Nadzieja jako ostatnia ostoja w obliczu zagłady
Nadzieja pojawia się najwyraźniej tam, gdzie wszystko inne zawodzi: gdy bohater traci dom, wolność, bliskich lub własną tożsamość. W skrajnym ucisku staje się jedynym zasobem, który nie może zostać zabrany z zewnątrz - istnieje dopóty, dopóki człowiek sam jej nie porzuci. Ta odmiana motywu dominuje w literaturze obozowej, wojennej i martyrologicznej.
Inny świat Gustawa Herlinga-Grudzińskiego - w sowieckim łagrze Jercewo nadzieja na przeżycie przybiera kształt bardzo konkretny: jest kalkulacją dni, porcji chleba, stopni mrozu. Narrator obserwuje, że ci, którzy tracą nadzieję, umierają szybciej niż ci, których ciało już dawno jest wyczerpane. Szczególnie przejmująca jest historia Kostylewej, kobiety głodzącej się na śmierć jako akt ostatniej woli - paradoksalnie, to rezygnacja z nadziei staje się dla niej jedyną formą wolności. Grudziński pokazuje, że nadzieja w łagrze jest dobrem deficytowym, które łagier metodycznie niszczy.
Dżuma Alberta Camusa - doktor Rieux nie żywi iluzji co do wygranej z zarazą ani co do natury ludzkiej. Jego nadzieja jest pozbawiona metafizyki: sprowadza się do kolejnego dnia pracy, kolejnego pacjenta, kolejnej szczepionki. Camus konstruuje ją jako etykę działania bez gwarancji - bohater nie wie, czy wygra, ale wie, że musi próbować. To nadzieja laicka, absurdalna w sensie filozoficznym, a mimo to najpotężniejsza spośród wszystkich pokazanych w powieści.
Zdążyć przed Panem Bogiem Hanny Krall - rozmowa z Markiem Edelmanem ujawnia, czym była nadzieja w getcie warszawskim. Była nie tyle wiarą w ocalenie, ile wyborem godności: powstańcy wiedzieli, że przegrają, a mimo to walczyli. Edelman mówi o nadziei bez sentymentu - jako o odruchu, który pozwala człowiekowi nie stać się tylko ofiarą.
Początek Andrzeja Szczypiorskiego - przez całą powieść splata się kilka linii narracyjnych związanych z losami Żydów i Polaków w okupowanej Warszawie. Nadzieja funkcjonuje tu jako cicha siła napędowa ukrywających i ukrywanych: jest w geście podania fałszywych papierów, w decyzji o przechowaniu obcego dziecka, w codziennym ryzyku, które nie ma żadnego racjonalnego uzasadnienia poza wewnętrznym nakazem człowieczeństwa.
Nadzieja złudna - pułapka oczekiwania
Nie każda nadzieja ocala. Literatura chętnie pokazuje jej drugie, niebezpieczne oblicze: jako złudzenie, które unieruchamia, kołysze do snu lub prowadzi do zguby. Bohaterowie czekający na coś, co nie nadejdzie, tracą czas, relacje, a niekiedy życie - a nadzieja okazuje się mechanizmem zniewolenia, nie wyzwolenia.
Lalka Bolesława Prusa - Stanisław Wokulski żywi nadzieję podwójną: na miłość Izabeli Łęckiej i na modernizację społeczeństwa polskiego. Obie zawodzą. Łęcka nie jest zdolna do uczucia, które Wokulski jej przypisał; społeczeństwo nie jest gotowe na zmiany, które on uosabia. Prus bezlitośnie pokazuje, że nadzieja Wokulskiego jest projekcją jego własnych pragnień na rzeczywistość, która tych pragnień nie podziela. Kontekst historyczny - Polska pod zaborami, zamrożona hierarchia społeczna - sprawia, że nadzieja bohatera jest z góry skazana na klęskę strukturalną.
Wesele Stanisława Wyspiańskiego - Chochoł i Złoty Róg to symbole nadziei uśpionej i zmarnowanej. Inteligenci oraz chłopi tańczą w malignie, zamiast podjąć czyn, do którego niby są gotowi. Wyspiański diagnozuje polską nadzieję narodową jako chorobę: istnieje, ale jest niezdolna do przekształcenia się w działanie. Scena finałowa, w której wszyscy tańczą w letargu, jest jednym z najbardziej gorzkich obrazów nadziei-pułapki w całej literaturze polskiej.
Zbrodnia i kara Fiodora Dostojewskiego - Raskolnikow żywi nadzieję, że jego teoria o ludziach „nadzwyczajnych" jest słuszna i że zbrodnia okaże się aktem twórczym. Ta nadzieja jest fałszywą konstrukcją intelektualną. Dostojewski pokazuje jej stopniowe rozpadanie się: po morderstwie Raskolnikow odkrywa, że teoria nie trzyma się rzeczywistości. Dopiero wyrzeczenie się złudnego przekonania i przyjęcie kary otwiera możliwość prawdziwej odnowy - nadziei już innego rodzaju.
Czekając na Godota Samuela Becketta - Władimir i Estragon czekają na Godota, który nie przybywa. Ich nadzieja jest strukturą bez treści: nie wiedzą, kim jest Godot, czego od niego oczekują ani czy w ogóle przyjdzie. Beckett czyni z nadziei absurdalne oczekiwanie, które wypełnia czas, ale niczego nie rozwiązuje. To nadzieja jako substytut sensu - i zarazem jedyny sposób, by jakoś przetrwać kolejny dzień.
Nadzieja eschatologiczna - oczekiwanie na zbawienie i odkupienie
Religijna odmiana nadziei ma w literaturze europejskiej głęboko biblijne korzenie. Jest to nadzieja skierowana ku wieczności - przekonanie, że cierpienie ma sens, że śmierć nie jest ostatnim słowem, że istnieje porządek wyższy niż ludzki. Pojawia się zarówno w dziełach żarliwie religijnych, jak i w tych, które poddają ją krytycznej próbie.
Biblia - Księga Hioba jest archetypicznym tekstem o nadziei poddanej ekstremalnemu testowi. Hiob traci wszystko i kwestionuje Bożą sprawiedliwość, ale nie traci nadziei na spotkanie z Bogiem - choć to spotkanie oznacza dla niego konfrontację, nie pocieszenie. Psalmy, zwłaszcza Psalm 22 i Psalm 130 (De profundis), są modelowymi tekstami nadziei w rozpaczy: wołanie z głębokości zakłada, że ktoś słyszy.
Boska Komedia Dantego Alighieri - wędrówka przez Piekło i Czyściec jest możliwa tylko dlatego, że istnieje nadzieja na dotarcie do Raju. Napis nad bramą piekielną - „porzućcie wszelką nadzieję, wy, którzy tu wchodzicie" - definiuje piekło właśnie jako przestrzeń całkowitego jej braku. Dla Dantego nadzieja jest warunkiem drogi: bez niej wędrówka byłaby bezsensowna.
Pan Tadeusz Adama Mickiewicza - epopeja napisana na emigracji jest aktem nadziei: Mickiewicz odtwarza utracony kraj nie po to, by opłakiwać, lecz by ocalić w pamięci i podtrzymać wiarę w powrót. Inwokacja „Litwo, Ojczyzno moja" jest modlitwą o przywrócenie tego, co utracone. Kontekst historyczny - rozbiory Polski, emigracja po powstaniu listopadowym - nadaje tej nadziei charakter zbiorowy i mesjański.
Dziady część III Adama Mickiewicza - Konrad w Wielkiej Improwizacji traci nadzieję na Boga jako sprawiedliwego Ojca i oskarża Go o obojętność wobec cierpiącego narodu. Paradoksalnie, sama gwałtowność tego oskarżenia świadczy o tym, że Konrad wciąż kieruje się ku Bogu - bluźnierstwo jest odwrotną stroną nadziei, nie jej brakiem. Ksiądz Piotr, w przeciwieństwie do Konrada, reprezentuje nadzieję pokorną i eschatologiczną: wierzy, że Polska zmartwychwstanie.
Nadzieja jako siła ocalająca w miłości i wspólnocie
Nadzieja rodzi się nie tylko w starciu z historią czy śmiercią, lecz także w relacjach między ludźmi: w miłości, przyjaźni, więzi rodzinnej. Bliskość drugiego człowieka może stać się źródłem nadziei silniejszej niż jakikolwiek argument rozumowy - i odwrotnie, jej utrata może nadzieję unicestwić.
Kamizelka Bolesława Prusa - chory na gruźlicę mężczyzna i jego żona żyją złudzeniem wyleczenia, które oboje podtrzymują dla siebie nawzajem. Ona zwęża kamizelkę, by wydawało się, że chudnie mniej; on nie mówi o tym, że wie. To nadzieja jako forma miłości - kłamstwo z troski, które jest piękniejsze niż brutalna prawda. Prus nie osądza bohaterów; pokazuje, że taka nadzieja ma swoją godność.
Tren IX i Tren XIX Jana Kochanowskiego - po śmierci Urszulki ojciec przechodzi przez etapy rozpaczy i zwątpienia, by w Trenie XIX (albo śnie) zetknąć się z obrazem matki i córki w wiecznym spokoju. Sen przynosi nadzieję eschatologiczną, ale też bardzo ludzką: że miłość rodzicielska nie kończy się wraz ze śmiercią dziecka, że istnieje jakaś forma trwania. Kochanowski nie pogrąża się w pesymizmie - treny kończą się gestem otwarcia, nie zamknięcia.
Mała książę Antoine'a de Saint-Exupéry'ego - miłość Małego Księcia do swojej róży i jego nadzieja na powrót do niej są siłą napędową całej opowieści. Dla lotnika, który go spotyka, spotkanie z Księciem staje się przywróceniem nadziei na sens - na to, że relacje między ludźmi (i między ludźmi a tym, co kochają) są ważniejsze niż rzeczy. Kontekst powstania książki - II wojna światowa, emigracja Saint-Exupéry'ego - nadaje tej nadziei wymiar bardzo osobisty.
Romeo i Julia Williama Szekspira - miłość między Romeem a Julią rodzi się jako nadzieja na przezwyciężenie nienawiści rodzin; jest wiarą, że to, co się czuje, może być silniejsze niż historia i konwencja. Tragedia Szekspira pokazuje jednak, że tej nadziei nie wystarczy: świat nie jest gotowy, by ją przyjąć. Śmierć kochanków paradoksalnie spełnia nadzieję na pokój między rodami - ale ceną jest to, że nie ma już dla kogo żyć.
Nadzieja zbiorowa - mesjanizm, naród, historia
Polska literatura romantyczna wypracowała szczególną odmianę nadziei: zbiorową, historyczną, mesjańską. Nadzieja narodu zniewologonego staje się wiarą, że historia ma sens, że cierpienie nie jest bezcelowe, że wolność nadejdzie. Ta odmiana motywu jest specyficznie osadzona w kontekście rozbiorów i kolejnych klęsk powstańczych, choć jej echo słychać też w literaturze XX-wiecznej.
Konrad Wallenrod Adama Mickiewicza - tytułowy bohater nadziei na wyzwolenie Litwy nie wyraża wprost; działa przez podstęp i poświęcenie, bo otwarta walka jest niemożliwa. Sama struktura jego działania zakłada nadzieję: wierzy, że jego ofiara przyniesie owoc, choć nie dożyje jego zebrania. Mickiewicz wpisuje w tę postać romantyczny wzorzec nadziei ofiarnej - nadzieja jako zobowiązanie wobec przyszłych pokoleń.
Gloria victis Elizy Orzeszkowej - opowiadanie opłakuje klęskę powstania styczniowego, ale nie pozbawia jej sensu. Tytuł - „Chwała zwyciężonym" - jest paradoksalnym gestem nadziei: nawet przegrana walka o słuszną sprawę ma wartość i zostanie zapamiętana. Orzeszkowa wpisuje klęskę w narrację, która ocala godność poległych.
Przedwiośnie Stefana Żeromskiego - Cezary Baryka szuka sensu i nadziei kolejno w komunizmie, w micie szklanych domów i w pracy organicznej. Każda z tych nadziei zawodzi lub okazuje się fałszywa. Powieść nie oferuje rozwiązania - kończy się gestem wyjścia na ulicę, który może być i nadzieją, i klęską. Żeromski zadaje pytanie o to, na czym można oprzeć nadzieję zbiorową w niepodległej Polsce, i nie odpowiada na nie.
Kamienie na szaniec Aleksandra Kamińskiego - historia Rudego, Alka i Zośki jest opowieścią o nadziei pokoleniowej: młodzi konspiratorzy wierzą, że walka ma sens, że Polska będzie wolna, że ich poświęcenie nie pójdzie na marne. Kamiński nie ukrywa ceny - wszyscy trzej giną - ale nadzieja, którą żywili, staje się dziedzictwem przekazywanym czytelnikowi.
Nadzieja w doświadczeniu jednostki - dojrzewanie i przełom wewnętrzny
Nadzieja bywa też czymś, co bohater musi dopiero w sobie odkryć lub na nowo zbudować po wewnętrznej katastrofie. Nie przychodzi z zewnątrz - rodzi się z przeżytego kryzysu, z porażki, z konfrontacji z własną słabością. Ta odmiana motywu jest bliska literaturze inicjacyjnej i powieści psychologicznej.
Zbrodnia i kara Fiodora Dostojewskiego - po przyznaniu się do winy i zesłaniu na Syberię Raskolnikow przeżywa powolne przebudzenie: nadzieja, która rodzi się w finale powieści, jest zupełnie inna od tej z początku - nie jest teorią ani ambicją, lecz gotowością do życia. Sonia Marmieładow, wierząca i kochająca, jest dla niego żywym dowodem, że nadzieja możliwa jest nawet dla kogoś tak skażonego winą.
Stary człowiek i morze Ernesta Hemingwaya - Santiago wyrusza w morze mimo starości i długiej passy niepowodzeń. Jego nadzieja nie jest naiwna: wie, że może przegrać. Ale sam fakt wyjścia, samo podjęcie walki o marlin, jest gestem nadziei, który Hemingway opisuje z powagą i szacunkiem. „Człowiek może być zniszczony, ale nie pokonany" - to zdanie definiuje nadzieję jako postawę niezależną od wyniku.
Granica Zofii Nałkowskiej - Zenon Ziembiewicz stopniowo traci nadzieję - na miłość, na etyczne życie, na spójność między wartościami a czynami. Jego upadek jest historią powolnego zawłaszczania przez kompromisy. Nałkowska pokazuje, co się dzieje, gdy człowiek przestaje żywić nawet minimalną nadzieję na własną lepszość: zostaje mu tylko mechaniczne trwanie, które kończy się katastrofą.
Ojciec Goriot Honoriusza Balzaka - stary Goriot żywi nadzieję aż do śmierci: wierzy, że córki go kochają, że przyjdą do jego łoża, że wszystko, co dla nich poświęcił, miało sens. Nadzieja ta jest tragicznie fałszywa i Balzak nie oszczędza czytelnika - umierający ojciec czeka na córki, które nie przychodzą. To jeden z najbardziej przejmujących obrazów nadziei jako iluzji podtrzymywanej przez miłość.
klp.pl
Autor: