Władca i tyran - historyczna postać jako wzorzec lub przestroga
Jednym z najstarszych sposobów wprowadzania historii do literatury jest portret władcy: bohatera lub despoty. Postać historyczna staje się wówczas zwierciadłem, w którym epoka przegląda swoje wyobrażenia o władzy, legitymizacji i moralności rządzenia. Nie chodzi o biograficzną wierność - chodzi o lekcję.
Makbet Williama Szekspira - choć opiera się na szkockich kronikach, prawdziwy Makbet istniał w XI wieku - przekształca historię w parabolę o destrukcyjnej sile ambicji. Tytułowy thane Glamis morduje prawowitego króla Duncana i sięga po tron, uruchamiając spiralę przemocy, paranoii i zbrodni. Szekspir nie interesuje się historyczną dokładnością; interesuje go mechanizm tyranii: jak człowiek z powodu żądzy władzy niszczy własne człowieczeństwo. Kontekst polityczny jest tu oczywisty - sztuka powstała tuż po wstąpieniu Jakuba I na tron angielski i zawiera wyraźną refleksję o legitymizmie władzy królewskiej.
Dziady cz. III Adama Mickiewicza wprowadzają postać historyczną w sposób dokumentalny. Senator Nowosilcow - rzeczywista figura epoki - zostaje ukazany jako narzędzie carskiego despotyzmu, okrutne i groteskowe zarazem. Mickiewicz czerpie wprost z procesów filomatów z lat 1823–1824, nadając poetyckiemu dramatowi walor świadectwa. Historyczność Nowosilcowa służy nie rekonstrukcji, lecz oskarżeniu: poeta wystawia zaborcy wyrok moralny, którego historia oficjalna nie mogła wówczas sformułować.
Pan Tadeusz Adama Mickiewicza osadza akcję w konkretnym roku 1811–1812, kiedy Napoleon reorganizuje Europę, a polskie nadzieje na odbudowę państwa osiągają kulminację. Generał Dąbrowski i Kniaziewicz pojawiają się w poemacie jako żywe postaci historyczne - ich przybycie na Litwę to moment quasi-mesjański dla szlacheckiej społeczności. Mickiewicz zdaje sobie sprawę z ulotności tej chwili (pisze epopeję z perspektywy emigracji po klęsce), dlatego historyczny optymizm roku 1812 jest u niego zarazem prawdziwy i elegijny.
Historia jako trauma zbiorowa - powstania, klęski, okupacja
Literatura polska wielokrotnie musiała mierzyć się z historią jako serią katastrof. Powstania listopadowe i styczniowe, I i II wojna światowa - to nie tło fabularne, lecz centralne wydarzenie kształtujące tożsamość bohaterów i sens całych utworów. W tej odmianie motywu historia nie jest odległą legendą, lecz żywą raną.
Lalka Bolesława Prusa osadza losy Wokulskiego w cieniu powstania 1863 roku. Stanisław walczył na Syberii - to konkretna historyczna konsekwencja klęski powstańczej, nie metafora. Pokolenie Wokulskiego nosi na sobie piętno historycznej przegranej: energia, która mogła służyć budowaniu społeczeństwa, została przepalona w romantycznym zrywie. Prus stawia pytanie pozornie prozaiczne - czy Polska może modernizować się mimo historycznych ran - i odpowiada przez los konkretnego człowieka, uformowanego przez konkretną datę dziejową.
Rozdzióbią nas kruki, wrony… Stefana Żeromskiego to bezpośrednia konfrontacja z klęską powstania 1863 roku. Szymon Winrych ginie samotnie, bez chwały, a jego ciało rozszarpują zwierzęta - historia kończy się tu brutalną desakralizacją romantycznego poświęcenia. Żeromski nie gloryfikuje, lecz obnaża przepaść między mitem patriotycznego czynu a jego rzeczywistymi skutkami dla przeciętnego uczestnika historii.
Kamienie na szaniec Aleksandra Kamińskiego to literatura faktu oparta na autentycznych postaciach: Janie Bytnarze (Rudy), Tadeuszu Zawadzkim (Zośka) i Macieju Aleksym Dawidowskim (Alek). Akcja pod Arsenałem z marca 1943 roku opisana jest z reporterską precyzją. Kamiński świadomie pracuje na materiale historycznym: chce, żeby czytelnik wiedział, że ci konkretni ludzie istnieli i dokonali tych konkretnych czynów. Historyczność tekstu jest tu fundamentem etycznym - utwór byłby fikcją moralną, gdyby nazwiska były zmyślone.
Pamiętnik z powstania warszawskiego Mirona Białoszewskiego relacjonuje sierpień–październik 1944 roku z perspektywy cywila ukrytego w piwnicach. Białoszewski demoluje heroiczną narrację o powstaniu: nie widzi bitew, widzi gruz, głód i chaos ewakuacji. Paradoksalnie właśnie ta partykularność czyni utwór wyjątkowo wiarygodnym historycznie - jest to świadectwo doświadczenia masowego, a nie elitarnego.
Medaliony Zofii Nałkowskiej to zbiór oparty na materiałach zebranych przez Główną Komisję Badania Zbrodni Niemieckich w Polsce. Nałkowska transformuje dokumenty w krótkie, zimne narracje o zagładzie. Historyczne fakty - Treblinka, Chełmno, eksperymenty pseudomedyczne - są tu podane niemal bez komentarza, co nadaje im siłę większą niż jakikolwiek retoryczny patos. Zdanie „Ludzie ludziom zgotowali ten los" staje się filozoficznym podsumowaniem historii totalitaryzmów XX wieku.
Zdążyć przed Panem Bogiem Hanny Krall to rozmowa z Markiem Edelmanem, ostatnim żyjącym dowódcą powstania w getcie warszawskim z 1943 roku. Reportaż celowo zdradza retorykę heroizmu: Edelman mówi o powstaniu jako o wyborze sposobu śmierci, nie o walce o zwycięstwo. Historia przechodzi tu przez indywidualne wspomnienie i zostaje zakwestionowana jako wielka narracja - to, co oficjalna pamięć uczyniła mitem, Edelman przywraca do ludzkiej skali.
Wielka historia w perspektywie jednostki - bohater wobec dziejowych sił
Obok panoramicznych ujęć historia w literaturze często pojawia się jako niewidzialna siła, która miażdży lub kształtuje jednostkę. Pisarzy interesuje wówczas nie tyle rekonstrukcja wydarzeń, ile to, co historia robi człowiekowi - jak ją przeżywa, jak się jej opiera lub jak gubi się w jej wiru.
Pan Wołodyjowski Henryka Sienkiewicza kończy Trylogię apokaliptyczną bitwą pod Chocimiem (1673) i śmiercią Michała Wołodyjowskiego w wysadzanej twierdzy Kamieniec Podolski. Sienkiewicz buduje postać fikcyjną, ale zanurzoną w realnych wydarzeniach historycznych XVII-wiecznych wojen polsko-osmańskich. „Mały rycerz" ginie jako symbol - jego śmierć jest ofiarą z bohatera na ołtarzu dziejów. Cała Trylogia, pisana „ku pokrzepieniu serc" w okresie zaborów, świadomie używa historycznego sukcesu (odsiecz wiedeńska, obrona Częstochowy) jako argumentu terapeutycznego dla współczesnych czytelników.
Potop Henryka Sienkiewicza rozgrywa się podczas szwedzkiego potopu (1655–1660) i splata losy fikcyjnego Andrzeja Kmicica z wydarzeniami autentycznymi: obroną Jasnej Góry, walkami konfederacji tyszowieckiej, postacią hetmana Radziwiłła. Sienkiewicz pokazuje, jak jednostka może zmienić swój historyczny los - Kmicic przechodzi drogę od zdrady do odkupienia, co autor wpisuje w metaforę odrodzenia Polski po klęsce. Historia służy tu jako narracja terapeutyczno-wychowawcza.
Dżuma Alberta Camusa, choć nie jest literaturą historyczną w ścisłym sensie, powszechnie odczytywana jest jako alegoria okupacji hitlerowskiej Francji (1940–1944). Oran jako miasto odcięte zarazą odpowiada Paryżowi pod władzą nazistów; Rieux, Tarrou i Rambert to różne modele etyczne wobec historycznego zła. Camus używa historycznego doświadczenia swojego pokolenia, zamieniając je w parabolę - zaraza to historia jako siła ślepa i niesprawiedliwa, wobec której człowiek musi wybrać postawę.
Inny świat Gustawa Herlinga-Grudzińskiego relacjonuje pobyt autora w sowieckim łagrze w Jercewie (1940–1942). Herling-Grudziński opisuje autentyczne miejsca, daty i mechanizmy systemu GUŁag. Utwór sytuuje się na granicy dokumentu i eseju moralnego: historia konkretnego łagru staje się świadectwem o zbrodniczym systemie jako zjawisku historycznym - tyle że przez lata PRL-u nie mogło to świadectwo dotrzeć do polskich czytelników, co samo w sobie jest historycznym faktem.
Zdążyć przed Panem Bogiem (zob. wyżej) wpisuje się tu równie mocno: Edelman jako jednostka stoi wobec historii Holokaustu i próbuje zachować własną interpretację własnego czynu wbrew temu, co historia oficjalna z niego zrobiła.
Historiozofia i rozliczenie - literatura jako sąd nad historią
Niektórzy pisarze nie tylko opisują historię, lecz ją oceniają - stawiają przeszłości zarzuty, szukają sensu w chaosie dziejów lub dowodzą, że historia jest pozbawiona teleologicznego ładu. Ta odmiana motywu to literatura w roli trybunału.
Dziady cz. II Adama Mickiewicza, choć osadzone w rytuale ludowym, wprowadzają duchy, których cierpienie jest konsekwencją konkretnych historycznych i społecznych zależności - wyzysk pańszczyźniany w przypadku Widma złego pana. Historia feudalna materializuje się jako wina, której nie można odpokutować bez doczesnego zadośćuczynienia. Mickiewicz prowadzi tu dyskusję z historiozoficzną tradycją romantyczną: historia nie jest tylko wiecznym postępem, lecz nagromadzeniem win.
Wesele Stanisława Wyspiańskiego z 1901 roku rozlicza mit powstańczy i klęskę insurekcji z chłopskiej i inteligenckiej perspektywy zarazem. Postaci historyczne - Zawisza Czarny, Hetman Branicki, Upiór Szeli (przywódcy rabacji galicyjskiej 1846) - zjawiają się jako widma konfrontujące żywych z ciężarem nieodrobionej historii. Złoty róg i chocholi taniec to symbol historycznego paraliżu: Polska mogłaby działać, ale nie potrafi przekuć pamięci w czyn. Wyspiański stawia historii diagnozę krytyczną, a nie patriotyczny pomnik.
Przedwiośnie Stefana Żeromskiego zestawia rewolucję bolszewicką (1917) z odrodzoną Polską (1918–1921). Cezary Baryka jest świadkiem rzezi w Baku i uczestnikiem wojny bolszewickiej - obie te historyczne rzeczywistości formują jego wyobcowanie. Żeromski pyta: na czym ma polegać Polska po odzyskaniu niepodległości, skoro historia zaoferowała jej sąsiedztwo dwóch totalitaryzmów? Szklane domy jako mit i Nawłoć jako rzeczywistość to dwa wyobrażenia historycznego projektu, obydwa niewystarczające.
Tango Sławomira Mrożka z 1964 roku nie jest dramatem historycznym w dosłownym sensie, ale jego sens wyłania się z historycznych doświadczeń XX wieku: rewolucji, awangardy i kontrrewolucji faszystowskiej. Artur chce przywrócić porządek, ale jedynym dostępnym mu porządkiem jest totalitaryzm Edka. Mrożek historiozoficznie podsumowuje lewicowe złudzenia i prawicowe reakcje europejskiej historii w jednej groteskowej parabolie.
Mit historyczny i jego dekonstrukcja - legenda wobec prawdy
Historia w literaturze bywa nie tyle rekonstruowana, ile mitologizowana - lub odwrotnie: dawne mity historyczne zostają brutalnie zdemontowane. W tej odmianie motywu ważniejsza od samego faktu jest jego funkcja w zbiorowej wyobraźni i pytanie, co się dzieje, gdy literatura ośmiela się podważyć legendę.
Iliada Homera buduje jeden z pierwszych wielkich mitów historycznych zachodniej kultury. Wojna trojańska - niezależnie od swojej faktycznej podstawy, potwierdzonej częściowo przez archeologię - staje się w eposie sceną, na której rozgrywa się dramat honoru, gniewu i śmiertelności. Achilles, Hektor i Priam to postaci o historycznej genezie przetworzone w archetypy. Homer nie oddziela historii od mitu - przeciwnie, historia jest wiarygodna właśnie dlatego, że bogowie w niej uczestniczą.
Antygona Sofoklesa osadza akcję w mityczno-historycznych Tebach po wojnie siedmiu przeciw Tebom. Kreon jako władca uosabia prawo historycznie ukształtowanego państwa-polis, Antygona - prawo ponadhistoryczne, boskie. Sofokles używa historycznego konfliktu (walki o Teby) jako pretekstu do pytania o granicę posłuszeństwa wobec władzy - pytania, które każda historyczna epoka musi zadawać od nowa.
Quo vadis Henryka Sienkiewicza rozgrywa się w Rzymie Nerona, precyzyjnie datowanym na lata 64–68 n.e. Postaci historyczne: Neron, Petroniusz, Seneka, Piotr Apostoł - współistnieją z fikcyjnymi Winicjuszem i Ligią. Sienkiewicz rekonstruuje historyczny pożar Rzymu i prześladowania chrześcijan z encyklopedyczną starannością, ale jego zasadniczym celem jest pokazanie, jak w łonie zgniłego imperium rodzi się nowa cywilizacja. Historia Nerona to w tej powieści historia zmierzchu; historia Piotra - historia świtu.
Krzyżacy Henryka Sienkiewicza czerpią z bitwy pod Grunwaldem (1410) i poprzedzającego ją konfliktu polsko-krzyżackiego. Jadwiga i Jagiełło pojawiają się jako autentyczne postaci historyczne, a Grunwald - jako moment dziejowy, który udowadnia siłę słowiańskiej jedności. Powieść powstaje w 1900 roku, w okolicach antypolskich ustaw hakatystycznych w zaborze pruskim - historyczny triumf nad Zakonem jest argumentem politycznym dla czytelników żyjących pod pruską władzą.
Powrót posła Juliana Ursyna Niemcewicza z 1790 roku to komedia polityczna pisana na gorąco, gdy Sejm Czteroletni pracował nad reformą Rzeczypospolitej. Walerian Miecznik i Starosta Gadulski reprezentują dwa historyczne obozy: reformatorski i konserwatywny. Niemcewicz używa żywej historii - debat o Konstytucji 3 maja - jako materiału dramatycznego, robiąc z teatru narzędzie politycznej edukacji obywatelskiej. To jeden z pierwszych przypadków w literaturze polskiej, gdzie historia nie jest zamknięta, lecz dzieje się w chwili pisania.
Dziady cz. III - (zob. wyżej przy tyranii) - w kontekście mitu historycznego warto dodać, że Mickiewicz buduje własną legendę mesjanistyczną: Polska jako Chrystus narodów. Ta historiozoficzna wizja jest świadomą mitologizacją historycznych klęsk (rozbiorów, represji po powstaniu), przekształcającą przegraną w narrację wybraństwa. Mit jest tutaj narzędziem politycznym i terapeutycznym zarazem.
Hamlet Williama Szekspira odwołuje się do duńskich kronik Saxo Gramatikusa, ale Szekspir nie interesuje się historyczną Danią. Interesuje go pytanie, co człowiek może zrobić z historyczną winą odziedziczoną po poprzednim pokoleniu. Duch ojca Hamleta jest historią w formie czystej: zobowiązaniem, którego nie można zignorować ani spełnić bez samozniszczenia. Dania jest tu modelem każdego państwa, w którym władza zbudowana jest na zbrodni.
klp.pl
Autor: