Charakterystyka popleczników Senatora (Doktor, Pelikan) - Dziady cz. III
Doktor i Pelikan to czołowi kolaboranci i zausznicy Senatora Nowosilcowa w trzeciej części „Dziadów” Adama Mickiewicza. Obaj bohaterowie uosabiają moralny upadek polskiej elity, która dla kariery i majątku decyduje się na zdradę rodaków. Ich postawy stanowią brutalny kontrast dla cierpienia więzionej wileńskiej młodzieży oraz patriotyzmu spiskowców.
Wizytówka bohatera
- Kim są: polscy intelektualiści, lekarze i urzędnicy na usługach carskiego aparatu represji.
- Rola w utworze: antagoniści, donosiciele, wykonawcy woli zaborcy, uosobienie zdrady narodowej.
- Status społeczny: wileńska elita, bywalcy salonów, ludzie wykształceni i wpływowi.
Mickiewicz nie musiał wymyślać tych postaci. Doktor to literacki portret Augusta Bécu – ojczyma Juliusza Słowackiego. Bécu był profesorem medycyny w Wilnie i współpracował z carskimi władzami. Rzeczywiście zginął rażony piorunem w 1824 roku, co autor bezlitośnie wykorzystał w dramacie jako dowód boskiej sprawiedliwości. Z kolei Pelikan to Wacław Pelikan, również wileński lekarz i cenzor, znany z gorliwości w tępieniu polskości.
Wygląd i cechy zewnętrzne
Mickiewicz celowo nie poświęca uwagi ich rysom twarzy czy sylwetkom, czyniąc z nich postaci niemal przezroczyste. Doktor i Pelikan wtapiają się w tłum gości podczas balu u SenatoraScena VIII dramatu, w której obok bawiącego się towarzystwa rozgrywa się dramat więzionych patriotów., nosząc eleganckie fraki i maskując swoje prawdziwe intencje wyuczonymi, dworskimi manierami. Z zewnątrz wyglądają jak szanowani obywatele. Dopiero wypowiadane przez nich słowa obnażają moralną zgniliznę ukrytą pod maską salonowej ogłady.
Portret psychologiczny
Serwilizm i płaszczenie się przed władzą
Obaj bohaterowie zachowują się wobec Nowosilcowa jak posłuszne psy. Doktor gorliwie potakuje każdej opinii zwierzchnika, a Pelikan zabiega o jego względy z żenującą natarczywością. Ich serwilizmPostawa charakteryzująca się niewolniczą uległością, brakiem godności i nadskakiwaniem osobom wyżej postawionym. nie wynika z paraliżującego strachu, lecz z chłodnej kalkulacji. Im bliżej ucha Senatora się znajdują, tym szybciej mogą liczyć na awanse, ordery i pieniądze. Widać to doskonale, gdy prześcigają się w pomysłach na to, jak zatuszować sprawę pobitego Rollisona, byle tylko zadowolić swojego pana.
Bezwzględne donosicielstwo
Pelikan dostarcza zaborcy precyzyjnych informacji o środowiskach patriotycznych. Robi to całkowicie dobrowolnie, traktując zdradę jako najprostszą ścieżkę kariery. Mickiewicz ukazuje donosicielstwo nie jako wynik tragicznego szantażu, ale jako zwykły, obrzydliwy interes. Pelikan nie przeżywa żadnych dylematów moralnych. Z uśmiechem na ustach wydaje na śmierć i tortury młodych filomatówCzłonków tajnego Towarzystwa Filomatów, zrzeszającego studentów Uniwersytetu Wileńskiego, do którego należał sam Mickiewicz..
Cynizm i brak empatii
W rozmowach o aresztowanych Polakach ani Doktor, ani Pelikan nie ujawniają cienia współczucia. Traktują los więźniów instrumentalnie. Gdy niewidoma pani Rollison błaga o litość dla torturowanego syna, zausznicy Senatora pozostają głusi na jej rozpacz. Co gorsza, Pelikan cynicznie sugeruje, by otworzyć okno w celi RollisonaMłodego więźnia, który w akcie desperacji po brutalnych przesłuchaniach wyskakuje z okna swojej celi., prowokując zdesperowanego chłopaka do samobójstwa. To czyste, wyrachowane zło.
„Każ mu otworzyć okna w areszcie, na trzecim / Piętrze, on w gorączce, oddychać powietrzem / Zechce, i tak się może sam ze świata sprzątnie.”
Tchórzostwo ukryte za lojalizmem
Obaj chronią się za autorytetem zaborcy, ponieważ samodzielnie nie znaczą nic. Ich rzekoma siła polega wyłącznie na niszczeniu słabszych i bezbronnych. Wobec faktycznej władzy są potulni i bezwolni. Doktor panicznie boi się utraty łask, a w finale sceny wileńskiej ogarnia go przerażenie na dźwięk burzy. Jego nagła śmierć od uderzenia pioruna to symboliczna kara za tchórzostwo i zdradę.
Ocena postaci
Uważam, że Doktor i Pelikan to jedne z najbardziej odrażających postaci w całej polskiej literaturze. Mickiewicz obnażył w nich najgorsze cechy ludzkiego charakteru: chciwość, brak kręgosłupa moralnego i gotowość do budowania własnego szczęścia na cudzej tragedii. Dla współczesnego czytelnika są oni ponadczasowym symbolem karierowiczostwa. Przypominają, że zło nie zawsze przybiera postać uzbrojonego wroga – często nosi elegancki garnitur, uśmiecha się uprzejmie i mówi w naszym ojczystym języku.