Taniec śmierci jako memento mori - ostrzeżenie i nauka
W swej pierwotnej, średniowiecznej postaci danse macabre pełniło przede wszystkim funkcję dydaktyczną i religijną. Szkielet wciągający żywych do tańca przypominał, że bogactwo, władza i ziemska chwała są ulotne, a jedyną pewną przyszłością człowieka jest śmierć. Korowód prowadzony przez Śmierć był uporządkowany hierarchicznie - od papieża do prostego rolnika - co podkreślało demokratyzującą moc umierania.
Rozmowa Mistrza Polikarpa ze Śmiercią - ten anonimowy wiersz z XV wieku to najdojrzalszy polski przykład poetyki danse macabre. Mistrz Polikarp spotyka Śmierć pod postacią gnijącej kobiety i prowadzi z nią dialog. Śmierć wylicza swoje ofiary: papieży, królów, rycerzy, kupców, chłopów - kolejność ta odtwarza dokładnie strukturę średniowiecznego tańca śmierci. Pouczenie jest jednoznaczne: nikt nie wykupi się od śmierci pieniędzmi ani modlitwą, a jedynym rozsądnym zachowaniem jest asceza i pokora. Tekst łączy grozę z humorem, co będzie cechą charakterystyczną całego gatunku.
Kazania sejmowe Piotra Skargi - choć to tekst publicystyczny, a nie narracja o tańcu śmierci, Skarga chętnie sięga po retorykę vanitas i memento mori. Śmierć narodu przedstawiana jest jako nieuchronna kara za grzechy, a kolejne stany Rzeczypospolitej - szlachta, duchowieństwo, mieszczaństwo - są wyliczane jak ofiary w korowodzie śmierci. Kontekst jest tu wyraźnie polityczny i historyczny: Skarga pisze wobec realnego zagrożenia rozkładu państwa.
Danse Macabre (drzeworyt; Hans Holbein Młodszy, cykl 1523–1526) - czterdzieści jeden miniaturowych scen przedstawiających Śmierć porywającą kolejnych śmiertelników, od cesarza po niemowlę. Holbein jako jeden z pierwszych artystów nadał figurze Śmierci dynamizm i ironiczny uśmiech - nie straszy, lecz drwi. Cykl ten wywarł ogromny wpływ na literackie wyobrażenia o tańcu śmierci w całej Europie nowożytnej.
Śmierć jako wielki demokratyzator - równość wobec kresu
Jedną z najsilniejszych idei danse macabre jest przekonanie, że śmierć niweluje wszelkie nierówności społeczne. W korowodzie giną razem możni i ubodzy, uczeni i prości. Ta demokratyczna wizja mogła nieść ze sobą zarówno pociechę dla pokrzywdzonych, jak i ostrzeżenie dla możnych - w literaturze kolejnych epok nabierała za każdym razem innego ciężaru.
Pieśń o Rolandzie - epos rycerski ukazuje śmierć jako kres bohaterskiego życia, której nie unikają najdzielniejsi wojownicy. Roland ginie jako ostatni z ariergady, ale jego śmierć jest wpisana w porządek feudalny: umiera za króla i wiarę, co nadaje jej sens. Jednak właśnie dlatego, że ginie bohater niezrównany, tekst mimowolnie pokazuje, że śmierć nie respektuje dzielności ani zasługi - dotyka każdego, kto staje na polu bitwy.
Treny Jana Kochanowskiego - śmierć dwuipółletniej Urszuli burzy humanistyczny porządek świata poety. Kochanowski odwraca schemat danse macabre: nie Śmierć przychodzi po starca, lecz wyrywa niewinne dziecko. „Wielkie mi uczyniłaś pustki w domu moim" - ta skarga ojca jest zarazem oskarżeniem przeciwko nieuchronności kresu. Treny są jednym z pierwszych w literaturze polskiej tak osobistych świadectw tego, że śmierć nie wybiera według zasług ani wieku.
Lalka Bolesława Prusa - powieść realistyczna pozornie daleka od metaforyki danse macabre, lecz motyw democratyzującej śmierci powraca tu w kontekście społecznym. Wokulski obserwuje Warszawę, w której obok siebie istnieją nędza i zbytek - śmierć z głodu i śmierć z nudy. Sceny z sutereny, gdzie giną dzieci robotników, zestawione ze świetlistymi salonami arystokracji, tworzą nowoczesny korowód śmierci: jedni umierają na gruźlicę, inni - metaforycznie - na bezużyteczność. Kontekst historyczny i społeczny jest tu decydujący: Prus pisze o Polsce zaborowej, gdzie klasowe różnice okazują się mniej trwałe niż pozór stabilności.
Groteska i ironia - śmierć jako kpina z porządku świata
Danse macabre od początku zawierało element groteski - taneczna forma nadawała śmierci niepokojącą lekkość. W literaturze późniejszych epok ten ironiczny wymiar bywał rozwijany celowo: śmierć staje się nie tyle straszna, ile absurdalna, a jej ofiary - komiczne w swojej bezradności. Groteska pozwala mówić o tym, o czym trudno wprost.
Wesele Stanisława Wyspiańskiego - w II akcie dramatu pośród weselnych gości pojawiają się zjawy i widma. Stańczyk, Rycerz Czarny, Hetman, Upiór - każdy z nich nawiedza żyjącego rozmówcę, jakby uczestnicząc w odwróconej wersji tańca śmierci: tu to umarli zapraszają żywych do swojego świata. Korowód weselny i korowód umarłych splatają się w finale chocholim tańcem - hipnotycznym, bezwolnym kręceniem się w miejscu. To polska wersja danse macabre: zamiast pouczenia jest paraliż, zamiast memento mori - niemoc narodowa. Kontekst historyczny jest oczywisty: dramat powstaje w przededniu XX wieku, gdy sprawa odzyskania niepodległości zdaje się odległa.
Dżuma Alberta Camusa - zaraza jako nowoczesna realizacja tańca śmierci. Epidemia dżumy, która uderza w Oran, zbiera ofiary bez logiki i hierarchii: umierają dzieci i starcy, biedacy i bogacze, pobożni i bezbożni. Camus przywołuje wprost średniowieczne skojarzenia z czarną śmiercią, ale jego korowód śmierci jest absurdalny w filozoficznym sensie: nie ma tu boskiej sprawiedliwości ani kary. Śmierć jest po prostu faktem, a człowiek może jedynie wybrać, jak się wobec niej zachować - stąd postawa doktora Rieux jako odpowiedź na grozę danse macabre.
Sklepy cynamonowe Brunona Schulza - w opowiadaniach Schulza rzeczywistość nieustannie się rozkłada i odradza, a granica między żywym a martwym jest płynna. Ojciec-narrator zmienia się w ptaka, manekiny przejmują ludzkie gesty, materia ożywa i zamiera. To danse macabre w modernistycznym wydaniu: nie szkielet prowadzi korowód, lecz sama materia tańczy swój taniec degeneracji i przemiany, a człowiek jest tylko jednym z elementów tej wiecznej choreografii.
Śmierć masowa i katastrofa - danse macabre doby Zagłady i wojen
Wiek XX nadał motywowi tańca śmierci wymiar, którego średniowiecze nie mogło przewidzieć: śmierć masowa, uprzemysłowiona, zorganizowana przez człowieka. Holokaust, obie wojny światowe, łagry - to korowody bez metafory, realne pochody ku śmierci. Literatura staje wobec pytania, czy dawny motyw jest w stanie udźwignąć tę skalę grozy.
Proszę państwa do gazu Tadeusza Borowskiego - opowiadanie z cyklu obozowego jest być może najbrutalniejszą realizacją danse macabre w literaturze polskiej. Korowód więźniów z transportu idący prosto do komory gazowej, a wokół niego sprawni, obojętni kapo i sami więźniowie, którzy pomagają w rozładunku, żeby przeżyć jeszcze jeden dzień - to taniec śmierci pozbawiony symboliki. Borowski odbiera śmierci jakikolwiek patos i znaczenie: tu nikt nie poucza, nie ma dydaktyki vanitas, jest tylko mechanizm zagłady. Język opowiadania jest celowo chłodny, sprawozdawczy - i właśnie to sprawia, że groza jest nieznośna.
Zdążyć przed Panem Bogiem Hanny Krall - relacja Marka Edelmana, jednego z przywódców powstania w getcie warszawskim, to świadectwo, w którym taniec śmierci jest dosłowny. Edelman opisuje selekcje na Umschlagplatzu, gdzie ludzie szli w kolumnach do Treblinki. Opowiada o tym, jak starał się wybierać, kto przeżyje - co jest odwróceniem dawnego toposu: tu człowiek, nie Śmierć, decyduje o kolejności korowodu. Kontekst historyczny jest tu tak mocny, że metafora niemal zbędna - a jednak Krall i Edelman wracają do pytania, co znaczy godna śmierć.
Tango Sławomira Mrożka - dramat groteskowo rozgrywa motyw upadku porządku i triumfu przemocy. Artur, który chce przywrócić tradycyjne wartości, ginie z ręki Edka - prymitywnego prostaka. Finałowy taniec Edka z Eugeniuszem nad ciałem zabitego to współczesne danse macabre: zwycięzca tańczy dosłownie na trupie starego świata. Mrożek buduje alegorię, w której Śmierć nie ma już twarzy kościotrupa, lecz twarz człowieka pozbawionego skrupułów.
Fuga śmierci (wiersz; Paul Celan, 1945) - jeden z najbardziej wstrząsających liryków XX wieku, w którym obozowi więźniowie kopią własne groby i tańczą na rozkaz strażnika. „Czarna mleczna świt pijemy ją wieczorami / pijemy ją w południe i rano pijemy ją nocą" - rytmiczne, muzyczne powtórzenia tworzą strukturę korowodu śmierci. Celan łączy piękno poetyckiej formy z treścią Zagłady, tworząc napięcie, które samo w sobie jest oskarżeniem. Wiersz jest kanonicznym przykładem literackiego danse macabre w dobie Holokaustu.
Danse macabre w literaturze romantyzmu - śmierć jako wyzwolenie i tajemnica
Romantyzm przeformatował stosunek do śmierci: z przestrogi stała się ona bramą w nieznane, a korowód umarłych - pociągający i groźny zarazem. Duchy, upiory i zjawy zapraszające żywych do swojego tańca to romantyczna odmiana danse macabre, w której granica między życiem a śmiercią jest przepuszczalna i kusząca.
Dziady część II Adama Mickiewicza - obrzęd dziadów jest de facto zrytualizowaną formą tańca śmierci: żywi przywołują umarłych, by ci zatańczyli swój ostatni taniec i odeszli w spokoju. Każdy z duchów - Józio i Rózia, Zosia, Widmo - reprezentuje inny rodzaj winy lub niespełnienia. Mickiewicz buduje korowód śmierci według kryterium moralnego, co jest bliższe średniowiecznemu oryginałowi niż mogłoby się wydawać: każdy tańczy stosownie do swojego grzechu lub cnoty.
Dziady część III - tu danse macabre nabiera wymiaru politycznego i martyrologicznego. Korowód więźniów, scena balu u Senatora, wizja Rollisona i innych młodych Polaków wleczonych ku zagładzie - wszystko to jest śmiercią jako instrumentem terroru. Scena u Senatora, gdzie wśród biesiadujących pojawia się widmo zagłady niewinnych, przywołuje strukturę średniowiecznego korowodu, tyle że oprawcami są tu władze carskie, a ofiarami - naród.
Ballady i romanse Mickiewicza - szczególnie Ucieczka i Romantyczność rozgrywają się w przestrzeni między żywymi a umarłymi. Duchy nawiedzające żywych to romantyczny wariant zaproszenia do tańca śmierci - nie straszą, lecz wiążą ze sobą, nie pozwalając żyjącym zapomnieć o przegranej miłości i winie.
Personifikacja Śmierci - śmierć z twarzą
Odrębną odmianą motywu jest bezpośrednia, dialogowa relacja człowieka z personifikowaną Śmiercią. W danse macabre Śmierć nie pozostaje bezimienna - ma ciało, głos, twarz, potrafi przemawiać i kusić. Relacja ta może być konfrontacją, negocjacją lub kapitulacją.
Rozmowa Mistrza Polikarpa ze Śmiercią - Śmierć ukazuje się jako gnijąca niewiasta z sierpem i chełpi się swoją władzą. Dialog jest dramatyczny i pouczający zarazem: Polikarp pyta, Śmierć odpowiada. To forma literacka, w której personifikacja śmierci jest najpełniej rozwinięta w staropolszczyźnie - Śmierć mówi własnym głosem, opisuje swoje ofiary, nie ukrywa swojej natury.
Liryki lozańskie Mickiewicza - w wierszach takich jak Polały się łzy Śmierć nie pojawia się jako postać, lecz jest wyczuwalna jako milczące tło całego życia. Liryki lozańskie, pisane u schyłku życia poety, są intymnym dialogiem z przemijaniem - spokojnym i pozbawionym romantycznego dramatyzmu.
Mistrz i Małgorzata Michaiła Bułhakowa - Woland jako wcielenie szatana i śmierci jednocześnie patronuje spektaklowi w Variétés, gdzie kolejni moskiewscy obywatele są przez niego demaskowany i poniżani. To danse macabre w wersji groteskowo-satyrycznej: korowód ofiar przechodzi przez scenę teatru, a śmierć przybiera formy niezwykłe i nieoczekiwane. Kontekst historyczny - Stalin, czystki, donoszenie - sprawia, że zabawa Wolanda z ludźmi ma podwójne dno.
Siódma pieczęć (film; Ingmar Bergman, 1957) - rycerz Antonius Block gra z personifikowaną Śmiercią w szachy, próbując wygrać czas. Film jest najbardziej rozpoznawalną współczesną realizacją motywu danse macabre w kinie: Śmierć w czarnym płaszczu, szachownica na plaży, korowód flagellantów - Bergman dosłownie cytuje ikonografię średniowieczną i nadaje jej egzystencjalny wymiar pytania o sens życia wobec nieuchronnego końca.
klp.pl
Autor: