Obraz szkoły w Syzyfowych pracach i Ferdydurke
Artykuł zestawia obraz szkoły w „Syzyfowych pracach” Stefana Żeromskiego oraz „Ferdydurke” Witolda Gombrowicza. Obie powieści ukazują system edukacji jako narzędzie niszczące tożsamość ucznia, choć robią to w zupełnie inny sposób. Analiza obejmuje metody działania nauczycieli, reakcje młodzieży oraz rolę grupy rówieśniczej w walce z narzuconymi zasadami.
Dwie różne szkoły, ten sam problem
Stefan Żeromski w Syzyfowych pracach (1897) opisuje carskie gimnazjum w Klerykowie. To bezduszna maszyna do niszczenia polskości. Witold Gombrowicz w Ferdydurke (1937) cofa trzydziestoletniego Józia do szkolnej ławki. Pokazuje edukację jako zmuszanie do sztucznego zachowania.
Zestawienie tych książek ma głęboki sens. Obie ostro krytykują szkołę jako miejsce ucisku. Robią to jednak z różnych pozycji i skupiają się na innych problemach.
Podobieństwa między powieściami
Szkoła jako miejsce przemocy
U Żeromskiego przemoc jest dosłowna. Nauczyciel Kostriulin zmusza do mówienia po rosyjsku, a za polskie pieśni grożą surowe kary. Szkoła w Klerykowie zajmuje się rusyfikacjąZmuszanie Polaków do przejmowania rosyjskiego języka i kultury..
U Gombrowicza przemoc ma charakter psychologiczny. Nauczyciel polskiego, profesor Bladaczka, zanudza uczniów i zabija w nich miłość do literatury. Z kolei belfer Pimko upupiaPojęcie z „Ferdydurke” oznaczające traktowanie kogoś dorosłego jak małe, naiwne dziecko. Józia. Odbiera mu dorosłość i zmusza do dziecinnego zachowania.
W czasach zaborów rosyjski system edukacji miał jeden główny cel: wychować posłusznych obywateli Imperium Rosyjskiego, którzy zapomną o swojej polskiej ojczyźnie.
Uczeń ulega systemowi
Marcin Borowicz początkowo poddaje się rosyjskim wpływom. Przestaje dbać o własny język i wchodzi w łaski nauczycieli. Dopiero recytacja wiersza Adama Mickiewicza przez Bernarda Zygiera budzi go z uśpienia.
Józio u Gombrowicza też daje się wciągnąć w szkolne tryby. Zamiast się buntować, przyjmuje narzuconą rolę. Obaj bohaterowie muszą przejść głęboki kryzys, aby odzyskać własne ja.
Siła grupy rówieśniczej
W obu książkach prawdziwe życie toczy się poza lekcjami. Przyjaźń Marcina z Andrzejem Radkiem i tajne spotkania na „górce” u Gontali budują polską wspólnotę. Uczniowie tworzą własny świat, do którego dorośli nie mają dostępu.
Gombrowicz pokazuje relacje uczniów w krzywym zwierciadle. Słynny pojedynek na miny między Syfonem a Miętusem to walka o wpływy w klasie. Dorośli rządzą budynkiem, ale nie mają władzy nad umysłami młodzieży.
Język jako narzędzie kontroli
Żeromski traktuje język śmiertelnie poważnie. Mówienie po polsku to ryzyko wyrzucenia ze szkoły. Zakaz używania ojczystej mowy to najprostszy sposób na zniszczenie narodu.
Gombrowicz pokazuje język jako klatkę ze słów. Uczniowie powtarzają wyuczone regułki. Bladaczka każe zachwycać się poezją Juliusza Słowackiego, bo „wielkim poetą był”. Zabija to własne myślenie.
Główne różnice
Naród kontra jednostka
Żeromski pisze o przetrwaniu narodu. Szkoła pod zaborem rosyjskimZiemie polskie, które po rozbiorach znalazły się pod władzą Rosji. niszczy polskość. Recytacja Reduty Ordona to moment odzyskania narodowej dumy.
Gombrowicz pisze w wolnej Polsce. Jego szkoła nie niszczy narodu, ale dusi indywidualność człowieka. Odbiera prawo do bycia sobą i narzuca sztuczną FormęWedług Gombrowicza to sposób zachowania i maska, którą przybieramy przed innymi ludźmi..
Styl i nastrój powieści
Syzyfowe prace to powieść realistycznaUtwór, który stara się wiernie i szczegółowo opisywać rzeczywistość, bez elementów fantastycznych.. Żeromski pisze z powagą, chce wzbudzić współczucie dla Marcina. Narracja ma poruszyć nasze serca.
Ferdydurke to groteskaKategoria estetyczna łącząca rzeczy sprzeczne, np. śmieszne z tragicznymi, absurdalne z logicznymi.. Gombrowicz wyśmiewa system i bawi się absurdem. Żeromski wywołuje ból, a Gombrowicz zmusza do myślenia przez śmiech.
Witold Gombrowicz uważał, że człowiek nigdy nie jest w pełni naturalny. Zawsze gramy jakąś rolę przed innymi ludźmi – to właśnie nazywał wpadaniem w Formę.
Wspólnota czy ucieczka
Marcin Borowicz odzyskuje tożsamość dzięki kolegom. Żeromski wierzy, że zgrana grupa może pokonać zło. Wspólne działanie daje siłę do oporu.
Józio w Ferdydurke ciągle ucieka. Najpierw ze szkoły, potem ze stancjiWynajmowany pokój dla ucznia, często z wyżywieniem i opieką właścicieli. Młodziaków, wreszcie z wiejskiego dworku. Gombrowicz uważa, że każda grupa narzuca człowiekowi nową maskę. Nie ma ucieczki przed oceną innych.
Co wynika z tego zestawienia?
Polska literatura często bierze szkołę pod lupę. To tam decyduje się, kim będzie młody człowiek. Żeromski pyta, czy przetrwamy jako Polacy. Gombrowicz pyta, czy potrafimy być sobą.
Dla pokolenia Żeromskiego edukacja była walką o naród. Dla Gombrowicza stała się walką o wolność jednostki. Obaj pisarze udowadniają, że szkoła potrafi być miejscem opresji.
Jak wykorzystać to w wypracowaniu?
Poniższe zdania możesz wykorzystać jako gotowe przykłady w swoim wypracowaniu. Świetnie sprawdzą się przy porównywaniu obu lektur:
- Żeromski i Gombrowicz pokazują szkołę jako miejsce ucisku. Dla Marcina Borowicza stawką jest ocalenie polskości, a dla Józia – ocalenie własnego ja.
- Carska szkoła w Syzyfowych pracach narzuca uczniom obcą narodowość. Szkoła u Gombrowicza narzuca im sztuczną Formę.
- Porównanie obu powieści udowadnia, że szkoła w literaturze często zagraża uczniom. Zmienia się tylko wróg: wynarodowienie lub upupienie.