O zachowaniu się przy stole - Przecław Słota
Średniowiecze to najdłuższa epoka w historii literatury, zdominowana przez teocentryzm, ale skrywająca również bogatą kulturę dworską. Wiersz Przecława Słoty o manierach przełamuje stereotyp mrocznych wieków, wprowadzając do polskiego piśmiennictwa tematykę świecką i obyczajową. Analiza tego okresu ukazuje powolne wyłanianie się języka narodowego z łacińskiej dominacji.
Spis treści
Między krzyżem a mieczem – ramy i specyfika epoki
Średniowiecze radykalnie odcięło się od antycznego humanizmu. W miejsce człowieka w centrum wszechświata postawiono Boga. Ten pogląd ukształtował całą kulturę, naukę i sztukę tamtych stuleci. W Europie epoka rozpoczyna się wraz z upadkiem cesarstwa zachodniorzymskiego, a kończy w dobie wielkich odkryć geograficznych i wynalezienia druku.
Na ziemiach polskich średniowiecze startuje znacznie później. Granicę wyznacza przyjęcie chrztu, który włączył państwo Piastów w obieg zachodniej myśli chrześcijańskiej. Polska kultura tego okresu rozwijała się pod silnym wpływem duchowieństwa, a pierwszym językiem literackim była łacina.
-
476Upadek Rzymu
Koniec starożytności i początek średniowiecza w Europie.
-
966Chrzest Polski
Włączenie państwa polskiego w krąg łacińskiej kultury chrześcijańskiej.
-
ok. 1400O zachowaniu się przy stole
Powstaje najstarszy znany polski wiersz o tematyce świeckiej.
-
1453Upadek Konstantynopola
Jedna z symbolicznych dat kończących epokę w Europie.
Filozofia i główne prądy myślowe
Kultura średniowieczna opierała się na uniwersalizmieJednolitość kultury średniowiecznej Europy, oparta na wspólnej religii (chrześcijaństwo), języku (łacina) i ustroju (feudalizm).. Artyści rzadko podpisywali swoje dzieła, tworząc anonimowo ku większej chwale Boga. Literatura miała przede wszystkim wychowywać i wskazywać drogę do zbawienia, co bezpośrednio przekładało się na popularne motywy.
Bóg w centrum zainteresowania sztuki i filozofii. Przykładem jest „Bogurodzica”, pełniąca funkcję modlitwy i hymnu.
Pamiętaj o śmierci. Motyw przypominający o marności życia doczesnego, obecny w „Rozmowie Mistrza Polikarpa ze Śmiercią”.
Literatura ma uczyć i dawać wzorce zachowań. Doskonałym przykładem jest świecki wiersz „O zachowaniu się przy stole”.
Przecław Słota i narodziny literatury świeckiej
Większość zachowanych tekstów z epoki ma charakter religijny. „Lament świętokrzyski” reprezentował gatunek planktuŚredniowieczny utwór poetycki wyrażający żal i ból po zmarłej osobie, często związany z męką Chrystusa pod krzyżem., a „Legenda o św. Aleksym” promowała skrajną ascezę. Na tym tle wiersz „O zachowaniu się przy stole” stanowi absolutny wyłom w polskim piśmiennictwie.
To najstarszy znany polski utwór świecki. Przecław Słota odchodzi od spraw ostatecznych na rzecz codzienności. Uczy rycerzy dworskich manier: zakazuje dłubania w nosie, wycierania rąk w obrus, plucia i objadania się. Tekst promuje szacunek do kobiet, co bezpośrednio odzwierciedla zachodnioeuropejskie ideały kultury rycerskiej i dworskiej.
Przecław Słota złamał żelazną średniowieczną zasadę anonimowości. Na końcu swojego wiersza umieścił własne nazwisko, domagając się uznania za swoją pracę. To wczesny zwiastun renesansowego podejścia do autorstwa i sławy.
Bogactwo gatunków średniowiecznych
Literatura tamtego okresu to nie tylko poezja. Historię państwa spisywano w kronikach – najpierw po łacinie, jak zrobił to Gall Anonim, a później Jan Długosz. Kronikarze łączyli fakty historyczne z legendami, aby uzasadnić władzę panujących dynastii.
Popularnością cieszyła się również hagiografiaDział piśmiennictwa opisujący żywoty świętych i męczenników, mający na celu dostarczenie wzorców do naśladowania.. Żywoty świętych miały inspirować wiernych do naśladowania męczenników. Średniowiecze, choć spięte klamrą religijności, oferowało szeroki wachlarz form literackich. Od wzniosłych pieśni religijnych, przez makabryczne dialogi ze śmiercią, aż po praktyczne poradniki savoir-vivre'u – ta różnorodność przygotowała grunt pod nadejście renesansu.
Gospodnie, daj mi to wiedzieć,
Bych mogł o tem cso powiedzieć,
O chlebowem stole.
Zgarnie na siÄ™ wszytko pole,
Cso w sto[do]le i w tobole,
Cso le na niwie zwięże,
To wszytko na stole lęże;
Przetoć stoł wieliki świeboda,
Staje na nim piwo i woda,
I k temu mięso i chleb,
I wiele jinych potrzeb,
Podług dostatka tego,
Kto le może dostać czego.
Z jutra wiesioł nikt nie będzie,
Aliż gdy za stołem siędzie,
Toż wszego myślenia zbędzie;
A ma z pokojem sieść,
A przy tem się ma najeść.
A mnogi idzie za stoł,
Siędzie za nim jako woł,
Jakoby w ziemię wetknął koł.
Nie ma talerza karmieniu swemu,
Eżby ji ukrojił drugiemu,
A grabi siÄ™ w misÄ™ przod,
Iż mu miedźwno jako miod;
Bogdaj mu zaległ usta wrzod!
A je z mnogÄ… twarzÄ… cudnÄ…,
A będzie mieć rękę brudną;
Ana też ma k niemu rzecz obłudną.
A pełna misę nadrobi
Jako on, cso motykÄ… robi.
Sięga w misę prze drugiego,
Szukaję kęsa lubego,
Niedostojen nics dobrego.
Ano wżdy widzą, gdzie csny siedzi,
Każdy ji sługa nawiedzi,
Wszytko jego dobre sprawia,
Lepsze misy przedeń stawia.
Mnodzy na tem nics nie dadzÄ…,
Siędzie, gdzie go nie posadzą;
Chce się sam posadzić wyszej,
Potem siędzie wielmi niżej.
Mnogi jeszcze przed dźwirzmi będzie,
Cso na jego miasto sędzie,
An mu ma przez dzięki wstać;
Lepiej by tego niechać.
Jest mnogi ubogi pan,
Cso będzie książętom znan
I za dobrego wezwan.
Ten ma z prawem wyszej sieść,
Ma nań każdy włożyć cześć.
Nie może być panic taki,
Musi ji w tem poczcić wszaki;
Bo czego wie doma chowany,
To mu powie jeżdżały.
U wody się poczyna cześć;
Drzewiej, niż gdy siędą jeść,
Tedy ją na ręce dają -
Tu się więc starszy poznają,
Przy tem się k stołu sadzają.
Za to się ma każdy wziąć,
Otłożywszy jedno swąć;
Mnodzy za to nics nie dbajÄ…,
Iż jim o czci powiedają,
Przy tem mnogiego ruszajÄ….
Kogo podle siebie ma,
Tego z rzeczÄ… nagaba,
Nie chce dobrej mowy dbać,
Nic da drugiemu słuchać.
Panny, na to siÄ™ trzymajcie,
Małe kęsy przed się krajcie!
Ukrawaj często a mało,
A jedz, byleć się jedno chciało.
Tako panna, jako pani
Ma to wiedzieć, cso się gani;
Lecz rycerz albo panosz
Czci żeńską twarz, toć przygłusza.
Cso masz na stole lepszego przed sobÄ…,
Czci ją, iżby żyła z tobą:
Bo ktoć je chce sobie zachować,
Będą ji wszytki miłować
I kromie oczu dziękować.
Ja was chwale, panny, panie,
Iż przed wami nics lepszego nie;
Boć paniami stoji wiesiele,
Jego jest na świecie wiele.
I od nich wszytkę dobroć mamy,
Jedno na to sami dbajmy.
I toć są źli, cso jim szkodzą,
Bo nas ku wszej czci przywodzÄ….
Kto nie wie, przecz by to było,
Ja mu powiem, ać mu miło.
Kto koli csnÄ… matkÄ™ ma,
S niej wszytkę cześć otrzyma,
Prze niÄ™ mu nikt nie nagani.
Tęć ma moc każda csna pani.
Przetoż je nam chwalić słusza,
W kiem jeść koli dobra dusza,
Boć jest korona csna pani,
Przepaść by mu, kto ją gani,
Ot Matki Boże tę moc mają,
Iż przeciw jim książęta wstaj
I wielką jim chwałę dają.
Kto koli czci żeńską twarz,
Matko Boża, ji tym odarz:
Przymi ji za sługę swego,
Schowaj grzecha śmiertnego
I też skończenia nagłego.
Przymicie to powiedanie
Prze waszą cześć, panny, panie!
Też, miły Gospodnie moj,
Słota, grzeszny sługa twoj,
Prosi za to twej miłości,
Udziel nam wszem swej radości. Amen.