Opracowanie

Czy szkoła jest miejscem, w którym młody człowiek traci, czy zyskuje swoją tożsamość? Rozważ problem na podstawie Syzyfowych prac.

Autor: Małgorzata Haze Czas czytania: 3 min

Temat i teza

Temat: Czy szkoła jest miejscem, w którym młody człowiek traci, czy zyskuje swoją tożsamość? Rozważ problem na podstawie „Syzyfowych prac”.

TezaGłówne twierdzenie w rozprawce, które autor stara się udowodnić za pomocą argumentów.: Szkoła w Klerykowie próbowała zniszczyć polskość uczniów, ale ten brutalny nacisk wywołał bunt. Ostatecznie ukształtował w chłopcach silny patriotyzm, mocniejszy niż dobrowolne wychowanie.

Szkoła to miejsce, które kształtuje charakter, ale czasem próbuje zniszczyć to, co w człowieku wyjątkowe. Stefan Żeromski w „Syzyfowych pracach” świetnie pokazuje obie te strony. Akcja toczy się pod koniec XIX wieku, gdy Polska była pod zaborami. Gimnazjum w Klerykowie było machiną do rusyfikacjiPrzymusowe narzucanie Polakom rosyjskiej kultury, języka i obyczajów przez władze carskie.. Uważam, że ta szkoła nie zniszczyła tożsamości bohaterów, lecz stała się polem bitwy, z której wyszli jako świadomi Polacy.

Proces odbierania narodowości działał tam bardzo powoli. Marcin Borowicz trafił do Klerykowa jako chłopiec z polskiego dworku. Szkoła nie atakowała go siłą, tylko stopniowo wciągała w swój system. Marcin uczył się rosyjskich wierszy, a inspektor Zabielskij kusił go wyjściami do teatru. Z czasem chłopak przestał czuć więź z ojczyzną.

Szczytem tego procesu była chwila, gdy szczerze podziwiał rosyjską sztukę i zaborcówPaństwo, które siłą zajęło terytorium innego kraju. W przypadku Polski to Rosja, Prusy i Austria.. Chłopak stracił swoją tożsamość, nawet tego nie zauważając. Przystosował się, bo tak było po prostu wygodniej i bezpieczniej.

Można pomyśleć, że szkoła dawała też coś dobrego. Uczniowie zdobywali wiedzę, a chłopski syn, Andrzej Radek, zyskał szansę na awans społecznyPrzejście do wyższej grupy w społeczeństwie, np. zdobycie wykształcenia przez syna biednego chłopa.. To prawda, ale cena za tę edukację była ogromna. System nie wychowywał mądrych ludzi, tylko posłusznych poddanych cara. Radek zdobył wykształcenie, ale swoją polskość chłopcy musieli budować sami. Spotykali się potajemnie na tak zwanej górce u Gontali, by czytać zakazane polskie książki.

Przełomem w powieści jest słynna lekcja języka polskiego. Bernard Zygier recytuje wtedy „Redutę Ordona” Adama Mickiewicza. Ten jeden polski wiersz działa na uczniów jak wstrząs. Marcin Borowicz czuje wzruszenie i ogromny wstyd za swoje wcześniejsze zachowanie. Nawet przerażony nauczyciel Sztetter, który bał się o swoją posadę, słuchał tego ze łzami w oczach.

Dobrze wiedzieć
„Reduta Ordona” to wiersz Adama Mickiewicza opisujący obronę Warszawy przed Rosjanami w 1831 roku. W carskiej szkole czytanie takich utworów było surowo zakazane i groziło wyrzuceniem z wilczym biletem.

Paradoksalnie to właśnie szkoła stworzyła warunki do tego buntu. Im bardziej rosyjscy nauczyciele gnębili uczniów, tym silniejszy opór w nich budzili. Wspólne cierpienie zjednoczyło chłopców i obudziło w nich miłość do ojczyzny.

Marcin wyjeżdża z Klerykowa jako dojrzały patriota. Droga do tego prowadziła jednak przez upokorzenia i błędy. „Syzyfowe prace” pokazują, że tożsamość nie jest czymś, co dostajemy za darmo. Czasem trzeba o nią walczyć, nawet przeciwko miejscu, które miało nas wychować.

Syzyfowe prace
Podejmij wyzwanie — poznaj lekturę!
Kliknij artykuł na liście, żeby oznaczyć jako przeczytany.
0 / 11  ·  0% ukończone
Nie daj się zaskoczyć w szkole — czytaj następny artykuł