Streszczenia i opracowania lektur szkolnych klp klp.pl
tas - łacińskie słowo oznaczające próżność, marność, ulotność - wywodzi się z Księgi Koheleta, gdzie brzmi słynna formuła: „Vanitas vanitatum et omnia vanitas" („Marność nad marnościami i wszystko marność"). Motyw ten łączy refleksję biblijną z antyczną filozofią stoicką i epikurejską, które na różne sposoby odpowiadały na pytanie, jak żyć wobec nieuchronnej śmierci. Przez wieki vanitas powracała w sztuce i literaturze jako przypomnienie, że bogactwo, sława, uroda i władza są przemijające - a jedyne pewne jest koniec. Motyw ów nie jest jednak wyłącznie mementem mori: bywa wezwaniem do cieszenia się chwilą, do moralnej refleksji nad ludzką pychą lub do metafizycznego lęku przed nicością.



Marność wszystkiego - vanitas w tradycji biblijnej


Najbardziej bezpośrednim źródłem motywu jest Stary Testament: Kohelet przeprowadza filozoficzny rachunek ludzkiego życia i dochodzi do wniosku, że wszelki wysiłek, mądrość i przyjemność są „gonieniem za wiatrem". Ta odmiana vanitas ma charakter egzystencjalny - nie piętnuje konkretnej wady, lecz diagnozuje kondycję człowieka jako takiego.


Księga Koheleta - narrator, mędrzec-król, systematycznie bada każdą dziedzinę życia: wiedzę, pracę, bogactwo, rozkosz. Każdą z nich ogłasza marnością, bo żadna nie chroni przed śmiercią ani nie nadaje życiu trwałego sensu. Powtarzalny refren „marność nad marnościami" działa jak litania, wbijając w czytelnika poczucie bezsilności wobec upływu czasu.


Księga Hioba - Hiob, człowiek prawy, traci w jednej chwili majątek, dzieci i zdrowie. Jego los ilustruje vanitas od strony radykalnej nietrwałości: wszystko, co człowiek posiada, może zniknąć bez ostrzeżenia i bez jego winy. Przyjaciele Hioba próbują racjonalizować jego cierpienie, ale tekst kpi z ich pewności siebie - ludzka mądrość też okazuje się marna wobec Bożych wyroków.



Memento mori - vanitas jako przypomnienie śmierci


W tradycji antycznej i renesansowej vanitas łączy się ściśle z formułą memento mori - „pamiętaj, że umrzesz". Literatura i sztuka posługują się tu konkretnymi symbolami: czaszką, klepsydrą, gasnącą świecą, przekwitającym kwiatem. Celem nie jest paraliżujące przerażenie, lecz moralna mobilizacja: skoro życie krótkie, nie trwoń go na błahostki.


Treny Jana Kochanowskiego - cykl powstały po śmierci małej Urszulki jest najwybitniejszym polskim przepracowaniem vanitas. W Trenie IX poeta rozlicza się z renesansowym optymizmem: „Kupić by cię, Mądrości, za drogie pieniądze" - okazuje się, że filozofia stoicka nie chroni przed bólem straty. Całe dotychczasowe życie Kochanowskiego, zbudowane na fundamencie mądrości i cnoty, jawi się jako iluzja. W Trenie XIX matka pojawia się w sennym widzeniu, by przypomnieć synowi, że Urszulka żyje w lepszym świecie - ale to pocieszenie jest kruche i nieoczywiste.


Hamlet Williama Szekspira - scena na cmentarzu, w której Hamlet trzyma czaszkę błazna Yoricka, to jedno z najbardziej ikonicznych ujęć memento mori w całej literaturze europejskiej. „Biedny Yorick! Znałem go" - wyznaje książę i zaraz zestawia żywego człowieka z pustą kością. Rozmyślania Hamleta rozszerzają się na wszystkich wielkich: Aleksander Wielki też stał się prochem, którym mogą zatykać beczki. Śmierć jest absolutnym równaniem.


Martwa natura z czaszką, świecą i kwiatami (malarstwo; Pieter Claesz, XVII w.) - holenderskie vanitas malarstwa barokowego uosabia motyw w czystej postaci. Na stole leży czaszka obok przekwitłych kwiatów, dopalającej się świecy i klepsydry. Przedmioty są pięknie namalowane, co podkreśla paradoks: im bardziej życie kusi urodą, tym boleśniej smakuje jego kres.



Carpe diem - odpowiedź na marność przez chwytanie chwili


Świadomość przemijania może prowadzić do rozpaczy, ale może też rodzić postawę odwrotną: intensywne czerpanie z tego, co teraźniejsze. Horacjańskie carpe diem jest rewersem vanitas - skoro wszystko przeminie, warto żyć pełnią tu i teraz. W literaturze ta odmiana często balansuje między radością a melancholią.


Pieśń IX (Nie porzucaj nadzieje) Jana Kochanowskiego - poeta zachęca, by nie popadać w rozpacz z powodu zmienności fortuny. Zmienność jest wpisana w naturę świata, ale właśnie dlatego po złym zawsze przyjść może dobre. Vanitas zostaje tu oswojona: ulotność dotyczy nie tylko szczęścia, lecz i nieszczęścia.


Do Kastyliany i inne anakreontyki Jana Kochanowskiego - liczne fraszki i pieśni renesansowego poety podejmują temat róży, która kwitnie jeden dzień, wina, które rozgrzewa chwilowo, i miłości, która mija. Każda przyjemność jest opatrzona niewidoczną datą ważności.


Odprawa posłów greckich Jana Kochanowskiego - Kasandra przepowiada zagładę Troi, ale nikt jej nie słucha. Radosna beztroska Trojańczyków i ich króla to forma carpe diem wypaczonego do granic: żyją chwilą tak intensywnie, że nie widzą nadchodzącej katastrofy. Kochanowski używa mitu trojańskiego jako ostrzeżenia przed polską szlachtą - vanitas narodu, który nie myśli o jutrze.



Vanitas władzy i sławy - pycha jako forma marności


Szczególną odmianą vanitas jest marność ludzkich ambicji: władzy, chwały, podbojów. Wielcy tego świata - królowie, wodzowie, tyrani - giną tak samo jak żebracy, a ich monumenty rozsypują się w pył. Literatura wielokrotnie sięgała po ten wątek, by punktować ludzką pychę.


Makbet Williama Szekspira - kariera Makbeta to dosłowna ilustracja vanitas władzy. Zdobywa tron przez zbrodnię, traci sen, spokój i człowieczeństwo, a na końcu ginie w sposób, który sam sobie zgotował. Monolog „Jutro, jutro, i jutro" („Tomorrow, and tomorrow, and tomorrow") jest jednym z najczystszych wyrazów vanitas w literaturze: życie to „opowieść idioty, pełna wrzasku i wściekłości, nie znacząca nic".


Lalka Bolesława Prusa - Wokulski buduje fortunę z myślą o miłości do Izabeli Łęckiej, która okazuje się próżna i niedostępna. Jego wysiłki - handlowe, wojenne, naukowe - prowadzą donikąd. Prus pokazuje vanitas awansu społecznego: pieniądze nie kupują ani miłości, ani szacunku arystokracji, ani sensu życia. Kontekst historyczny jest tu istotny - Lalka rozgrywa się w Warszawie po powstaniu styczniowym, gdzie wszelkie wielkie nadzieje narodu okazały się złudzeniem.


Dziady cz. II Adama Mickiewicza - duch Złego Pana, który za życia troszczył się wyłącznie o majątek i sławę, nie może zaznać spokoju. Jego bogactwo okazało się marnością: po śmierci jest tylko ciężarem win. Mickiewicz osadza vanitas w ludowej obrzędowości, łącząc ją z chrześcijańską moralnością.


Ozymandias Percy'ego Bysshe'a Shelleya - wiersz (obowiązkowo znany w kontekście maturalnym) opisuje połamany posąg faraona na pustyni. Na cokole wyryty napis głosi: „Jestem Ozymandias, król królów - patrzcie na me dzieła, mocarze, i drżyjcie". Wokół jest tylko piasek. Sława i potęga władcy zamieniły się w ruinę - vanitas polityczna w czystej postaci.



Przemijanie urody i młodości


Czas niszczy nie tylko władzę i bogactwo, lecz przede wszystkim ciało. Vanitas ciała to jeden z najbardziej przejmujących wymiarów motywu - bo dotyka każdego człowieka bez wyjątku. Poezja barokowa szczególnie upodobała sobie ten temat, zestawiając piękno kobiety z nieuchronnym rozkładem.


Sonet IV (Niezwykłym i nie lada piórem opatrzony) Jana Kochanowskiego - poeta zapowiada, że jego twórczość ocaleje, gdy on sam przeminie. To wersja optymistyczna: vanitas ciała zostaje pokonana przez vanitas twórczości. Paradoks jest jednak wbudowany w sam sonet - ocalenie istnieje tylko w słowie.


Do trupa Jana Andrzeja Morsztyna - barokowy sonet zestawia trupa i zakochanego: obaj są bladzi, milczą, mają zamknięte oczy i nie czują bólu. Paradoks służy tu wyostrzonej refleksji: miłość, która powinna być kwintesencją życia, upodabnia człowieka do śmierci. Uroda i namiętność są marnością, bo prowadzą do zatracenia.


Próżność Charles'a Baudelaire'a (ze zbioru Kwiaty zła) - Baudelaire wielokrotnie konfrontuje piękno kobiecego ciała z jego rozkładem („Une Charogne" - „Padlina"), pokazując, że uroda jest formą zwodzenia. Ciało pięknej kobiety już teraz nosi w sobie przyszły rozkład. To barokowe memento mori przeniesione w nowoczesność, zabarwione prowokacją i okrucieństwem.


Portret Doriana Graya Oscara Wilde'a - tytułowy bohater zachowuje wieczną młodość, podczas gdy jego portret starzeje się i szpetnieje, przyjmując na siebie ślady każdego grzechu. Wilde odwraca vanitas: ciało wydaje się jej wolne, lecz dusza gnije. Na końcu obraz okazuje się prawdziwszy niż człowiek - i Dorian musi umrzeć, by kosmos wrócił do równowagi.



Vanitas w obliczu historii - narody i cywilizacje jako marność


Literatura polska szczególnie często ujmuje vanitas w kontekście dziejowym: zagłada miast, klęski narodowe, ruina cywilizacji. Polskie doświadczenie historyczne - rozbiory, powstania, Holocaust - nadało temu wymiarowi motywu wyjątkową intensywność.


Lament świętokrzyski (anonimowy, XV w.) - Maryja opłakuje śmierć syna pod krzyżem. Jej lament to vanitas wszystkich matek i wszystkich synów zarazem: największa radość - narodziny - kończy się największym bólem. Śmierć Chrystusa jest jednocześnie vanitas i przekroczeniem vanitas, bo wiara obiecuje zmartwychwstanie.


Pan Tadeusz Adama Mickiewicza - epopeja jest w znacznej mierze zapisem odchodzącego świata szlacheckiego. Sam epilog wprost tematyzuje ten wymiar: Mickiewicz pisze z emigracji, w tęsknocie za krajem, który może już nie istnieje w tej postaci. Vanitas dotyczy tu całej cywilizacji - dworu, obyczaju, natury litewskiej.


Zdążyć przed Panem Bogiem Hanny Krall - Marek Edelman opowiada o Powstaniu w getcie warszawskim jako o ostatecznej vanitas: ludzie ginęli i tak, bez względu na to, czy walczyli. Celem buntu nie było ocalenie życia, lecz wybór sposobu umierania. Vanitas historyczna osiąga tu swój absolutny wymiar - marność nie jest figurą retoryczną, lecz dosłownym faktem zagłady.


Rozmowy z katem Kazimierza Moczarskiego - wielomiesięczna rozmowa z Jürgenem Stroopem, katem getta, odsłania vanitas systemu totalitarnego: człowiek, który budował swoją tożsamość na władzy i ideologii, w więziennej celi okazuje się pustą powłoką. Zbrodnia nie dała ani sensu, ani nieśmiertelności.



Vanitas egzystencjalna w literaturze XX wieku - absurd i nicość


Dwudziesty wiek zsekularyzował vanitas, pozbawiając ją religijnego oparcia. Jeśli nie ma Boga ani życia po śmierci, marność staje się absolutna - i nie ma przed nią ucieczki. Literatura modernistyczna i egzystencjalistyczna rozwinęła ten wątek z filozoficzną konsekwencją.


Dżuma Alberta Camusa - epidemia w Oranie jest metaforą absurdu istnienia: śmierć przychodzi bez powodu, dotyka sprawiedliwych i niesprawiedliwych, nie daje się moralnie uzasadnić. Doktor Rieux walczy z dżumą, wiedząc, że jej nie pokona na zawsze. Vanitas Camusa nie jest jednak nihilistyczna: marność wysiłku nie odbiera mu sensu, bo człowiek musi buntować się przeciw absurdowi.


Proces Franza Kafki - Józef K. zostaje oskarżony o nieznane przestępstwo i skazany, nie rozumiejąc ani systemu, ani zarzutów. Całe jego życie - starania, praca, relacje - okazują się marne wobec anonimowej machiny biurokratycznej. Kafka przekształca vanitas w kafkowski absurd: marność nie jest tu efektem czasu, lecz struktury władzy.


Sklepy cynamonowe Brunona Schulza - opowiadania Schulza są przesiąknięte melancholią przemijania. Ojciec-mitotwórca stopniowo degraduje się, zamienia w karalucha, znika. Drohobyskie zaułki są piękne, ale ich piękno jest nieuchronnie skazane na rozpad. Schulzowska vanitas ma charakter poetycki i oniryczny: rzeczy umierają razem z pamięcią o nich.


Kartoteka Tadeusza Różewicza - Bohater leży w łóżku i nie może wstać. Przez jego pokój przewijają się postaci z przeszłości i teraźniejszości, ale żadna rozmowa do niczego nie prowadzi. Życie jest zbiorem przypadkowych zdarzeń bez narracyjnego centrum. Różewicz po doświadczeniu II wojny światowej demontuje wszelkie wielkie opowieści - i vanitas staje się jedyną prawdą ocalałego.





Polecasz ten artykuł?TAK NIEUdostępnij






  Dowiedz się więcej
1  Motyw fantastyki
2  Motyw małej ojczyzny
3  Motyw konfliktów międzyludzkich