoich członków i wymusza przyjęcie gotowych form. Profesor Pimko, który upupia trzydziestoletniego Józia, nosi w sobie cechy wielu ówczesnych autorytetów literackich.
Tytuł i pierwsze wydanie
Książka ukazała się pod koniec 1937 roku nakładem wydawnictwa Rój. Sam tytuł miał sygnalizować całkowitą odmowę powagi. Słowo „Ferdydurke” jest celowo nonsensowne. Gombrowicz zaczerpnął je najprawdopodobniej z powieści Babbitt Sinclaira LewisaAmerykański powieściopisarz, pierwszy w historii pisarz z USA uhonorowany Literacką Nagrodą Nobla., gdzie pojawia się postać Freddy'ego Durkee. Autor chciał już na okładce zaznaczyć: ta lektura nie spełni waszych tradycyjnych oczekiwań.
Reakcje środowiska były skrajne. Część krytyków wpadła w furię, inni czuli całkowitą dezorientację. Książki nie dało się jednak zignorować. Bruno SchulzWybitny polski prozaik żydowskiego pochodzenia, autor „Sklepów cynamonowych”, przyjaciel Gombrowicza. opublikował entuzjastyczną recenzję, dostrzegając w powieści absolutny przełom. Literacka Warszawa nie wiedziała, co z tym dziełem zrobić. Gombrowicz osiągnął swój cel.
Autobiograficzny rdzeń
Za groteskową historią Józia Kowalskiego kryje się bardzo osobiste doświadczenie twórcy. Gombrowicz miał ponad trzydzieści lat, a wciąż czuł, że rodzina i środowisko traktują go jak niedojrzałego chłopca. Tkwił w Polsce, mierząc się z prowincjonalnymi kategoriami oceny sztuki.
Niedojrzałość w Ferdydurke nie jest wyłącznie chwytem literackim. To kondycja znana autorowi z autopsji. Pisał tę powieść jako człowiek zaszufladkowany, wtłoczony w „pupę” i „gębę”, zanim zdążył sam siebie zdefiniować. Właśnie dlatego utwór łączy w sobie głęboką rozprawę filozoficzną z prywatnym rozrachunkiem. Powstał z ogromnej, ale niezwykle twórczej złości.