Streszczenia i opracowania lektur szkolnych klp klp.pl
w zbrodni i kary należy do najstarszych i najtrwalszych w kulturze europejskiej. Jego korzenie sięgają mitologii greckiej - Orestesa ścigają Erynie za zabójstwo matki, Edyp nieświadomie dopełnia morderstwa i kazirodztwa, a potem traci wszystko - oraz Biblii, gdzie Kain zabija Abla i zostaje naznaczony, zaś sprawiedliwość Boża dosięga grzesznych bez wyjątku. Temat ten powraca, bo dotyka pytań fundamentalnych: czy każda zbrodnia zostaje ukarana, kto ma prawo wymierzać karę, czy kara może ocalić winowajcę, a wreszcie - gdzie przebiega granica między winą jednostki a odpowiedzialnością zbiorową. Literatura każdej epoki udziela na te pytania różnych odpowiedzi, budując coraz bardziej złożone obrazy grzechu, sumienia i odkupienia.



Zbrodnia jako naruszenie porządku boskiego i tragedia nieuchronna


Najstarsza odmiana motywu zakłada, że zbrodnia rozbija kosmiczny ład, a kara - niezależnie od intencji sprawcy - jest bezwzględna i obiektywna. Wina istnieje nawet wtedy, gdy człowiek działał nieświadomie. Grecka koncepcja hamartia (błąd, uchybienie) nie wymaga złej woli: wystarczy przekroczyć granicę ustanowioną przez bogów.



Antygona Sofoklesa pokazuje splecenie dwóch zbrodni. Kreon łamie prawo boskie, odmawiając pochówku Polinejkesowi - i zostaje ukarany śmiercią żony i syna. Antygona przekracza zakaz królewski, by spełnić obowiązek wobec bogów - i ginie. Żadne z nich nie jest „złym człowiekiem" w potocznym sensie, a kara spada na obie strony z tą samą nieuchronnością.



Król Edyp Sofoklesa to bodaj najdoskonalszy dramatyczny zapis nieuchronności kary za zbrodnię popełnioną bez wiedzy. Edyp zabija ojca i pojmuje matkę, wypełniając przepowiednię, której przez całe życie usiłuje uniknąć. Gdy prawda wychodzi na jaw, oślepia się - zadaje sobie karę sam, zanim zdołają ją wymierzyć bogowie czy ludzie. Kara ma tu wymiar oczyszczenia, a nie zemsty.



Makbet Szekspira łączy grecką nieuchronność z chrześcijańską psychologią sumienia. Zbrodnia - zabójstwo Duncana - rodzi kolejne morderstwa, bo każda próba ucieczki przed karą zewnętrzną zacieśnia pętlę kary wewnętrznej. „Wracać tak daleko, jak iść naprzód" - Makbet stwierdza, że zatrzymać się nie można. Karą staje się utrata snu, rozum Lady Makbet rozsypuje się pod ciężarem winy, a w finale zbrodniarz ginie z miecza.



Kara jako wyrok społeczeństwa i instytucji


W tej odmianie motywu zbrodnia zostaje zdefiniowana przez prawo ludzkie lub obyczaj zbiorowy, a kara ma charakter sądu publicznego. Literatura pyta tu nie tylko o winę konkretnej osoby, ale o to, czy wymierzający karę mają moralne prawo do jej egzekwowania - i czy jest ona sprawiedliwa.



Dziady cz. II Adama Mickiewicza ilustrują ludowe przekonanie o karze pozagrobowej wymierzanej przez wspólnotę duchów i żywych. Każdy z przywoływanych duchów - Widmo pana, Zosia, Józio - odbywa karę adekwatną do winy: okrucieństwo, ucieczka od cierpienia, oderwanie od ziemi. Rytuał dziadów jest jednocześnie sądem i zadośćuczynieniem, a kara nie ma charakteru zemsty, lecz kosmicznego dopełnienia porządku.



Balladyna Juliusza Słowackiego pokazuje zbrodnię, która eskaluje od mordu siostry przez otrucie matki po zabójstwo kolejnych świadków. Społeczeństwo nie jest w stanie osądzić Balladyny - to bogaci i władza chronią zbrodniarza. Karę wymierza ostatecznie piorun, czyli siła nadprzyrodzona. Słowacki ironicznie demonstruje bezsilność instytucji ludzkich wobec sprawcy osadzonego u szczytu władzy.



Zbrodnia i kara Fiodora Dostojewskiego - choć kara sądowa (zesłanie na Syberię) jest obecna - pokazuje, że wyrok Themis jest wtórny wobec wyroku sumienia. Raskolnikow oddaje się w ręce władz nie dlatego, że boi się więzienia, lecz dlatego, że nie jest w stanie udźwignąć wewnętrznego rozkładu. Kontekst społeczny ma tu jednak znaczenie: Petersburg lat 60. XIX w., nędza, dehumanizacja jednostki - to środowisko, które hoduje zbrodnicze teorie o „ludziach zwyczajnych" i „niezwyczajnych".



Jądro ciemności Josepha Conrada przenosi pytanie o zbrodnię i karę na poziom kolonialny. Kurtz dopuszcza się przemocy systematycznej, zorganizowanej przez cywilizację europejską - i umiera bez procesu, bez wyroku instytucji. Jego ostatnie słowa „Zgroza! Zgroza!" są jedyną karą: samooceną umierającego człowieka, który zobaczył, czym się stał. Conrad sugeruje, że system kolonialny jest zbrodnią zbiorową, za którą nikt nie staje przed sądem.



Zbrodnia i kara sumienia - wina bez wyroku zewnętrznego


Jedna z najbardziej psychologicznie złożonych odmian motywu dotyczy sytuacji, gdy żaden trybunał zewnętrzny nie dosięga winowajcy, a jedynym sędzią staje się on sam. Zbrodnia rozgrywa się w sumieniu, kara ma postać wyrzutów, obłędu, niezdolności do życia, powolnej destrukcji.



Zbrodnia i kara Fiodora Dostojewskiego jest centralnym tekstem tej odmiany. Rodion Raskolnikow zabija starą lichwiarką, przekonany, że jako człowiek wyjątkowy ma do tego prawo. Kolejne rozdziały powieści to studium kary, która nie czeka na wyrok - gorączka, paranoiczne sny, niemożność nawiązania normalnego kontaktu z ludźmi, poczucie, że każde spojrzenie Porfirija jest oskarżeniem. Zbrodnia „nie wychodzi" nie dlatego, że Raskolnikow jest śledzony, lecz dlatego, że jego psychika odrzuca popełniony czyn.



Makbet Szekspira – Lady Makbet, która zaplanowała mord i wydawała się od niego mocniejsza niż mąż, w V akcie lunatykuje i nerwicowo myje dłonie ze zmyślonej krwi: „Tu jeszcze plama". Kara sumienia dosięga ją, gdy polityczna kariera jest u szczytu. Szekspir pokazuje, że zbrodnia nie daje się „wymazać" - wbija się w umysł nieodwracalnie.



Dziady cz. III Adama Mickiewicza zawierają postać Konrada, który w Wielkiej Improwizacji prowadzi swoisty spór z Bogiem. Choć nie chodzi tu o zbrodnię kryminalną, Konrad przekracza granicę pychy - i zostaje za to ukarany nie wyrokiem, lecz egzorcyzmem, który odsłania, jak blisko był upadku. Wina jest tu wpisana w bunt i jego konsekwencje duchowe.



Opowieść wigilijna Charlesa Dickensa przedstawia Ebenezera Scrooge'a jako człowieka, który przez lata popełniał zbrodnię moralną: odwrócenie się od ludzkiej wspólnoty, wyzysk, obojętność na cierpienie. Karą - zanim nastąpi śmierć i potępienie - jest konfrontacja z własnym życiem za sprawą trzech duchów. Dickens buduje model pokuty i odkupienia, ale funduje go na głębokiej świadomości winy.



Odkupienie i możliwość przemiany po zbrodni


Literatura chrześcijańska i humanistyczna często przekracza schemat winy i kary, stawiając pytanie, czy zbrodniarz może się odmienić i czy kara może być początkiem ocalenia. Odkupienie - przebaczenie, pokuta, wewnętrzna przemiana - stanowi odpowiedź na zbrodnię niemożliwą w systemie czysto retrybutywnym.



Zbrodnia i kara Dostojewskiego kończy się epilogiem na Syberii, gdzie Raskolnikow - po długim oporze - przechodzi wewnętrzną przemianę pod wpływem miłości Soni. Kara zesłania staje się szansą, nie tylko odwetem. Dostojewski, głęboko zakorzeniony w prawosławiu, wierzy w możliwość zbawienia przez cierpienie i pokorę.



Zbrodnia i kara Dostojewskiego - postać Soni Marmieładowej warta jest osobnego akapitu: kobieta, która sprzedaje ciało z biedy, jest w kategoriach prawa „zbrodniarką obyczajową", lecz to właśnie ona wskazuje Raskolnikowowi drogę odkupienia przez Łazarza. Dostojewski odwraca hierarchię winy i niewinności, pokazując, że prawdziwa zbrodnia leży w pysze i odcięciu się od Boga, nie w konkretnym czynie.



Zbrodnia i kara - przykład Soni i schemat odkupienia przez miłość i wiarę powraca w literaturze XIX i XX w. jako wzorzec; Conrad, Camus, Kafka go świadomie odrzucają lub poddają próbie.



Ojciec Goriot Honoriusza Balzaca nie jest powieścią o zbrodni kryminalnej, ale Rastignac na końcu decyduje się wejść w świat, w którym zbrodnia społeczna - wyzysk, kłamstwo, manipulacja - jest normą. „Teraz zmierzmy się" - rzuca w stronę Paryża. Balzac zostawia otwarte pytanie: czy odkupienie jest w takim społeczeństwie w ogóle możliwe, czy też mechanizm społeczny zbrodnię produkuje i nagradza.



Zbrodnia jako akt polityczny i kara historii


Szczególna odmiana motywu pojawia się w literaturze dotyczącej totalitaryzmu, wojen i zbrodni zbiorowych. Zbrodniarz może tu być państwem, systemem, ideologią - a kara staje się problemem historycznym i etycznym: kto ma prawo sądzić, czy historia rozlicza się z mordercami, co z ofiarami, które nigdy nie doczekały sprawiedliwości.



Inny świat Gustawa Herlinga-Grudzińskiego to zapis sowieckiego obozu pracy. Zbrodnia - systemu stalinowskiego wobec jednostek - jest tu opisana od strony ofiary. Kara na winnych nigdy nie nadchodzi w obrębie narracji; mordujące państwo pozostaje bezkarnym. Herling stawia pytanie o sens cierpienia bez winy i o kary, której historia nie wymierza.



Medaliony Zofii Nałkowskiej otwierają się słowami: „Ludzie ludziom zgotowali ten los". Krótkie narracje ofiar Holokaustu i obozów są dokumentem zbrodni bez kary - sprawców widać jedynie w tle. Nałkowska celowo rezygnuje z dramatyzacji na rzecz świadectwa, które ma zmusić czytelnika do odpowiedzi: kto jest winny i kto powinien zostać osądzony.



Zdążyć przed Panem Bogiem Hanny Krall - rozmowa z Markiem Edelmanem - stawia pytanie o zbrodnię i karę w ekstremalnym kontekście: czy dowódca powstania w getcie, który decyduje, kto przeżyje, a kto zginie, ponosi odpowiedzialność? Edelman odwraca perspektywę - zamiast mówić o winie, mówi o obowiązku pozostania przy życiu i bycia świadkiem. Kara historyczna dla sprawców Zagłady jest obecna jako tło, ale Krall interesuje się przede wszystkim moralnością tych, którzy przeżyli.



Dżuma Alberta Camusa przenosi pytanie o zbiorową winę i zbiorową karę na poziom egzystencjalny. Epidemia jest metaforą zła - totalitaryzmu, wojny, obojętności. Kara dotyka wszystkich: winnych i niewinnych razem. Rieux, lekarz walczący z zarazą, wie, że nie zwycięży, ale wybiera działanie - nie dlatego, że oczekuje nagrody, lecz dlatego, że absurdalne trwanie przy człowieku jest jedyną odpowiedzią na absurdalną zbrodnię historii.



Opowiadania Tadeusza Borowskiego (cykl z Auschwitz) rozsadzają klasyczny schemat zbrodni i kary: narrator-funkcyjny uczestniczy w systemie obozowym, czerpiąc z niego korzyści. Wina zaciera się, bo system totalitarny wciąga wszystkich. „Proszę państwa do gazu" - gest pomagania przy selekcji jest jednocześnie ratowaniem siebie i współudziałem w mordzie. Borowski nie rozgrzesza ani nie potępia: pokazuje mechanizm, który likwiduje indywidualną odpowiedzialność moralną.



Zbrodnia bez kary i kryzys sprawiedliwości


Literatura modernistyczna i współczesna coraz częściej pokazuje świat, w którym zbrodnia pozostaje bezkarna - nie jako skandal wymagający naprawienia, lecz jako stan normalny. To odmiana najbardziej pesymistyczna: podważa wiarę w sprawiedliwość kosmiczną, boską i ludzką.



Proces Franza Kafki odwraca klasyczny schemat: Józef K. zostaje oskarżony i skazany, nie wiedząc o żadnej swojej zbrodni. Kara poprzedza winę, a sąd jest absolutnie nieprzenikniony. Kafka nie sugeruje, że K. jest niewinny - sugeruje, że pytanie o winę stało się bezsensowne w świecie zdominowanym przez biurokratyczną machinę władzy. Zbrodnia i kara tracą swoje znaczenie moralne, stają się arbitralnym działaniem systemu.



Obcy Alberta Camusa - Meursault zabija Araba niemal przypadkowo, z powodu słońca. Sąd skazuje go jednak nie za mord, lecz za obojętność okazaną na pogrzebie matki - brak płaczu, papierosa. Kara jest wymierzana nie za konkretny czyn, lecz za nieprzystosowanie do konwencji społecznych. Camus demaskuje, że wymiar sprawiedliwości nie szuka prawdziwej winy, lecz społecznego kozła ofiarnego.



Lalka Bolesława Prusa - zbrodnia tu ma charakter społeczny i ekonomiczny: arystokracja krzywdzi Wokulskiego, wyzysk niszczy biedotę warszawską. Nikt nie zostaje osądzony, system trwa. Prus z gorzką ironią obserwuje Polskę lat 80. XIX w., gdzie sprawiedliwość społeczna jest utopią. Kara nie nadchodzi - i właśnie ta bezkarność jest diagnozą choroby społeczeństwa.



Zbrodnia i kara - zestawiona z Procesem Kafki i Obcym Camusa pokazuje ewolucję: u Dostojewskiego zbrodnia rodzi nieuchronną karę wewnętrzną i możliwość odkupienia; u Kafki i Camusa mechanizm ulega rozpadowi - wina jest arbitralna, kara przypadkowa, a sprawiedliwość jest fikcją systemu.



Portret Doriana Graya Oscara Wilde'a zestawia piękny, niezmieniający się wizerunek młodego człowieka z portretem, który chłonie każdy grzech i każde okrucieństwo. Dorian przez lata żyje bezkarnie - morderstwo, doprowadzenie do samobójstw, korupcja. Kara jest odroczona i ukryta w obrazie. Gdy Dorian próbuje zniszczyć dowód winy - niszczy siebie. Wilde buduje paradoks: piękno zewnętrzne chroni przed karą społeczną, lecz nie przed karą ontologiczną.





Polecasz ten artykuł?TAK NIEUdostępnij






  Dowiedz się więcej
1  Motyw cierpiącej matki
2  Motyw rycerza
3  Motyw ojcostwa